Team Justyny Kowalczyk w drodze do Nowej Zelandii

Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec i Maciej Kreczmer już za kilka godzin powinni wylądować w Nowej Zelandii, gdzie rozpoczną kolejny etap przygotowań do sezonu - treningi na znanej doskonale Snow Farm. Dobra wiadomość dla naszych zawodników jest taka, że warunki śniegowe w Nowej Zelandii poprawiają się.
Znani ze swojego spokojnego podejścia do życia Nowozelandczycy nie stresują się specjalnie przyjazdem do nich wielkiej gwiazdy biegów narciarskich. - Justyna Kowalczyk i jej zespół lubią u nas trenować i z są zadowoleni z panujących u nas warunków. Nie mam pewności, kiedy do nas przyjadą w tym roku, ale zapewne Justyna napisze o tym na swojej stronie lub profilu na Facebooku - odpowiedział nam kilka dni temu Andy Pohl, Ski Operations Manager ze Snow Farm. - Justyna przed przyjazdem nie miała żadnych specjalnych życzeń.
Dodajmy, że Pohl to także biegacz narciarski - reprezentant swojego kraju na ubiegłoroczne mistrzostwa świata w Val di Fiemme.
Teraz już znamy datę przyjazdu Kowalczyk, Jaśkowiec i Kreczmera na Antypody. Dzięki relacji na facebookowym profilu wiemy także, gdzie mniej więcej znajduje się ekipa. O godz. 11.20 naszego czasu wrzucili zdjęcie z lotniska w Singapurze. Czyli miejsca przesiadek dla większości podróżujących z Europy do Australii i Nowej Zelandii.
Dobra wiadomość jest taka, że po kilku dniach odwilży, ciepłego wiatru i topiącego się śniegu, na Snow Farm wrócił mróz, a na dodatek wczoraj spadł śnieg.
Będziemy się starali na bieżąco informować Was o nowozelandzkich przygotowaniach naszych reprezentantów.
(huc)


