Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wyniki: kombinacja świat6 stycznia 2017

PŚ w kombinacji: Riiber wraca do PŚ i… wygrywa rundę prowizoryczną. Polacy z kwalifikacją z końca stawki [WYNIKI]

kombinacja

Jarl Magnus Riiber po kilkutygodniowej nieobecności w zawodach najwyżej rangi powrócił do PŚ i pokazał, że nic nie ubyło z jego skokowej formy, wygrywając rundę prowizoryczną. Polacy w składzie Adam Cieślar i Paweł Słowiok wprawdzie awansowali do konkursów, ale tylko rzutem na taśmę. 

 

Norweg jak zwykle na skoczni nie próżnował – z obniżonej na prośbę trenera, 7. belki zdołał uzyskać 123,5 metra, co dla jego rywali było nie do przeskoczenia. Drugi ostatecznie Samuel Costa z Półwyspu Apenińskiego traciłby do 5 lat młodszego triumfatora… minutę i 12 sekund, o ile wyniki serii PCR okazałyby się tymi wiążącymi jako serii skoków. Włoch skoczył jedynie 116,5 metra przy porównywalnym wietrze w plecy, stąd tak duża strata. Wirtualne podium uzupełnił Austriak Wilhelm Denifl, skacząc 1145 metra.

 

W czołowej dziesiątce znalazło się także miejsce dla będącego lepszym skoczkiem niż biegaczem Akito Watabe czy Bjoerna Kircheisena, który wręcz przeciwnie, woli biegać. Japończyk uplasował się na 7. lokacie, a Niemiec dwa oczka niżej. Dziesiątkę zamknął (jeszcze?) liderujący w PŚ Johannes Rydzek z rezultatem 111,5 metra. Za nieprzepisowy sprzęt zdyskwalifikowana Haavarda Klemetsena.

 

Polacy, co tu dużo mówić, zawodzą. Powracający do rywalizacji w zawodach najwyższej rangi Adam Cieślar spisał się bardzo słabo i  rundzie PCR zameldował się na wyników z 48. rezultatem po skoku na 90. metr. Taki wynik byłby może i dobry na normalnej skoczni, ale nie na dużej. Wirtualna strata Polaka do lidera to ponad 4,5 minuty. Dwie lokaty wyżej znalazł się Paweł Słowiok z 94-metrowym skokiem.

 

WAŻNE: Jak poinformował za pośrednictwem swojej strony na Facebooku Mateusz Wantulok, 2 stycznia na treningu biegowym Szczepanowi Kupczakowi przydarzył się wypadek, wskutek którego Polak nie pojawi się już w zawodach z tym sezonie. Dodatkowo Szczepana czeka operacja. Jak tylko dowiemy się od trenera czegoś więcej, napiszemy na Skipolu.

 

Oczko niżej od słabszego z podopiecznych Wantuloka znalazł się Hannu Manninen, który zalicza swój drugi powrót na areny PŚ w dwuboju. Fin uzyskał identyczną odległość jak reprezentant biało-czerwonych, ale mniejszą rekompensatę punktową za niekorzystne warunki.

 

WYNIKI PCR

 

Jutrzejsze zmagania rozpoczną się na skoczni o 10.30 oraz na biegowej trasie o 14.00. Wygląda na to, że tym razem Eurosport uraczy nas tylko retransmisją biegu zaplanowaną w 1. kanale stacji o 15.30.

 

KaEn

fot. FIS

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (2)

  • kibicc2017-01-07 17:01:49
    Ta dyscyplina upada? Sledzę kombinację norweską od bardzo dawna i zauważam powolne jej umieranie. Brakuje już nawet porządnej transmisji telewizyjnej tylko skrócony wepchnięty w retransmisji bieg a w zasadzie reklamy przerywane biegiem. Brak transmisji skoków, który jest równie emocjonujący jak i bieg. Dodatkowo od lat bardzo nie podoba mi się ta zmiana, że teraz przeważnie jedna seria skoków i bieg, taki sprint jakby, po tych zmianach ta dyscyplina straciła na emocjach. Dodatkowo jak widzę to tylko Niemcy na poważnie traktują tą dyscyplinę. Bo już mam dość tego wygrywania Frenzela, a nawet Norwegowie nie dają już rady. Finowie w ramach rozpaczy reaktywowali Maninena i ten 40 letni prawie zawodnik spisał się zupełnie dobrze. To też o czymś świadczy. Mistrzostwa Niemiec to już są nudne i bezpłciowe w tej kombinacji. Nawet po cichu liczę że Frenzel w jakiejś loterii wietrznej na skoczni się w koncu potknie i da innym wygrać, oczywiście potknie w sensie słabiej skoczy. Bo już chyba dość mają wszyscy dominacji jednego zawodnika. Nudne to jest i nie ciekawe. Kiedy Frenzel się w koncu potknie. Kiedy Watabe w koncu wygra. Bo ciągle ci Niemcy mu to zabierają. Kiedy jakiś Norweg się pokaże. Ribera to nie liczę bo on chodzi na trasie coś jak nasz Kupczak. A co do Polaków, to jak Słowiok lepiej pobiegnie to słabiej skoczy i odwrotnie. Cieślar tak samo. A Kupczak słyszałem znów wypadek i chyba nic już z niego będzie. Co występ to kontuzja, albo chory albo kontuzjowany. Chyba kombinacja nie jest dla tego szklanego zawodnika powołaniem. Przykro to pisać ale taka prawda. Człowiek szklanka. Takie monotonne to wszystko, już przed zawodami można już napisać kto wygra,a już na pewno jakiś Niemiec bo konkurencji dla nie ma. Brak transmisji telewizyjnej tylko agonię pogłębia.
  • ms.2017-01-07 17:38:03
    Kombinacja umiera ale nie tylko kombinacja, spójrz na skoki narciarskie gdzie też ilość krajów jest mniejsza niż kiedyś, dzisiaj Descombes Sevoie jest traktowany w czołówce jak odmieniec bo jest z Francji, a jeszcze w latach 90 Francuzi osiągali lepsze wyniki niż Descombes czy wcześniej Chedal. Słowacja- skoki prawie nie istnieją, podobnie jak w Szwecji, Finlandia w kryzysie i tak można wymieniać i wymieniać. Sytuacja w kombinacji jest jeszcze gorsza, zawodników coraz mniej, coraz mniej krajów się w ten sport angażuje. Tak sobie teraz myślę czy Cieślar też by tak punktował powiedzmy w 2009 czy 2010 roku, wtedy konkurencja była dużo większa, było więcej Słoweńców, Czechów czy Szwajcarów, Amerykanie byli lepsi a Niemcy tak nie dominowali, wszystko było bardziej wyrównane.

    Co do transmisji to trzeba się pogodzić z tym że kombinacja to sport niszowy i zawsze przegra z narciarstwem alpejskim czy biegami. Ta reforma kombinacji ( 1 skok/bieg na 10 km ) też wynika głównie z powodu telewizji, zawody w dawnej formie trwające dużo dłużej nie są porządane przez telewizję. Moim zdaniem obecna forma rozgrywania zawodów powinna zostać, ale powinny być też stosowane inne formy jak start masowy, bieg na 7,5 czy 15 km a może bieg stylem klasycznym. W kombinacji też problemem jest to że jeden zawodnik może biec sam przez 10 km co nie jest zbyt ciekawe, przykład z dzisiaj, zawodnicy biegli w dużych odstępach, dopiero na dalszych miejscach różnice były małe a w biegach narciarskich walka była dużo większa, więcej emocji, bardzo małe straty czasowe, prawie do końca nie było wiadomo kto wygra a o miejscach w czołówce decydował foto finisz.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.