Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat28 kwietnia 2016

Kowalczyk, Bjoergen, Randall, Bauer – czy wrócą z medalami z MŚ w Lahti?

kowalczyk justyna

Tak to już bywa, że wielkie imprezy wzbudzają zainteresowanie nie tylko kibiców, ale i zawodników, którzy po sezonach bez wydarzeń rangi mistrzowskiej chcą ponownie wrócić na sportowy szczyt. Taką okazję będą mieli w przyszłym roku w Finlandii. Czy zrealizują swoje plany?

 

Jako pierwsza swoje wysokie aspiracje zdradziła oczywiście Marit Bjoergen, która po porodzie zaskakując szybko wróciła na biegową trasę, pośpiech przepłacając jednak kontuzją. Jeszcze zanim nabawiła się urazu, który wykluczył ją z walki o medale krajowego czempionatu, na łamach mediów mówiła wprost: - Jeśli nie będę w stanie walczyć o pozycje w czołowej trójce, oddam pole młodszym koleżankom.

 

Jak na razie nie zanosi się na szybko powrót Norweżki do nart. Wycofała się z biegu Skarvenerret, by, jak twierdzi, w pełni skupić się na kolejnym, mistrzowskim sezonie, a za swoją rywalką tęskni nawet zwyciężczyni  37-kilometrowego „biegu z plecakiem”, Therese Johaug. – Nie mogę doczekać się, kiedy znów będę rywalizowała z Marit, zwłaszcza że nie miałam takiej możliwości zimą. To dodatkowa motywacja – przyznała na łamach norweskiego dziennika Verdens Gang i można się tylko zastanawiać, czy to kurtuazja czy szczera chęć sprawdzenia się u boku najbardziej utytułowanej koleżanki…

 

Medalowe marzenia ma jednak nie tylko Marit Bjoergen, ale i Lukas Bauer, który w trakcie minionego sezonu zmagał się z kontuzją żeber. Za cel obrał sobie 15 kilometrów klasykiem. Co ciekawe, do myślenia dały mu biegi w Kanadzie, kiedy to na poważnie wrócił do rywalizacji. – Zawsze wiedziałem, że nie jestem dobrym sprinterem, ale kiedy patrzyłem na swoich rywali, zrozumiałem, że to nie moje miejsce – przyznał na łamach dziennika Dnes. Te niezbyt optymistyczne przemyślenia zamiast załamać, dodały motywacji. Zrobię wszystko, by odrodzić się jak feniks z popiołów. Tym samym nie wystarczą mu dwa srebrne krążki zdobyte w Libercu (2009, 15 km stylem klasycznym) i Falun (2015, 50 km stylem klasycznym)/ Może tym razem, mimo poważnego już wieku 38 lat, pokusi się o złoto? Byłoby to z pewnością duże osiągnięcie, zważywszy na najsilniejszą na świecie koalicję Norwegów.

 

Norwegia Norwegią, ale o medalach nie zapominają też inne zawodniczki. Kibiców z pewnością będzie elektryzowała rywalizacja między Bjoeregn a Kowalczyk, bowiem trudno przypuszczać, by Polka nie marzyła o powrocie na szczyt i powiększenie swojej jakże bogatej kolekcji. W końcu po to się przecież trenuje. W kolejce stoją (albo lepiej – biegną) także inne zawodniczki, które minioną zimę, pozbawioną mistrzowskiej imprezy, poświęciły na życie rodzinne, w tym Kikkan Randall, srebrna medalistka sprintu stylem dowolnym sprzed 7 lat (Liberec). Cztery lata później 9Predazzo 2013) w tej samej konkurencji, tyle że drużynowej, zdobyła złoto. – Mój cel jest jasny – w kolejnych sezonach chcę być równie dobra jak wcześniej, i to zarówno na długich, jak i krótkich dystansach. Najbardziej zależy mi na sprincie stylem dowolnym na MŚ w Lahti.

 

Katarzyna Nowak

fot. Michał Chmielewski

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (1)

  • alf2016-05-06 11:03:40
    "Skarvenerret", a co to za bieg?

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.