Kolejne wygrane Kowalczyk i Kreczmera w Nowej Zelandii

Niedziela w ramach Australijsko - Nowozelandzkiego Pucharu Kontynentalnego FIS w Snow Farm (Nowa Zelandia) to biegi stylem dowolnym. Mieliśmy w nich powtórkę z rozrywki, a więc kolejną wygraną Justyny Kowalczyk przed Sylwią Jaśkowiec oraz zwycięstwo Macieja Kreczmera.
W sobotę wielkie emocje w walce o zwycięstwo towarzyszyły tylko biegowi panów, w niedzielę w obu wyścigach działo się mnóstwo - od początku do końca.
Panie rywalizowały na dystansie 5 kilometrów. Od początku Kowalczyk i Jaśkowiec biegły w miarę równym tempem. W połowie dystansu Jaśkowiec wyraźnie przyspieszyła i wiele wskazywało na to, że wygra ze swoją bardziej utytułowaną koleżanką. Jednak na jednym z ostatnich podbiegów pani Justyna znalazła dodatkową moc, włączyła wyższy bieg i zdołała wygrać - z przewagą 7 sekund nad Jaśkowiec.
- Przegrałam z piszczelami, wygrałam z sobą i ciut ciut z Sylwią:) Pięknie walczyłyśmy - napisała Justyna Kowalczyk na swoim profilu na Facebooku, tuż po zawodach.
U panów na dystansie 10 km znów pojedynek polsko-kanadyjski. Rywalem Macieja Kreczmera, podobnie, jak w sobotę był Brian McKeever - jeden z bardziej znanych narciarzy - paraolimpijczyków na świecie. McKeever to dziesięciokrotny mistrz paraolimpjski.

W konfrontacji z Kreczmerem nie miał jednak w niedzielę szans. Kreczmer startując 30 sekund za Kanadyjczykiem dogonił go na ostatnim, trzecim okrążeniu i finiszował przed nim.
(huc)
fot. Alexej Soczkow


