Pech Adama Cieślara

Najlepszego polskiego kombinatora norweskiego Adama Cieślara nie opuszcza pech. Na obozie w Spale doznał kolejnej identycznej jak w roku ubiegłym kontuzji barku.
Jedyny reprezentant polski w kombinacji norweskiej w Soczi przebywał na zgrupowaniu treningowym w Spale. Tam na treningu na rowerze górskim zaliczył upadek i pękła kontuzjowana rok wczesniej kość obojczyka. Jak się okazało kontuzja na szczęście nie jest zbyt groźna, prześwietlenie wykazało pęknięcie kośći tuż przy płytce, którą zawodnik miał wstawioną rok wcześniej.
Jak powiedział nam ojciec zawodnika Paweł Cieślar - Adam na razie trenuje na nartorolkach z jednym kijem, biega na nogach, ale letnie MP w kombinacji będzie musiał odpuścić.
Adam Cieślar w tym sezonie wywalczył dwa złote i jeden srebrny medal Akademickich Mistrzostw Świata (Uniwersjada) we włoskim Trentino.
Adam w rozmowie z dziennikarzem FIS - u, nie traci jednak optymizmu i obiecuje miejsce w pierwszej 30-tce przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Falun.
/KaCe/
Udostępnij
Komentarze (1)
- Sakuraj2014-07-11 10:34:10Fatalna informacja, oby Adam szybko doszedł do zdrowia. A ja liczyłem na regularne punkty, teraz będzie o to ciężko ;(


