PŚ w Ramsau: Dublet Norwegów, Polska 20., Eric Frenzel prowadzi w "Skipol Cup"

Pierwsza drużyna Norwegii w składzie: Mikko Kokslien, Joergen Graabak triumfowała w sprincie drużynowym podczas Pucharu Świata w Ramsau. Drugie miejsce zajęła druga drużyna Norwegii (Magnus Krog, Haavard Klemetsen), a na trzecim stopniu podium niespodziewanie stanęli Włosi. Polacy (Andrzej Gąsienica, Mateusz Wantulok) zostali zdublowani i zajęli miejsce dwudzieste.
Pierwsza drużyna Estonii zapewniła sobie prowadzenie po skokach dwoma próbami na odległość 94 metrów. Sekundę po następcach Allara Levandiego mielu ruszyć zawodnicy z pierwszej ekipy Japonii, a następną sekundę później druga ekipa z tego azjatyckiego kraju. Również kolejne trzy ekipy miały minimalną stratę do liderów - łącznie aż sześć ekip mieściło się w sześciu sekundach różnicy! Tuż poza podium znajdowała się pierwsza drużyna Austrii (Bieler, Denifl), a z tą samą, pięciosekundową startą, mieli wystartować Niemcy z drugiego zespołu (Haug, Edelmann). Pierwszą szóstkę zamykała Norwegia II (Krog, Klemetsen). Siódme miejsce z 19-sekundową stratą przypadło Lukasowi Klapferowi i Mario Stecherowi, a pięć sekund później na piętnastokilometrową mieli ruszyć Czesi (Vodsedalek, Portyk), Francuzi (Braud, Lamy Chappuis) i Rosjanie (Nabeev, Klimov).
Drugą dziesiątkę otwierały dwie pary, które przed zawodami stawiane były w gronie faworytów - 33 sekundy do Estończyków tracili Norwegowie (Kokslien, Graabak), a 4 sekundy więcej - Niemcy (Rydzek, Frenzel). Polacy (Mateusz Wantulok, Andrzej Gąsienica) znajdowali się na siedemnastym miejscu, tracąc do liderów 50 sekund. Wantulok wylądował na 87. metrze (17. wynik w grupie), natomiast Gąsienica oddał skok na odległość 91,5 metra (16. w grupie).
Do siódmego (na dziesięć) okrążenia na trasie biegu właściwie nic się nie działo - na czele biegło 10-11 ekip, jakby wyczekując na walkę na finiszowej prostej. Jednak na ósmej pętli Joergen Graabak zaatakował, budując pierwszej ekipie Norwegii przewagę, która ostatecznie zapewniła jej końcowy triumf. O miejsce na drugim stopniu podium walczyły cztery ekipy: Norwegia II, Włochy, USA I i Niemcy. I właśnie w tej kolejności te ekipy wbiegły na metę. Największą sensacją jest niewątpliwie trzecie miejsce Włochów (w składzie: Samuel Costa, Alessandro Pittin), którzy od początku sezonu spisywali się katastrofalnie.
Szóste miejsce zajęła druga ekipa Austrii (Klapfer, Stecher), a dopiero siódme pierwszy zespół Japonii (Nagai, A. Watabe). Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Słoweńcy, pierwszy zespół Austrii i druga drużyna Niemiec. Bardzo rozczarowała Francja I (Braud, Lamy Chappuis), zajmując dopiero jedenaste miejsce. Prowadzący po skokach Estończycy spadli na osiemnaste miejsce.
Polacy spisali się zgodnie z oczekiwaniami (które przy takim składzie nie były zbyt wysokie), zajmując dwudzieste miejsce i dostając "dubla". Nasi zawodnicy nie zajęli miejsca dwudziestego pierwszego tylko dlatego, że na starcie biegu nie stanęli reprezentanci Czech.
W klasyfikacji generalnej Pucharu Narodów, Norwegowie umocnili się na prowadzeniu (1184 pkt). Drugie miejsce zajmują Niemcy (874 pkt), a trzecie Japończycy (655 pkt). Polska spadła na trzynaste miejsce (9 pkt).
Według nieoficjalnych wyników indywidualnie zwyciężyłby dziś Eric Frenzel i on też prowadzi w klasyfikacji generalnej "Skipol Cup" prowadzonej przez Rafała. Jest to indywidualna klasyfikacja ze wszystkich konkursów drużynowych jakie odbędą się w tym sezonie. Wyłoni ona zawodnika, który najlepiej spisywał się w rywalizacji zespołowej.
NIEOFICJALNE WYNIKI INDYWIDUALNE
Jutro kombinatorzy wystartują w zawodach indywidualnych. Na liście startowej znajduje się 50 zawodników, w tym jeden reprezentant Polski - Andrzej Gąsienica.
Zapraszamy do typowania jutrzejszych zawodów. Aby to zrobić kliknij TUTAJ.
Andrzej Grabowski
Dokumenty z wynikami (2)
Udostępnij
Komentarze (6)
- Raku2013-12-14 13:12:59Brawo Estonia:) Pewnie szybko spadną na tyły, ale i tak zrobili psikusa. A Polacy raczej pozytywnie, choć wiadomo, że w biegu będzie ciężko się przed kimś obronić, ale zobaczymy.
- Flawia2013-12-14 16:26:02Dzisiejszy wystep Wlochow to dla mnie poki co szok tego sezonu, ale bynajmniej pozytywny ;)
Tuz przed finiszem Austria II i Japonia I lezaly, bo ktos w kogos wjechal, moze wygladaloby to troszeczke inaczej gdyby sie tak nie stalo ;P - ale10poz2013-12-14 20:53:22Przewidujecie jakąś nagrodę dla zwycięzcy Skipol Cup? :)
Ładny, ciekawy bieg dzisiaj, Włosi pozytywnie zaskoczyli, może wreszcie te skoki zaczną im lepiej wychodzić. - Raku2013-12-14 21:10:13Największą nagrodą będzie to, że zostało się największym drużynowym fighterem;);) Na przegranej pozycji mogą być Ci, którzy zawsze są na ostatniej zmianie, bo sytuacja może być "klarowna, ale trudno. Poza tym Frenzel się na pewno ucieszy jak mu pogratulujemy zwycięstwa w "Skipol Cup":D
A jeśli chodzi o zawody to powinien być nieformalny zakaz organizowania sprintu drużynowego na tak małych skoczniach, bo jakby ich puścić ze startu masowego, to wiele by się nie zmieniło... Indywidualny jeszcze ma swój urok, bo skocznia jest mała ale trasa płaska i ciężko się przebijać obok tych słabszych.
Włosi dzięki temu zaistnieli, ale Costa na prawdę jest w życiowej formie i kto wie co jutro wymyśli;) - PiW2013-12-14 21:40:22Pogadam z właścicielem portalu o ufundowanie pamiątkowego Pucharu dla zwycięzcy :)
- Ilmarinen2013-12-14 20:59:39Włosi świetnie, choć po skokach wszystko było w normie ;) (Tutaj i tak spory plus dla Samuela Costy.) Ponownie zawód sprawił Ryynaenen i Finom nie udało się zaistnieć. Wielkie brawa dla Estończyków, ale tylko za pierwszą część rywalizacji ;) Finowie też gdy po raz ostatni wygrali cokolwiek w kombinacji, to właśnie skoki do sprintu drużynowego (Vaehaesoeyrinki i Ryynaenen), ale czy ktokolwiek to jeszcze pamięta...? ;)


