Świetny wynik Kamili Żuk, udany debiut Bieleckiej w biathlonie

W Sjusjoen (Norwegia) odbyły się pierwsze tej zimy zawody biathlonowe. W mocnej stawce – m.in. z reprezentantkami Ukrainy, Francji, Norwegii i Niemiec – były też Polki, w tym eks-biegaczka Dominika Bielecka.
Na starcie sobotnich sprintów na dystansie 7,5 kilometra stanęło 71 zawodniczek, w tym trzy reprezentantki Polski, dla których rywalizacja przeciwko tak utytułowanym biathlonistkom jak Miriam Goessner, Tiril Eckhoff czy Julii Dżymy była znakomitym testem możliwości i formy. Dominika Bielecka i Anna Mąka zaczęły sezon od przyzwoitych miejsc, a Kamila Żuk – od znakomitego, dziewiątego.
Zaledwie 19-letnia narciarka jako pierwsza objęła prowadzenie na mecie, którego nie oddawała przez kilkanaście minut. Pochodząca z Sokołowska Polka zaliczyła jedną wpadkę na strzelnicy, co przy niezłej dyspozycji na trasie przełożyło się na +1:52.5 straty do zwyciężczyni – Justine Braisaz z Francji. Podium uzupełniły Norweżka Tiril Eckhoff (mimo dwóch pudeł) i Julia Dżyma z Ukrainy. Żuk – mimo że przed kadrą jeszcze wewnętrzny sprawdzian – najprawdopodobniej dołączy w nagrodę do ekipy, która wystąpi za dwa tygodnie w Pucharze Świata w Oestersund.
Dla Bieleckiej – byłej mistrzyni Polski w biegach narciarskich – start w Skandynawii był debiutem w międzynarodowym towarzystwie biathlonowym. Wodzisławianka, która za namową Tomasza Sikory zmieniła tej wiosny trenowaną dyscyplinę, wspominała, że jej kariera i decyzja o dłuższym „romansie” z tym środowiskiem zależy przede wszystkim od umiejętności obsługi karabinu. Jak widać po wynikach z Sjusjoen, treningi strzeleckie przyniosły efekt, bo 23-latka tylko dwukrotnie biegła karną rundę, co pozwoliło na zajęcie 25. lokaty. Obie wspomniane biało-czerwone przedzieliła jeszcze 14. Anna Mąka.
- Pewnie spodziewaliśmy się nieco lepszego biegu ze strony Bieleckiej, ale wciąż jeszcze przyzwyczaja się do karabinu na plecach. Trenerzy ją chwalą, są z niej zadowoleni i mają wobec niej długofalowe plany. Jak na pierwszy start trzeba go ocenić pozytywnie. Można się było obawiać o strzelanie, a było całkiem nieźle - komentuje redaktor naczelny Biathlon.pl Sebastian Krystek. Dziennikarz uważa, że na początku Dominika będzie się "oswajać" w Pucharach IBU i próbować formalnie zakwalifikować się do Pucharu Świata. - Wbrew pozorom nie mamy wcale licznej kadry i w przypadku, odpukać, kontuzji, chorób czy niedyspozycji niewykluczone, że dostanie szansę. Widać, że ma dryg - mówi nam Krystek.
Rywalizację mężczyzn na 10 km wygrał Francuz Martin Fourcade. Najszybszy z Polaków był 38. Mateusz Janik.
Michał Chmielewski
Udostępnij
Komentarze (3)
- zawodnik2016-11-12 22:32:40Tiril Eckhoff o ile dobrze kojarzę jest z Norwegii nie z Niemiec :)
- zawodnik2016-11-12 22:35:06pod uwagę należy wziąć to że zawodniczki trenującę biathlon dużo dłużej z pewnością spędzają dużo mniej czasu na strzelnicy niż Bielecka :)
- Czesław2016-11-19 23:40:37Brawa dla całej trójki. Możliwości mają ogromne. Powodzenia i dużo zdrowia.


