Uniwersjada: Ostatni komplet medali dla dwuboistów, Polacy i Japończycy faworytami

Kombinatorzy norwescy dzisiaj zakończą swoje zmagania na XXVI Zimowej Uniwersjadzie w Trentino. Ostatnią konkurencją dla dwuboistów jest start drużynowy. Zdecydowanymi faworytami są Polacy, a najgroźniejszymi rywalami wydają się być Japończycy. Na starcie zobaczymy dziewięć ekip.
W skład drużyny wchodzi nie tak jak w Pucharze Świata czterech zawodników, lecz tylko trzech. Ostatni raz na wielkiej imprezie w takim zestawieniu rywalizowano podczas Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer (1994), ale wówczas zawodnicy biegli dziesięć, a nie pięć kilometrów. Triumfatorami zostali wówczas Japończycy - Abe, Ogiwara i obecny szkoleniowiec tej drużyny, czyli Takanori Kono. Poza liczebnością drużyn, zasady rozgrywania zawodów nie różnią się od tych znanych z obecnego Pucharu Świata.
Największymi faworytami wydają się być Polacy, którzy jako jedyni wysłali na te zawody najlepszych zawodników w kraju i w starcie masowym zaprezentowali się zdecydowanie najlepiej. Najgroźniejszymi rywalami, szczególnie na skoczni, powinni być Japończycy, którzy jednak mają o wiele młodszy skład i ciężko im będzie nawiązać rywalizację na trasie biegu. Zawodnicy z kraju kwitnącej wiśni to jednak bezpośrednie zaplecze tych najlepszych, którzy startują w Pucharze Świata i nie można ich lekceważyć. Czteroosobową kadrę B na Uniwersjadę wysłali także Słoweńcy, którzy na jutrzejszy start odrzucili słabo skaczącego Drinoveca. Nieprzewidywalni mogą być także Norwegowie i pierwsza ekipa Rosji, ale obie te drużyny skaczą tu w kratkę. W rywalizacji raczej nie będą się liczyć Niemcy, których mocno osłabił Markus Sommerhalter. Niemiec upadł na treningu, został przewieziony do szpitala i jego start nie był dziś możliwy. Johannes Wasel z kolei poleciał na Puchar Kontynentalny do USA.
Na podstawie średniej trzech konkursowych skoków (jeden w piątek i dwa w poniedziałek) oraz lepszego z dwóch biegów Rafał tradycyjnie wykonał wirtualną symulację jutrzejszej rywalizacji. Na skoczni wygraliby Polacy, przed Japończykami i Niemcami. Po piętnastokilometrowym biegu nasza drużyna wygrałaby o 12 sekund z Japonią i o 45 sekund z Norwegią. Czy tak będzie za kilka godzin? Transmisja zawodów na głównym kanale Eurosportu.
WYNIKI DRUŻYNOWE PO SKOKACH (NA PODSTAWIE INDYWIDUALNYCH)
KOŃCOWE WYNIKI DRUŻYNOWE (NA PODSTAWIE INDYWIDUALNYCH)
Środa (18.12)
10:00 – konkurs skoków do kombinacji (drużynówka) (HS 106) [NA ŻYWO EUROSPORT]
14:00 – bieg na 3x5 km [NA ŻYWO EUROSPORT]
Konrad Rakowski


