Justyna Kowalczyk wyrusza po formę do Nowej Zelandii

Najlepsza Polska biegaczka wykorzysta w przygotowaniach do nowego sezonu narciarskiego fakt, że na półkuli południowej panuje zima. Zapowiada również, że jaki start będzie dla niej najważniejszy. Po formę na Antypody Zawodniczka pojedzie do Nowej Zelandii. Po raz pierwszy w środku polskiego lata będzie trenowała na zaśnieżonych trasach. - Warunki są tam doskonałe. Przygotowano 50 km tras, dlatego na pewno przez ten miesiąc nie będziemy trenować samotnie. Do Nowej Zelandii regularnie przyjeżdżają ekipy Stanów Zjednoczonych i Kanady, spodziewamy się też rosyjskich sprinterów - powiedział trener Aleksander Wierietielny. Wyjazd na antypody jest planowany na 1 sierpnia i umożliwi specjalistyczny trening narciarski - Możliwość przeprowadzenia zajęć na śniegu jest oczywiście bardzo cenna, ale taka zmiana w przygotowaniach pozytywnie wpłynie na Justysię także od strony mentalnej. Treningi narciarskie to ciężka, systematyczna harówka i choć Justysia nie ma problemów z motywacją to na ten wyjazd bardzo się cieszy - podkreślił szkoleniowiec. Eksperymenty w przygotowaniach umożliwia fakt, że w nadchodzącym sezonie nie będzie igrzysk olimpijskich czy mistrzostw świata. Pozostaje rywalizacja w prestiżowym Tour de Ski – dłuższym w tym roku o jeden dzień. Puchar Świata 2010/11 rozpocznie się 19 listopada w norweskim Beitostolen. Najistotniejsze biegi w sezonie W Polsce „wielkie ściganie” zagości 17 i 18 lutego - po raz pierwszy w historii. Po raz pierwszy w jej karierze zawody Pucharu Świata odbędą się bowiem w Polsce - w Jakuszycach.- Jako jedna z paru osób walczyłam o to żeby Puchar Świata był w Polsce. To będzie dla mnie najprawdopobniej najważniejszy start w sezonie i chciałabym się do niego jak najlepiej przygotować - przyznaje Justyna Kowalczyk. Z pewnością intensywny trening da odpowiednie rezultaty w czasie zimowego Pucharu Świata. Justyna Kowalczyk wykorzystała krótką przerwę między jednym, a drugim obozem przygotowawczym na pobyt w kraju. Przeszła w Warszawie badania medyczne. Odwiedziła też swój dom rodzinny.


