Skąd wzięła się akcja „Stop bezprawiu”?

- Układy i kolesiostwo niszczą polski sport – krytykuje Aleksander Nowak, ojciec byłego już biegacza narciarskiego. Syn, podobnie jak wielu innych, zniechęcony postawą działaczy zrezygnował z nart.
Aleksander Nowak to wrocławski przedsiębiorca, który postanowił wytoczyć działa przeciwko dolnośląskim działaczom narciarskim. Jego czternastoletni syn zakochał się w biegówkach. Najpierw kształcił się jako zawodnik Śnieżki Karpacz, później – aż do lutego tego roku – reprezentował barwy MKS Karkonosze. I nie był to bynajmniej okres dla dziecka szczęśliwy.
- Syn był zdeterminowany, żeby trenować biegi. Zakochał się w śniegu i ostatnie, co powinien zrobić rodzic, to mu tego zabronić. Chcieliśmy, żeby był bliżej gór, więc przenieśliśmy się nawet do Karpacza, ale przez moją firmę z powrotem musieliśmy wrócić do Wrocławia. I padło pytanie: trenujesz czy wracasz z nami? Został. Ale nie na długo – mówi rozgoryczony pomysłodawca akcji „Stop bezprawiu w biegach narciarskich” i opowiada o kulisach wydarzeń, w wyniku których polski sport „zabił” kolejnego chętnego do wysiłku dzieciaka. Nowak po powrocie na niziny wysłał syna do bursy w Jeleniej Górze, z której codziennie dojeżdżał do sobieszowskiej szkoły. Trenował w niej jako uczeń klasy sportowej będącej pod skrzydłami miejscowego klubu MKS Karkonosze. Nie był jednak zawodnikiem żadnego z licencjonowanych trenerów. Po licznych rozmowach wspólnie z ojcem zdecydowali, że rozsądniej będzie zaufać młodemu i ambitnemu szkoleniowcowi z zewnątrz.
Nowak: - Młody rozpoczął treningi z Piotrem Skowronem, który nie ma jeszcze oficjalnej licencji trenerskiej. Kończy studia, ale byliśmy pewni, że osoba z takim doświadczeniem i zapałem dobrze zadba o rozwój młodego biegacza. Jeszcze przed rokiem szkolnym doszliśmy do porozumienia z prezesem i jednocześnie dyrektorem szkoły, Zbigniewem Stępniem. Nie prosiłem o sprzęt, który mogłem sam zapewnić dziecku, nie prosiłem o pieniądze, o dotacje. Prosiłem tylko, by umożliwić duetowi spokojny rozwój.
Jak twierdzi ojciec zawodnika, szybko zaczęły się pierwsze kłopoty. Trenerzy, których zatrudnia klub, nie byli zadowoleni, że kolejni uczniowie (Nowak nie był jedynym) wybierają prywatnych opiekunów. Taką „konkurencją”, i to z sukcesami, jest obok Skowrona Jan Framiński, pod którego skrzydłami znajduje się trzech innych narciarzy. On, podobnie jak zdobywający uprawnienia Piotr, za pieniądze rodziców dowoził chłopaków na treningi w Jakuszycach. Nowak oddał nawet na ten cel jedno ze swoich aut, bo Stępień – mimo obietnic – wciąż nie wyposażył szkoły w busa, którym ktoś mógłby zawieźć dzieci w góry. A zajęcia na na trasach biegowych są wpisane w plan zajęć trzy razy w tygodniu. Jakoś trzeba sobie poradzić. Klubowi, zdaniem stowarzyszenia „Stop bezprawiu”, nie podoba się, że rodzice mieszają się w sport w poczuciu, że ktoś wchodzi z butami na ciepły teren działaczy, gdzie nie podlegają w zasadzie żadnej kontroli. - Nie chcą osób z zewnątrz, bo wiedzą, że prędzej czy później wyjdą na jaw ich przekręty – mówi Nowak twierdząc, że po pewnym czasie „wyłamanych ze struktur” włodarze klubowi zaczęli zwalczać. Na przeprowadzonych niedawno Mistrzostwach Polski Młodzików, zamiast podopiecznego Piotra Skowrona, w sztafecie MKS-u pobiegł... biathlonista. - Syna poinformowali kilka chwil wcześniej – mówi twórca „Stop bezprawiu...”.
- Dziecko jakoś sobie radziło. Dwa razy w miesiącu musiałem mu jednak wynajmować hotel, bo w internacie był tzw. „weekend wyjazdowy” i nikt z uczniów nie mógł zostać na miejscu. Miał trenować we Wrocławiu? Szkoła chwali się, że ma sport, a nie robi w kierunku jego rozwoju absolutnie nic. Liczą się tylko punkty i byle kasa wpadała na konto. Zawodnik to maszynka do jej robienia – mówi Nowak i za jeden z przykładów podaje zachowanie naganne, którym grożono uczniowi szkoły z powodu nieobecności na lekcjach. - Syn trenuje, wyjeżdża na obozy, był przez rodzica oficjalnie zwolniony i usprawiedliwiony, a nawet nikt nie raczył tego przekazać wychowawczyni. To skandal – kwituje zdeterminowany w walce z działaczami przedsiębiorca i po chwili wyrzuca z siebie drugi, trzeci i kolejne dwa przykłady braku profesjonalizmu. Zapowiada wojnę.
Nowak nie przebiera w słowach i daje do zrozumienia, że sprawa sama się nie domknie. - Finał będzie miał miejsce w sądzie. Dyrektor placówki, który nie pilnuje swoich obowiązków, za uszami ma jeszcze więcej. To, co dzieje się w Sobieszowie, to skandal. Mam pełno dowodów na te przekręty i wkrótce wyjdą one na jaw – zapowiada ojciec byłego zawodnika i zapewnia, że takich „smaczków” zgromadził jeszcze więcej. Jednym z nich jest m.in. rzekome wyłudzanie pieniędzy przez Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Szklarskiej Porębie, której dyrektor spraw sportowych najpierw za pieniądze z zewnętrznej dotacji miał kupić podopiecznym stroje startowe, a następnie żądać za nie opłaty w wysokości 50 złotych. - Zapomnij, że dostaniesz za tę kasę jakieś pokwitowanie – ironizuje Nowak.
Pomysłodawca akcji „Stop bezprawiu w biegach narciarskich” podkreśla, że jego ofensywa nie jest wynikiem zemsty na nieprzychylnym mu środowisku. Idea wzięła się z chęci pomocy młodym polskim sportowcom, którzy dziś muszą walczyć nie tylko z rywalem na trasie, ale z działaczami w strukturach wewnątrzklubowych. A czternastolatek? Już nie biega. Z wybłaganym zachowaniem „poprawnym” za nieobecności rzucił narty i wrócił do Wrocławia.|
Wkrótce w Skipolu stanowisko władz MKS Karkonosze
Rozmawiał Michał Chmielewski
Udostępnij
Komentarze (52)
- aaa2015-03-06 14:30:47Częściowo znam to środowisko
i nie jestem niczym zaskoczony. W tym klubie są grupy uprzywilejowane, np.pana Jana.np.jest wyjazd na zawody i trener tej grupy jedzie prywatnym samochodem, pomimo, ze są dla nich miejsca w busie. Podwójne finansowanie.
W Jakuszycach jest śnieg a klasy sportowe nie jeżdżą na narty, tylko w sobotę za odpłatnością. Jak dzieci i młodzież mają wygrywać gdy nie bywają na śniegu...
Wstyd.Grupa uprzywilejowana była dwa razy na obozie, a pozostali....nie byli...Tak dalej to nie być.... - Anka2015-03-06 16:20:39Jestem mama jednego z chlopakow tej grupy uprzywilejowanej. I za obozy naprawde place z wlasnej kieszeni. Klub doklada do nich w takim zakresie, w jakim oni zdobywaja finansowanie/punkty dla klubu. Za wyjazdy autem tez place.A tak swoja droga ta grupa miala swojego sponsora, ktory czesciowo pokryl koszty zeszlego sezonu.
pozdrawiam serdecznie,
Anka - Faust2015-03-06 15:52:50ja również znam to środowisko bo sam jestem zawodnikiem tego klubu i mogę powiedzieć że to co dzieje się w tym klubie jest to żenujące ! Przekręty w klubie są wielkie, kto jest dobrze ustawiony to ma wszystko i taka jest prawda :) W końcu ktoś raczył się odezwać i w końcu może zrobią z tym porządek !
- dekameron2015-03-06 16:33:05Szkoda,że pan prezes nie patrzy w przyszłość. Grupa uprzywilejowana zaraz
kończy szkołę. A gdzie następcy. Dlaczego ta grupa była na lodowcu, a gdzie obóz na śniegu dla innych zawodników. Jak można do tego dopuścić, że zawodnicy nie trenują na śniegu, jedyny kontakt to zawody lub ktoś zawiezie dziecko na narty.Brak sprzętu dla wyróżniających zawodników, poza grupą pana Jana...Gdzie parafina, smary, proszki i pasty do nart....poza grupą uprzywilejowaną... - Anka2015-03-06 16:48:11Już wyżej napisalam, ze ta grupa "jakoby" uprzywilejowana sama wpadla na pomysl obozu na lodowcu ( brak sniegu w PL), sama czyli z pieniedzy rodzicow oplacila przejazdy, jedzenie, karnety na lodowiec i sama pojechala.
Po prostu.
Sprzęt ta grupa ma czesciowo finansowany przez klub, a czesciowo przez rodzicow.
Parafine, smary, itp - rowniez.
Roznica miedzy ta grupa a innymi zawodnikami jest, mysle, taka, ze procz tego, ze trenuja indywidualnie ( Klub nie placi za to), to koszty ponoszone na wszystko co jest związane z treningami, obozami, wyjazdami, itp. w wiekszosci sa finansowane przez nas - rodzicow. - dbk2015-03-06 16:48:41Witam serdecznie uczestników dyskusji i "dekamerona".
Proszę o bliższe doprecyzowanie która to grupa w/w klubu uważana jest za uprzywilejowaną.
Mam nadzieje że nie ta współfinansowana dobrowolnie przez rodziców w zakresie wszystkich wydatków wykraczających poza przeciętne finansowanie zawodnika przez klub.. - biegacz2015-03-06 16:58:48I tak nic sie nie zmieni... Nie ma kto tego pociagnac tak wiec o co sie tu bic.
- Rozsądny2015-03-06 18:01:09Najlepiej jak "prezesik" zrobi rachunek sumienia, spojrzy w lustro i zrezygnuje zanim przyjdą po niego. Aby być prezesem trzeba być dobrym menadżerem. W polskim związku piłki siatkowej zrobili porządek, prezes siedzi do dzisiaj.Czas na zmiany!!!
- jerzyk2015-03-06 18:04:12Wczoraj i dziś pozwalniali ich za kaucją akurat :)
- Rozsądny2015-03-06 18:06:17Ale bez powodu nie siedzieli, poczekamy na wyroki.
- zawodnik2015-03-06 18:10:04z pewnoscia "prezesik" robi wszystko co moze. wg mnie ma za duzo na glowie, za duzo funkcji obejmuje, wiec zadnej nie poswieca sie w 100 %.
- smykcobiega2015-03-06 18:10:21" Na przeprowadzonych niedawno Mistrzostwach Polski Młodzików, zamiast podopiecznego Piotra Skowrona, w sztafecie MKS-u pobiegł... biathlonista." -W tym obłudnym stwierdzeniu zawiera się istota całego zamieszania. W sekcji biegowej naszego klubu w miarę regularnie trenuje 5 chłopaków w kategorii JUNIOR C. Zatem nikt miejsca w sztafecie nie mógł być pewny. Mamy to szczęście, że są w klubie biathloniści, dzięki którym możemy wzmocnić nasze drużyny. Tak też było w tym przypadku. Młody Nowak realnie mógł lecieć tylko w klasyku. Przez wstawienie na łyżwową zmianę owego biathlonisty liczba chętnych na klasyk wzrosła. Wystarczyło wystartować indywidualnie i wybrać najlepszych - banalne? Nie dla wszystkich. Najwidoczniej Pan Nowak założył, że syn się nie załapie i zablokował jego wyjazd na UKSy. Uważam to za książkowy przykład obłąkanego rodzica, który poprzez dziecko realizuje swoje ambicje, działając na jego szkodę. Wiem co piszę bo sam do niedawna miałem z jednym do czynienia. W sporcie nic nikomu się nie należy, na wszystko trzeba zapracować. Człowiek jedną decyzją przekreślił ciężką pracę i poświęcenie chłopaka oraz trenera. Jestem pewien, że chłopak nadal oddawałby się swojej pasji, gdyby nie decyzja ojca.
Przekręty, pieniądze? Człowieku zejdź na ziemię. Każdy z nas to pasjonat i dokłada do tego interesu z własnej kieszeni przez lata. A tu pojawia się Pan z kasą i ambicjami (chyba zbyt wygórowanymi) i w 5 minut chce zawojować świat. Okazuje się, że nie jest to tak hop siup i kto temu winien?
Jest to moja osobista opinia w tym temacie.
Wojciech Smykowski - wychowanek, zawodnik, trener MKS Karkonosze Sporty Zimowe. - STOPBezprawiu2015-03-07 12:07:56Witam Serdecznie autorów powyższych komentarzy, myślałem że nie dam się prowokować ale parę słów wyjaśnienia, zwłaszcza do wojtka smykowskiego. Nie konfabuluj, najpierw zapytaj Daniela i Piotrka kogo to była decyzja.Jak nie masz wiedzy na pewne tematy to nie wypowiadaj się stwierdzeniami na forum. Z prezesem była inna umowa w pewnych kwestiach a z uwagi na to że jest niepoważną i zakłamaną osobą to stało się jak się stało. Nie określaj mnie obłąkanym rodzicem bo w przeciwieństwie do ciebie wiem co to znaczy obowiązek.Od września ani razu nie byłem w Jeleniej Górze ani Jakuszycach. Jeden raz byłem na zawodach. Dałem im auto i zabezpieczyłem finansowe potrzeby. Mieli wolną rękę w działaniach. Niestety znaleźli się próżni ludzie, którzy przeszkodzili. Wobec tego nie pisz że mam jakieś dziwne ambicje, a co do uwagi o panu z kasą, to miej świadomość że pieniądze można zarabiać dzisiaj, łatwo nie przychodzą. Zajmij się lepiej swoją pracą i zawodniczkami bo te sprawy nie dotyczą ciebie. Nie interesuje mnie twoja osoba i niech pozostanie to tak z wzajemnością.
W odniesieniu do utworzonego stowarzyszenia informuję, iż nasze działania będą również skierowane do zawodników potrzebujących wsparcia. Chylę czoła i wyrażam pełny szacunek dla każdego zawodnika bez względu na osiągane wyniki. Bezwarunkowo trzeba ich wspierać i nie pozwolić na działania, które szkodzą.
Aleksander Nowak. - zawodnik2015-03-16 21:30:34Myśli pan ze syn w trakcie roku dorówna zawodnikom którzy trenują od paru lat ? Ten biathlonista był jednym z lepszych zawodników w tej sztafecie . Nie mam ci do pana syna ,ale pieniążki sprzęt i robienie afery nie biega . Jest pan nad opiekuńczy i szkoda mi w tej sytuacji dziecka bo jest prawie moim rowiesnikiem. Pozdrawiam .
- Rozsądny2015-03-06 19:10:35do smyk co biega, zanim napiszesz to może faktycznie zapytaj zawodnika i trenera o co chodzi, trochę prawdy a nie masła w d... prezesa
- zawodnik2015-03-06 19:18:56jestem zawodnikiem mks karkonosze i potwierdzam sytuacje,ktora miala miejsce przed uksami
- Maciek2015-03-06 19:27:21Polecam w temacie dyskusji ;) https://www.youtube.com/watch?v=E-R321GJ1cA
- smykcobiega2015-03-06 19:53:35Rozsądny... moja opinia ma więcej wspólnego z faktami niż twoja ksywa. Bez odbioru...
- Sobieszowski2015-03-06 20:23:50Nie bez powodu o multiprezesie mówi się Putin Sobieszowa ;)
- GYRT2015-03-06 21:03:49Do smykcobiega:
Po cholerę chłopak ma jechać nie wiadomo ile kilometrów, na drugi kraniec Polski, jeżeli kilka osób już wcześniej ustaliło kto będzie biegł w tej sztafecie. Chłopak wiedział, że z całej czwórki biegaczy był najsłabszy i domyślał, że się nie dostanie. O miejsca w sztafecie mieli walczyć biegacze, a zagwarantowany start miał właśnie biathlonista. Miała być mowa o kwalifikacjach, których nie było. Niektóre mendy (nie będę rzucał nazwiskami, ale ten kto to czyta na pewno się domyśla) w klubie MKS Karkonosze i SMS Szklarska Poręba zadecydowały, że któryś z BIEGACZY nie pobiegnie. Jak widać chłopiec był na tyle inteligentny, że sam zrezygnował i postanowił zając się NORMALNYM ŻYCIEM A NIE MĘCZENIEM SIĘ W TEJ CHOREJ OBŁUDZIE. Osobiście mu się dziwie. Żyjcie sobie w tym bagnie, póki utoniecie, a chłopak w odpowiednim momencie się uratował.
Wracając do Pana Nowaka, to go kojarze i wiem ze on na pewno nie ma wygurowanych ambicji. Od tego kłamliwego klubu z prezesem na czele nie oczekiwał niczego. Sam kupił narty, kije, buty. Wyjazd nawet do tunelu do Niemiec sam opłacił. A proszę mi powiedzieć gdzie był klub, kiedy chłopak musiał sam siedzieć w bursie POTOK I na dodatek pewnie placic za niego pieniądze. Piszę z tym pewnie dlatego,ponieważ prezes mówił, że klub nie ma pieniedzy. Jak sie placi faktury za 5000PLN od uprzywilejowanej grupy (JANEK SKI TEAM) to nie ma sie co dziwic, że klub nie ma funduszy. Więc chłopak pewnie musiał za każda noc w POTOKU płacić kilkadziesiąt złotych. Pan Nowak moim zdaniem to czlowiek z ktory chce traktowania fair play. Jak widać chce zrobić, a raczej wysegregować to chore środowisko I CHWAŁA MU ZA TO.
PS: Nawet swoje własne dziewczynki wystawiłeś na smutek. Zamiast ich dwóch pobiegły dwie... a któż by inny móc biec, oczywiście że biathlonistki. Myślisz ze chciały by jechac tyle kilometrów na psedo mistrzostwa, gdyby wiedzialy, że w tej sztafecie nie wystąpią. Damian wiedzial o tym, że juz zostąpiono jednego biegacza, więc się wycofał. Jedna z dziewczyn byla absolutnie przekonana, że wystapi w sztafecie. Chciałbym zobaczyć jej minę jak się dowiaduje gdy jej WLASNY TRENER chcę ją zastąpić obcą mu biathlonistką. Dla mnie jest to chore, chore i jeszce raz chore. Jestem ciekaw jak ty byś sie czuł gdybyś pojechal na te zawody i widzial jak koledzy zdobywaja medal, złoty medal na MP? Zastanów się co piszesz. - Anka2015-03-06 22:24:56Faktury Janek Ski Team w zakresie wykraczajacym poza zwykle finansowanie klubu, oplacali rodzice, lub Klub z funduszy przekazanych przez sponsora konkretnie na te 3 osoby. Jako mama jednego z nich, ktora zalatwila tego sponsora, nie przyjmuje takich zarzutow. Prosze przyjac do wiadomosci, ze tylko jeden z tej 3 chlopcow jest miejscowy. Jeden jest tez z Wroclawia, drugi spod Poznania. Jako rodzice, procz pokrywania kosztow mieszkania w bursie, rowniez w hotelu podczas weekendow, kiedy bursa jest nieczynna, pokrywamy wszystkie dodatkowe koszty, ktore tu wymieniacie. Razi kogos to, ze chlopcy jezdza na lodowiec? To zorganizujcie i pokryjcie koszty tego pobytu swoich dzieci. Nie rozumiem tych dywagacji. Poki co ta trojka robi wyniki dla klubu z finansow pokrywanych w ponad 80% przez rodzicow.
pozdrawiam, Anna Medynska - zawodniczka2015-03-10 21:21:44jeśli chodzi o start biathlonisty, pomijają te wszystkie gry fair i wogóle, dobrze jest zauważyć, że chłopak zrobił najlepszy czas wśród osób startujących łyżwą w tym dniu a w sztafecie klubowej chodzi o to by miała jak najmocniejszy skład i osiągnęła jak największy sukces, w tym przypadku mistrzostwo polski, dzieki któremu chlopcy mogą postarać się o stypendium za wyniki sportowe.
- Rozsądny2015-03-06 21:11:05smyk co biega to przecież najlepszy trener człowiek nauczyciel a zapytajcie byłe i obecne zawodniczki jakie mają zdanie o swoim trenerze fakty
- hbjk2015-03-06 21:18:32Obecnie są Igrzyska, a gdzie są trenerzy.....w domu....
- Kibic2015-03-07 11:31:27//prawdopodobnie przed chwilą przypadkiem wysłałem niepełny komentarz//
Zawodnicy przynajmniej do 16-tego roku życia powinni być finansowani przez rodziców/opiekunów/sponsorów. - Kibic2015-03-07 11:49:50Zawodnicy, po 16-18 roku życia, którzy są zawodnikami klubu, a nie otrzymują za to wynagrodzenia pozwalającego
żyć i trenować są AMATORAMI.
W Polsce jest może kilku profesjonalnych biegaczy narciarskich. - jerzyk2015-03-07 12:39:01Trochę jest inna definicja amatorstwa u nas i czy jest ktoś zawodnikiem czy nie decyduje posiadanie śmiesznego żółtego kawałeczka plastiku zwanego licencją
- Obcy2015-03-07 13:26:24Należy rozdzielić kilka spraw:
1. prawdopodobnie, faktycznie jest tak, że klub kulturą organizacji tkwi jeszcze w poprzednim ustroju...
2. powoływanie biathlonisty do zawodów biegaczy nie jest przestępstwem ale też nie jest w duchu fair-play
3. Pretensje do zawodników o różne warunki treningów są krzywdzące dla zawodników. Finansowanie przez rodziców jest niezbędne przy brakach finansowania z innych źródeł.
4. Pretensje zawodnika i rodzica o brak występu na zawodach jest śmieszne. Taki jest sport. Z takim roszczeniowym podejściem raczej szans na sukces w sporcie nie było, nie ma i nie będzie. Przyszły mistrz zacisnął by zęby i wszystkim pokazał, że zasłużył na to miejsce, którego nie dostał. Z płaczem do mediów biegnie tylko ktoś nieprzystosowany...
5. Tytuł na MP to dla klubu bardzo ważna kwestia, punkty, prestiż, finansowanie dla zawodników itp. - trudno żeby z takiej szansy zrezygnować tylko po to żeby było fair wobec słabszego zawodnika...
6. W całej sprawie zabrakło chyba odrobiny profesjonalizmu po obu stronach. Nie ma takich spraw, których odpowiednimi rozmowami nie szłoby załatwić. Więcej dyplomacji a mniej teorii spiskowych i zacietrzewiania się.
7. Pokrzywdzony Pan Nowak pisze, że ustalenia z Prezesem były zupełnie inne (cyt. "Z prezesem była inna umowa w pewnych kwestiach a z uwagi na to że jest niepoważną i zakłamaną osobą to stało się jak się stało."), to znaczy jakie? Że jego syn będzie miał zagwarantowane występy w zawodach, czy co? - dbk2015-03-07 16:02:40w zasadzie mógłbym podpisać się pod powyższym podsumowaniem, ale z chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na poniższe a moim zdaniem dość istotne fakty:
O pomyśle wystawienia biathlonisty (swoja drogą zawodnika zasłużonego i zupełnie niewinnego w całej tej sytuacji) słyszałem już w Dusznikach Zdrój przy okazji BNI. Wyczuwam w tym mocno kontrowersyjne działania SMS Sz.P. Szkoły "mistrzostwa", której to sekcja biegowa w rocznikach gimnazjalnych bynajmniej nie błyszczy w kolejnych sezonach zawodów w skali polski. Znam zawodników (biegaczy) którzy świadomie nie wybrali tej szkoły jak również takich, którzy rozczarowani opuszczają ją przed czasem. Kadry SMS Sz.P. krytykują w klubie MKS K. istnienie grupy wspieranej rodzicami a prowadzonej przez doświadczonego i skutecznego Jana Framińskiego. I jak dla mnie wygląda to na "dwie pieczenie na jednym ruszcie" ze strony SMS z pozycji siły czyli podpięcie się pod sukces sztafety, której trzon stanowią trzej podopieczny JF wypracowany całoroczną ciężka pracą jego trenera i zawodników oraz celowe pominięcie zdania JF odnośnie uzupełnienia składu sztafety.
Wg mojej wiedzy - to wyniki Dolnośląskiej Gimnazjady, która odbywała się bezpośrednio przed wyjazdem na MP miała wyłonić czwartego do sztafety. Stąd moim zdaniem zasadne jest rozczarowanie Daniela Nowaka wraz z trenerem i ojcem. Dla zainteresowanych i niezorientowanych podaję link do wyników DG na stronie klubu http://www.mkskarkonosze.pl/public/files/14793.pdf (uwaga - z listy chyba nie wynika czy dotyczy stylu F czy CL) ;-))
Odnośnie pozostałych spraw - nie mam wiedzy, więc nie zajmuję stanowiska. Mam nadzieję że temat współfinansowania treningów przez rodziców został wyczerpany i nikt już nie będzie zaglądał do ich prywatnych portfeli(mojego tez).
Ojciec zawodnika. - Zdzisek2015-03-08 22:19:01Chciałbym się ustosunkować do wypowiedzi 'Obcy' zawartej w siedmiu punktach.
Generalnie zgadzam się prawie w całości z zawartymi tam tezami, aczkolwiek punkt 2 budzi we mnie pewne wątpliwości.
Co znaczy, że powoływanie biathlonisty "nie jest w duchu fair-play" ??
Po pierwsze chciałbym podkreślić, że dzieci w obu sportach bardzo często rywalizują ze sobą na różnych zawodach.
Jest to spowodowane, niezbyt dużą grupą uprawiającą owe sporty ale głownie dlatego aby zawodnicy oswajali się z obydwoma sportami.
A to z kolei dlatego ze na tym etapie rozwoju zawodnik nie jest jeszcze na tyle ukształtowany, aby mógł być pewien czy będzie w przyszłości biathlonistą czy biegaczem.
Dlatego często widzimy też naszych chłopców na trasach zawodów biathlonowych, jak i biathlonistów ścigających się na zawodach biegowych.
W zeszłym roku, dla przykładu, tytuł MPM (w biegach narciarskich) jak i złoty medal w Ogólnopolskiej Gimnazjadzie (w biegach narciarskich) zdobyła grupa z Czarnego Boru składająca się wyłącznie z biathlonistów.
I co? Biegacze powinni się obrazić? Że ich biathloniści pobili? Że to jest nie fair??
Nie ma mowy, wszyscy zacisną zęby, żeby pokazać im za rok.
Dyscypliny są pokrewne i zawsze będą przypadki podwójnych startów.
Jeszcze nie tak dawno mistrzem świata w biegach został biathlonista Lars Berger - i nikt się z tego powodu nie obrażał.
Mnóstwo obserwuje się również punktujących biathlonistów w biegowym pucharze świata . Jak Bierndalen kiedyś, a później Haffsas, Kaisa Makarainen czy Tora Berger.
Zdarzają się również przypadki odwrotne i jest to całkowicie normalne i Fair-Play.
W innych sportach obserwujemy też różne roszady i nikogo to nie dziwi.
Mieliśmy mistrzów olimpijskich w sprintach, którzy później wygrywali w skoku w dal, albo mistrzynie w jeździe szybkiej na łyżwach, która potrafiła później wygrać na letniej olimpiadzie w kolarstwie.
Starty zawodników w innych dyscyplinach niż swoje pierwotne są jak najbardziej normalne i Fair-Play.
Co do sztafety jest rzeczą naturalną, że wystawia się najmocniejszy skład. Dotyczy to wszystkich dyscyplin sportowych jak również wszelkiego typu reprezentacji.
Wyjątkiem może być tylko sytuacja, gdy jakimś ukrytym celem nie jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku. (patrz. piłka nożna-sprzedane mecze)
Absolutnie nie dziwi mnie decyzja o wzmocnieniu składu biathlonistą. Tak bywało i wcześniej i zawsze będzie. (Należy tu również nadmienić, że owy 'biathlonista' bardzo przyczynił się i w zeszłym roku do zdobytego medalu.)
Jest to całkowicie normalne i bez znaczenia są tutaj dywagacje kto za tym stoi i jakie przesłanki nim/nimi kierowały.
Wystarczy tylko śledzić wyniki i skład sztafety nasuwa się automatycznie i to bez żadnych wątpliwości.
Ja przynajmniej takowych nie miałem i byłem pewien składu sztafety jeszcze na długo zanim została ona ustalona.
Zaznaczam przy okazji, (na wszelki wypadek) że nie miałem również w ostatnim okresie żadnej styczności z kimkolwiek ze środowiska, a swoje szacunki opieram tylko i wyłącznie na śledzonych wynikach.
Klub ma prawo wystawić kogokolwiek w sztafecie, może to być nawet saneczkarz czy badmintonista, jeśli ten posiada licencje i potrafi zrobić lepszy wynik od innych. Podając przykłady sportów niezwiązanych, wyolbrzymiam tutaj celowo, dla podkreślenia słuszności tej oczywistości i po to żeby otworzyć oczy tym wszystkim którzy nadal tego nie rozumieją.
Wszystkie kluby wystawiają swoje najmocniejsze składy i kompletnie nie rozumiem dlaczego MKS miałby postąpić inaczej.
Przy okazji, chciałbym nadmienić, że nie dalej jak kilkanaście miesięcy temu prezes Tajner również rozważał wzmocnienie naszej sztafety biegowej na Olimpiadzie w Soczi przez biathlonistke; Magdalenę Gwizdoń i nikogo to absolutnie nie dziwiło.
Tak robią wszystkie reprezentacje. Jak pisałem wcześniej: 'skład ma być najmocniejszy'!!!
Myślę że złoty medal zdobyty przez chłopaków w Ustrzykach rozwiewa wszelkie wątpliwości, co do trafności tej decyzji.
Jeżeli chodzi o punkt 4 pańskiej wypowiedzi - w pełni się zgadzam. Jeżeli każdy zawodnik poddawałby się po pierwszym niepowodzeniu i nie załapaniu się do składu, mielibyśmy ich niestety o wielu mniej.
Na szczęście większość walczy dalej.
Przy okazji, chciałbym dodać, że gdyby Daniel nie odszedł zbyt pośpiesznie i zbyt pochopnie (moim zdaniem) ze szkoły, dzisiaj on cieszyłby się wraz z kolegami ze złotego medal Ogólnopolskiej Gimnazjady w Białce Tatrzańskiej.
Jego miejsce w szkolnej sztafecie było niezagrożone, tak że tylko żałować.
Co więcej, uważam że również nie zagrożone (zakładając równy rozwój) było jego miejsce w przyszłorocznej sztafecie MKSu, wystarczyło trochę więcej cierpliwości.
Generalnie należy raczej do rzadkości, żeby zawodnik łapał się do składu w pierwszym roku trenowania. Tak bywa tylko w sytuacji niedoborów kadrowych w klubie, lub w przypadku jednostek wybitnie uzdolnionych, którzy już od początku pokonują na trasach starszych kolegów.
Załączam pozdrowienia dla wszystkich miłośników narciarstwa biegowego i biathlonu. - Rozsądny2015-03-07 14:00:27Po co te dyskusje, i tak nikt nie będzie biegał, lepszy czy gorszy. W obecnym czasie nie ma żadnych perspektyw, u was na dolnym śląsku tylko słychać,że najlepsi trenerzy i kordynatorzy. Gdzie wy pasujecie do reszty. Ilu was jest w kadrze, ile medali na ostatniej olimpiadzie? jaki poziom reprezentujecie, takie są fakty!!!
- STOPBezprawiu2015-03-07 15:42:34Szanowni Państwo, w odniesieniu do powyższych komentarzy jako Stowarzyszenie nie będziemy zajmować stanowiska. Ubolewamy jedynie że bardzo mało osób merytorycznie odniosło się do zagadnienia problemów w zamieszczonym artykule. Zainteresowanym osobom możemy udostępnić regulamin Stowarzyszenia,które zostało zawiązane 1.03.2015r.W regulaminie nie ma zapisu, że ktoś na kogoś się obraził i będzie się mścił.
Naszymi celami i środkami działania jest ochrona konstytucyjnych praw obywatelskich zawodników uprawiających biegi,kształtowanie opinii i ocen na temat sprawiedliwości i przestrzegania prawa sportowego, przeciwdziałanie występującym zjawiskom patologii w sporcie.
Z uwagi na wiele zgłoszeń o takich nieprawidłowościach wkrótce podejmiemy stosowne kroki jako Stowarzyszenie. Dajcie nam Szanowni Państwo popracować, dopiero tydzień czasu funkcjonujemy.
O pierwszych sukcesach niezwłocznie Państwa poinformujemy.
Miło mi również poinformować Państwa, iż w dniu dzisiejszym została podjęta uchwała Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia o dofinansowaniu zawodników uprawiających biegi narciarskie w kwocie 50.000zł. W dniu jutrzejszym opublikujemy oficjalne ogłoszenie z prośbą o zgłaszanie zawodników.
Stowarzyszenie w org. STOP BEZPRAWIU W BIEGACH NARCIARSKICH.
Aleksander Nowak - Xxx2015-03-08 08:10:25Do rodziców grupy uprzywilejowanej: czy wiecie Panstwo, za co "trener" Waszych dzieci został zwolniony z klubu w latach osiemdziesiatych?
- Xxxx2015-03-08 10:46:40Tak Szanowny Panie :) Uspokoiłem?
- Obcy2015-03-08 13:01:56Widzę, że dużo więcej uwagi i jadu poświęca się jakiejś grupie zawodników i jej trenerowi, niż organizacji klubu i ewentualnemu braku kompetencji Prezesa. Wg. mnie świadczy to o głęboko zakorzenionej zazdrości i zawiści dużej części lokalnego środowiska, które podchwyciło temat rzucony przez Pana Nowaka, tylko po to żeby dokopać jakimś biednym, niczemu nie winnym zawodnikom. Ludzie zazdroszczą grupie zawodników obozu na jakimś mitycznym lodowcu a okazuje się, że za wszystko płacą rodzice, ale ludzie jad już sączą, że "uprzywilejowani". W oczy kole chyba też, że jakiś starszy, doświadczony trener ale z przygodami w przeszłości osiąga lepsze rezultaty niż młode wilki. Widać serce i zapał znaczy więcej niż "nowoczesne" metody treningowe... Polecam więcej rozmowy, zrozumienia, współpracy a mniej domysłów, knucia i zawiści...
- Anka2015-03-08 14:01:55Nikt nikomu nie dokopal, spokojnie;-) Radosc sprawia nam kolejny, po MP, zloty medal grupy "uprzywilejowanej" w dzisiejszej sztafecie na Gimnazjadzie, na tyle, ze ta zazdroscia i zawiscia nie ma co sobie glowy zawracac;-)
- hgyk2015-03-08 22:13:48Medal medalem ale wstyd jaki przynieśli niektórzy z tej ekipy.Wczoraj jeden biegł prawie nago, dostał ostrzeżenie, że nie biega sie w takim stroju się. Przy tym chamstwo jakie pokazał.Inne ekipy śmiały się z tego" pajaca". Dzisiaj organizatorzy chcieli zdyskwalifikować tą ekipę.
- pajac2015-03-08 22:52:16a jednak pan Feliks Piwowar stwierdził, iż nie ma przepisu mówiącego o tym i wyraził zgodę.
- kibic2015-03-08 22:53:16Z tego co widzialam na zdjeciach biegl w krotkich spodenkach i koszulce, wiec do nagosci bardzo daleko. Jesli pogodowo czul, ze to odpiwiedni stroj, nie widze przeciwskazan. Co do chamstwa - zareagowalabym w pidobny sposob, gdyby ktos pod nieobecnosc mojego trenera, obrazalby go a nie powinien, chocby z tego powodu, ze jest duzo mlodszy...Krotkie spidenki w biegu nie szkodza raczej a juz na pewno, nie obrazaja niczyich uczuc.
- klej2015-03-08 23:30:16To nie były zawody klubowe tylko szkolne,trener nie jest pracownikiem szkoły....A pytanie gdzie był trener...
Młodzi robili cio chcieli.... - wydaje mi się2015-03-09 01:13:22Komuś tu daleko do znajomości regulaminu.
A wstyd totalny, potwierdzam. Bylem, widziałem. Dotąd myślałem ze Karkonosze to porządny klub. Choć jeśli dobrze kojarzę to ten sam pajac, który biegł w tym żałosnym stroju juz nieraz popisał się chamstwem na różnych zawodach w stosunku do różnych osób dorosłych jak i rówieśników.
A co do obrażania-na miejscu opiekuna bym go za to 'niechcący' 'zahaczyl' np metalowa kobylka a nie tylko 'obraził'.
Żałosny dzieciak. - ZAINTERESOWANY2015-03-09 08:34:47Witam uczestników rozemocjonowanej dyskusji.
1. Odnośnie stroju - spojrzałem na zdjęcia, analogiczny jak w dyscyplinie pokrewnej czyli nartorolkach.
2. Odnośnie "pajaca" - jak w takim razie nazwać "opiekuna" z ramienia szkoły, który eskaluje problem na miejscu i ciągnie temat jeszcze na ogólnym forum? WYBITNYM PROFESJONALISTĄ PREDYSPONOWANYM DO PRACY Z MŁODZIEŻĄ?
3. Odnośnie reprezentowania szkoły - przez analogię zeszłoroczne rozgrywki na nartorolkach niezależnie od sukcesów należało by nazwać jednym wielkim obciachem dla szkoły - może nawet unieważnić wyniki z powodu stroju jeśli jest nieregulaminowy i poobrażał zwłaszcza autorów w/w wpisów - patrz punkt 1
4. Odnośnie chamstwa na zawodach- nie wiem, nie byłem, nie słyszałem - wiem że potrafi być arogancki, uważam że lepiej było by dla zawodnika zwracać na siebie uwagę przede wszystkim dalszą sumienną pracą i poprawą wyników sportowych a nie tego typu sytuacjami, ale w przeciwieństwie do opiekunów on ma 15lat - ma okazję wyciągnąć wnioski na przyszłość - jeśli jest na tyle inteligentny to powinien ale czy to zrobi...? - patrz też punkt 2.
5. Odnośnie "zahaczania kobyłką" - autorze, jesteś o krok od gróźb karalnych ściganych prawem - nie wpakuj się kiedyś bezsensownie w kłopoty w przeświadczeniu, że jesteś anonimowy tylko dlatego ze piszesz w internecie nie podpisując się imieniem i nazwiskiem. - Oburzona2015-03-09 13:17:19Szanowni Państwo, nie byłam obecna na ostatnich zawodach, sytuacje przedstawił mi osoba która była na miejscu.
Tak ohydne komentarze na temat dziecka (14-15 lat) na forum to jakiś bardzo nieudany żart albo jakaś gigantyczna pomyłka bo nie wierzę w to co czytam.
Jestem oburzona, że tacy ludzie są w naszym środowisku, żenada, żenada, żenada. Dobry pedagog wiedziałby co zrobić w takiej sytuacji.
Stwierdzenie cytat "A co do obrażania-na miejscu opiekuna bym go za to 'niechcący' 'zahaczyl' np metalowa kobylka a nie tylko 'obraził" skierowane do dziecka to skandal!
Pamiętajcie w internecie nie jesteśmy anonimowi, uważam, że za tak ostre sformułowania powinny zostać wyciągnięte konsekwencje przez władze klubu/szkoły i rodziców.
Jak widać to dorośli swoją postawą dają wzór do naśladowania.
W galerii zdjęć z zawodów znalazłam tylko jedno dziecko które swoim strojem różniło się od innych wiec domniemam, że chodzi o chłopca który biegł w spodenkach i koszulce, zachęcam do indywidualnej oceny (galeria w relacji na SKIPOL) prawie nagiego dziecka... bo 'prawie' robi dużą różnicę...
Moi Drodzy przerosła Was rola do której absolutnie nie zostaliście przygotowani proponuję uderzyć się w pierś i pracować nad sobą byście swą postawą godnie reprezentowali Nasze środowisko albo zmięcie profesję jeżeli nie radzicie sobie zupełnie z dziećmi i chcecie nadal rozmawiać z nimi takim JĘZYKIEM!
À propos Stowarzyszenia - popieram inicjatywę życzę wielu sukcesów na pewno nam to nie zaszkodzi, a może pomóc.
Z wyrazami szacunku. - noTak2015-03-09 12:53:51I szkoda ze nie dostali tej dyski. G. .wniarz dość ze nie wychowany to jeszcze swoją postawą ośmiesza siebie samego i cała ekipę. Zrobił sobie z mistrzostw Polski parodie. Zamiast jako zawodnik wystąpił jako nadworny blazen, z którego śmiali się wszyscy poważni trenerzy i zawodnicy, którzy maja choć resztki rozumu.nawet dzieci się z niego nasmiewały i nazywały pajacem.
Wstyd. Współczuję trenerom i nauczycielom takiego blazna w grupie. - STOPBezprawiu2015-03-08 14:31:49Serdeczne Gratulacje dla chłopaków od Janka Framińskiego, naprawdę fajne chłopaki. Zasłużone gratulacje dla trenera Jana.
Tak jak obcy stwierdził, mniej jadu a merytorycznego podejścia do problemu. Otwórzcie naprawdę oczy na organizację klubu i brak kompetencji prezesa. Tylko kto to potrafi, wskażcie co dobrego zrobił stępień dla klubu ostatnio, konkrety proszę. Wydał komunikat,że w ferie dzieci obowiązkowo muszą płacić 10 zł za dojazd do Jakuszyc. Płacze, że nie ma pieniędzy, że nie dostał. To niech ruszy swoje cztery litery zza biurka i zrobi coś pożytecznego dla dzieciaków. Zapomniał o tym, że dobry prezes to dobry menadżer.
Może ktoś znajdzie się odważny aby coś z tym zrobić bo narazie piszecie tylko anonimowe komentarze.
Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich dzieciaków za osiągnięte wyniki w tym sezonie.
Aleksander Nowak. - Rozsądny2015-03-09 10:20:06A to że jeden z nich to faktycznie żałosny dzieciak to oczywiste, zgadzam się z "wydaje mi się".
Dobre wychowanie wynosi się z domu, ale i tego zabrakło. - kibic2015-03-09 14:04:23Dla mnie to w ogole jakiś kosmos: zajmować się tym od wczoraj, ze chłopak pobiegl w krótkich spodenkach i koszulce..i w ogole mieć cos przeciwko temu.
na zdjęciach wygląda calkiem dobrze :)Zupelnie jak zawodnicy w takich krótkich portkach i koszulkach bez rekawkow w Soczi, nie z tego co pamiętam, to jeszcze tam biegli chyba bez koszulek, tylko z numerkiem :). - kibic2015-03-09 14:53:41ale rozbudzono moja ciekawość i nawet zapoznałem się z regulaminem: proszę o wyraźne wskazanie, ze dzieci maja biec w stroju: długie spodnie i dlugi rękaw - zestaw klubowy ( pomimo, ze to nie były zawody klubowe). Bo jeśli nie, to chyba opiekun czy ktokolwiek inny, co zrobil dzieciakowi jazde ze startuje w krótkich portkach, powinien się zastanowić nad tym, czy odpowiednimi sprawami zawraca sobie glowe.
- dbk2015-03-09 15:00:45.. biorąc pod uwagę tytuł i treść artykułu autorstwa Aleksandra Nowaka, to pozostaje stwierdzić na forum zasadniczą ilość "błaznów" i zgorzkniałych frustratów, którzy po zamknięciu równie ubocznego tematu prywatnych portfeli złapali się kolejnego - nie związanego z tematem. Zawiść to podstawowa cecha narodowa polaków i jesteście szanowni forumowicze tego dowodem. Proponuję jednak przez chwilę użyć głów, przeczytać artykuł ponownie (przeczytać ze zrozumieniem) i zostawić to miejsce dyskusji dla tematów związanych z artykułem. Pozdrawiam. DBK
- mama2015-03-09 21:24:31Super ze takie stowarzyszenie powstało przekonał się mój syn. Dziękujemy za dostrzeżenie go jako dobrego zawodnika i uhonorowanie go wypłata pieniężna . Jeszcze raz dziękuję Panu Aleksandrowi Nowakowi i Panu Kubie Cieślak :).
- kular2015-03-09 21:45:10Kiedy będzie stanowisko MKS Karkonosze? Codzienne wchodzę z nadzieją na odpowiedź i nic... Chyba wszystko co jest powyżej napisane jest prawdą, jeżeli tak długo im zajmuje przygotowanie swojego zdania w/w sprawie.
- STOPBezprawiu2015-03-09 23:32:02W nawiązaniu do pytania kiedy będzie stanowisko Mks informuję, iż otrzymałem imeila od prezesa że ustosunkuje się jak zbiorą zarząd i rodziców. Nie dziwi mnie taka odpowiedź bo prawdziwy mężczyzna podejmuje walkę i broni prawdy a nie chowa się za zarządem i rodzicami. Zażądał jeszcze przeprosin ale zarazem oświadczył, że i tak ich nie przyjmie. Małostkowi ludzi zawsze mnie bawili. Może na zebraniu rodziców odda im wielokrotność tych 10zł. Mam również jedną nadzieję, że merytorycznie odniesie się do problemu, nie o jakieś sztafecie,bo to naprawdę mało ważne. Niech oświeci mnie i rodziców co dobrego zrobił ostatnio dla klubu i co zamierza zrobić w przyszłości dla dobra zawodników.
Aż zal patrzeć, że ktoś wpada na pomysły zgłoszenia takich ludzi do plebiscytu " człowiek roku".
Jak coś zrobi dobrego to zapewne ludzie to dostrzegą i wybiorą.
W odniesieniu do zarzutów podniesionych w artykule nie mogę ich jeszcze ujawniać na forum, o wszystkim dowiecie się Państwo wkrótce, muszę przestrzegać regulaminu Stowarzyszenia.
Pani Klaudio, dziękuję za ciepłe słowa.
Naszym celem jest pomoc i wsparcie dla młodych i ambitnych zawodników.
Serdecznie Pozdrawiam. Aleksander Nowak.


