pzn_logo

Rewolucyjnych zmian w Polskim Związku Narciarskim ciąg dalszy. Zarząd związku narciarskiego ogłosił konkurs na trenera koordynatora w narciarstwie biegowym. Podejrzewamy, że chodzi o koordynatora grup juniorsko-młodzieżowych!

 

Dlaczego podejrzewamy spytacie, ano dlatego, że w ogłoszeniu na oficjalnej stronie pzn.pl, które zacytujemy poniżej takiego juniorsko-młodzieżowego określenie nijak znaleźć nie można:

Polski Związek Narciarski (PZN) ogłasza konkurs na stanowisko: Trenera Koordynatora w Narciarstwie Biegowym. Oferty można składać do dnia 18 maja 2017r. do godziny 16:00. W dniu 22 maja 2017r. wyboru trenerów dokona Komisja Konkursowa. Poniżej przedstawiamy założenia konkursowe.
Założenia konkursowe:
1. Wymagania konieczne:
- uprawnienia do pracy szkoleniowej minimum trener klasy II,
- minimum 2-letni staż pracy w Biegach Narciarskich
- znajomość języka angielskiego,
- prawo jazdy kategorii B.
2. Dokumenty wymagane w ofertach składanych przez kandydatów:
- życiorys zawodowy z przebiegiem pracy zawodowej;
- kopie dokumentów potwierdzających staż pracy, posiadane kwalifikacje.

Tyle na stronie związku.

 

I proszę nie pisać w komentarzach, że się czepiam, po prostu z artykułu o zmianach personalnych w PZN, który możecie zobaczyć w całości TUTAJ wynika, że ma to być właśnie " trener koordynator w biegach narciarskich przy pionie sportowym w PZN, w celu organizacyjnego wsparcia funkcjonowania grup sportowych ". I teraz nasuwają się wątpliwości. Powyższe zdanie jest w akapicie poświęconym reformie w grupach szkoleniowych juniorsko-młodzieżowych. Czyli PZN szuka trenera koordynatora do tychże, czy też osobę koordynującą pracę wszystkich grup (kadr) szkoleniowych PZN. Takiego szefa wszystkich szefów, lub też jak wolicie nadtrenera. Podejrzewam jednak, że chodzi o koordynatora młodzieży.

Same wymagania można powiedzieć niewielkie, nie ma np. wymogu ukończenia studiów wyższych, II klasę trenerską posiada kilkadziesiąt znanych mi osób. Z angielskim u starszego pokolenia oczywiście gorzej, ale jestem tutaj optymistą, dadzą radę. Niepokoi trochę wymóg 2 letniej pracy w biegach narciarskich, co nie wyklucza z konkursu serwismenów i fizjoterapeutów. Przykładem jest zresztą awans step by step byłego serwismena kadry, a obecnie "Trenera Głównego Kadry Narodowej A MIX kobiet w biegach narciarskich" Mariusza Hluchnika.

Warunek 2 letniej pracy trenerskiej brzmiałby lepiej.

 

Wróćmy jednak do konkursu i pospekulujmy. Znając trochę środowisko trenerskie można pokusić się o dwa typy: trenera klubowego braci Burych, Dominika i Kamila z MKS Istebna Tadeusza Krężeloka i trenerkę NKS Trójwieś Beskidzka Aleksandrę Pustołkę. Nie można wykluczyć kogoś z młodego pokolenia, ale o tym na razie cicho sza. Jeżeli drogi czytelniku/czytelniczko masz swoje typy to proponuję (zupełnie na serio) dodawanie kandydatur w komentarzach.

 

I jeszcze jedna sprawa. Zastanawiam się od dłuższego czasu na organizacją biegów narciarskich w PZN i jakoś nie widzę potrzeby takiej funkcji. Widzę za to potrzebę menedżera z prawdziwego zdarzenia, który poukłada to wszystko w jeden przejrzysty, nie zmieniany ad hoc wg potrzeb system. Który ustali zasady powoływania do kadr, wyjazdów na MŚ seniorów i juniorów, EYOWF, Puchary Świata i inne Puchary Kontynentalne. Który ustali przejrzyste zasady eliminacji do w/w imprez, który ustali limity FIS punktów, na zasadzie nie masz nie jedziesz/nie jesteś w kadrze. Ot takie fantasmagorie...

 

Kuba Cieślar

 

p.s Nie zapominam oczywiście o kombinacji norweskiej, sprawa zwolnienia trenera Mateusza Wantuloka nie jest do końca jasna, jednak w ciągu paru dni postaram się uzyskać jednoznaczne powody zwolnienia. Bo to, że zawodnicy Paweł Słowiok i Adam Cieślar zaliczyli najlepszy sezon w swojej karierze powodem chyba nie jest. Zakulisowe informacje mówią o ingerencji w sprawę najnowszego dyrektora w PZN, ale w to wierzyć się wprost nie chce. Wrócimy do tematu.