Skoki w Klingenthal: Wszyscy Polacy z kwalifikacją
Roman Koudelka wygrał kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego. Piotr Żyła był drugi, ze swojej próby zrezygnował Kamil Stoch.
W niemieckim Klingenthal ruszył Puchar Świata w skokach narciarskich. By wystartować w niedzielnym konkursie skoczkowie musieli przejść kwalifikacje. Te bezsprzecznie wygrał Czech Roman Koudelka. Skoczył na nieosiągalną dla innych odległość 142 metrów. Polskich kibiców bardzo może cieszyć fakt, że zaraz za Czechem uplasował się Piotr Żyła. Polak osiągnął 136,5 metra i ostatecznie stracił 3,8 punktu do zwycięzcy. Na trzecie miejsce z wynikiem 139,5 metra wskoczył Anders Fannemel.
Miłą niespodzianką okazał się występ Stefana Huli (126,5 metra, 20.miejsce). O ile doskonała postawa Żyły i niezły występ Huli mogą cieszyć i budzić nadzieje, o tyle występy innych polskich skoczków, uznawanych za "pewniaków" nie są aż tak zadowalające - Maciej Kot ze skokiem na nieco ponad 120 metrów zajął 34 miejsce, a Jan Ziobro skoczył na odległość jedynie 117,5 metra. To jednak wystarczyło, by zakwalifikować się do pierwszego konkursu Pucharu Świata. Dawid Kubacki oddał pewny i stabilny skok na odległość 125 metrów i uplasował się na 29 . pozycji. Bartłomiej Kłusek zanotował 126 metrów (35 miejsce).
Nie zabrakło jednak niespodzianek: kwalifikacji nie wywalczyli Słoweniec Robert Kranjec oraz Austriak Wolfgang Loitzl. Mimo dobrych wyników w letnich Grand Prix, wymaganej odległości nie osiągnął także Szwajcar Gregor Deschwanden.
Kamil Stoch nie brał udziału w kalifikacjach - przypomnijmy, że czołowa "10" zeszłorocznego PŚ miała z góry wywalczony awans do konkursu. Jednak część najlepszych skoczków postanowiła się sprawdzić na niemieckiej skoczni. Wyjątkowo dobrze spisał się Norweg Anders Bardal - pofrunął aż na 142 metr. Presji nie sprostali najlepsi z Austriaków - Gregor Schlierenzauer osiągnął zaledwie 124,5, a Thomas Diethart 127 metrów.
Już jutro o godzinie 16:00 w Klingenthal konkurs drużynowy. Polacy wystąpią w składzie: Piotr Żyła, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.
Aleksandra Zapałowska


