Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Blog: Piotr Walkowiak6 października 2013

Przeżyjmy to jeszcze raz: "Złoto po kilku nieprzespanych nocach" - MŚ w Oberstdorfie 2005


W kolejnym, drugim, odcinku, Vintage Collection of Cross Country Skiing, przeniesiemy się do dnia 20.02.2005 roku, gdzie, podczas MŚ w Oberstdorfie, odbył się bieg łączony mężczyzn na 30km (15km C + 15km F).


Zawodnicy w biegu łączonym rywalizowali na dwóch trasach. Pętla klasyczna wynosiła 3,75km (wzgórza Burgstail). Najdłuższy podbieg na pętli 49 metrów, w sumie 600m pod górę do pokonania, różnica wzniesień 74m. Pętla łyżwowa (wzgórza Zimmroy). Najdłuższy podbieg na pętli 38m, w sumie 552m pod górę, różnica wzniesień 45m. Trasy leżały na wysokości między 800, a 900 m.n.p.m. Trener reprezentacji Niemiec, Jochen Boehle, podkreślił, że na trasach w Oberstdorfie trzeba być naprawdę w najwyższej formie, aby liczyć się w grze. Temperatura powietrza wynosiła 0,4, śniegu -1,0, wilgotność 81,2%, było bez wietrznie, ale za to bardzo pochmurno, więc warunki, można powiedzieć, były nieco lepsze niż podczas biegu łączonego kobiet, a jeszcze, co warto zaznaczyć, o 7 rano prószył śnieg. Panowie każdą, wspomnianą, pętlę pokonywali czterokrotnie. Była to już czwarta, jak do tej pory, finałowa odsłona skiathlonu.

Przez bukmacherów, wówczas, bardzo mocno typowany do złota był Axel Teichmann, ale także wysoko stawiany był Rene Sommerfeldt, który tutaj w Oberstdorfie, rok temu, w 2004 roku, triumfował w biegu łączonym przed Reto Burgermeisterem i Lukasem Bauerem. Ciekawą taktykę przed tym biegiem obrał norweski sztab szkoleniowy. Lepiej czujący się w klasyku Odd-Bjoern Hjelmeset miał tak mocno porwać stawkę, aby Frode Estil, który co ciekawe nie brał udziału w PŚ w Reit im Winkl z racji podwyższonego poziomu hemoglobiny, w łyżwie miał komfortową sytuację, a także Kristen Skjeldal. Na starcie zjawili się również Jaak Mae i Andrus Veerpalu, którzy do Oberstdorfu przybyli dwa dni przed tym biegiem łączonym. Mae przygotowywał się na lodowcu w Ramsau am Dachstein, a Veerpalu na lodowcu w Livigno. Oczywiście brakowało wszystkim podwójnego mistrza w tej konkurencji, czyli Pera Elofssona, ale on już zakończył przygodę z wyczynowymi biegami. Zabrakło także srebrnego tutaj na 15km F Tore Ruuda Hofstada. Głównym powodem braku Hofstada była pierwsza część biegu, czyli styl klasyczny, którego Norweg nie preferował.

Bieg rozpoczął się dosyć spokojnie, lecz po kilkunastu chwilach ktoś wyskoczył i uciekał! A tak, to Martin Tauber z Austrii, który przed rokiem był tutaj 13. Jednak jego ucieczka na reszcie czołówki szału nie zrobiła. Kończyła się pierwsza pętla, a Tauber przewagę utrzymywał. Jego śladem podążała ogromna grupa zawodników. W czołówce biegł także Martin Bajcicak, który jako pierwszy ze Słowacji triumfował w zmaganiach PŚ w Reit im Winkl. Martin stwierdził, że nie miał zbyt dużo czasu na zregenerowanie sił po swoim występie i uspokojeniu swych emocji. W okolicach 7 kilometra, powoli dobiegał koniec kilkunastominutowego fejmu Martina Taubera. Można było powiedzieć, że w pewnym stopniu Austriak wykonał część pracy Hjelmeseta. Początkowo zawodnicy "olali" jego ucieczkę, ale po kilku kilometrach ruszyli w pościg i w ten sposób, w czołowej grupie, biegło 13 zawodników, a do niedawna było ich ponad 30.

Oj ciężko "szło" się wielu panom na 8,3km na podbiegu na Burgstail. Czołowa grupa zaczęła się bardziej zwężać, a prowadzenie objął Frode Estil. I uformowała się czwórka w składzie: Estil, Botvinov, Soedergren i Bajcicak. 37 letni Botvinov, który w tym sezonie zbyt często się nie prezentował, a przypomnę, że to srebrny medalista w biegu ze startu wspólnego na 30km łyżwą z igrzysk olimpijskich z Soldier Hollow oraz brązowy na MŚ w Ramsau w biegu indywidualnym na 50km klasykiem na adoptowanym przez siebie, austriackim, śniegu. Botvinov to był taki typowy zawodnik szykujący się na wielkie imprezy typu MŚ i IO. Jak był młodszy, to często lubił wychodzić na czoło i porywać stawkę, z wiekiem zaczął inaczej rozgrywać biegi ze startu wspólnego, czając się w czołówce i nie za często wychodzić na czoło. Na stadionie, na 11,25km do czwórki biegaczy dokooptował Sergei Dolidovich z Białorusi. Ich śladem podążył, zawieszony między jedną, a drugą grupą, Mati Fredriksson, a po chwili Lukas Bauer, srebrny medalista biegu indywidualnego tutaj w Oberstdorfie na 15km łyżwą, czyli Fulvio Valbusa oraz trzymajacy się dzielnie Martin Tauber! Potem zjawili się inni biegacze, w której grupie zaobserwować mogliśmy między innymi Jensa Filbricha, Tobiego Angerera czy Andrusa Veerpalu. 12,05km i Fredriksson już dobiegł, wspomnianą, piątkę przed nim. Także zbliżali się inni zawodnicy.

Burgstail był niezwykle kluczowym momentem na tej trasie! Albo stawka się dzieliła albo ponownie, nieco, łączyła. Szkoda, że ten podbieg nie mieścił się trochę bliżej zjazdu do stadionu. Kilka chwil później można było, na czele, zaobserwować trójkę w składzie: Estil, Soedergren i Botvinov. A tuż za nimi pojawił się Bajcicak, który moment później pokonywał ostatnią, klasyczną, pętle razem z nimi. Kilkadziesiąt metrów dalej, ta większa grupa pościgowa, mocno się ożywiła i przodował jej Kristen Sklejdal. Po ponad 40 minutach, poruszania się techniką klasyczną, nadszedł czas na zmianę nart i ruszenie na pętlę łyżwową! Najlepsze czasy w "pitstopie" były mocno do siebie zbliżone. Najszybciej narty i kijki zmieniał Mati Fredriksson (28,3), drugi był złoty medalista z tych Mistrzostw na 15km łyżwą, czyli Pietro Piller Cottrer (28,6), a trzeci jego rodak Giorgio Di Centa (28,9). W czołowej piątce nie było ani jednego z biegaczy, którzy prowadzili w tym biegu, ale głównie wiązało się z tym, że mieli spory zapas czasu nad resztą i aż tak spieszyć się nie musieli, jak Ci co ich gonili. Po wyjściu ze stadionu, w top 4.prowadzących, nadal mieścili się: Mikhail Botvinov, Anders Soedergren, Frode Estil i Martin Bajcicak. Kilka metrów za nimi biegli Martin Tauber oraz Sergei Dolidovich. Następnie Mathias Fredriksson znów był zawieszony między jedną grupą, a drugą, prowadzoną przez Andrusa Veerpalu. W biegowym peletonie znajdowali się również: Fulvio Valbusa, Nikolai Pankratov, Vincent Vittoz, Valerio Checchi, Kristen Skjeldal, Giorgio Di Centa (teraz ożywał w łyżwie), Jens Filbrich (chyba dalej wolałby aby bieg toczył się techniką klasyczną, po chwili nawet lekki upadek zaliczył) oraz Tero Similae (!). Bauer, Angerer czy Sommerfeldt notowali już o wiele większe straty.

Specjaliści narciarstwa biegowego już pokonywali trasę Zimmroy, czyli tą bardziej łatwiejszą. Oj, silna, spora grupa pościgowa zbliżała się coraz bardziej do przodujących biegaczy, a dobiegał już prawie 19 kilometr biegu. W okolicach 20km Vincent Vittoz dogonił piątkę. Di Centa, Skjeldal uciekli od grupy pościgowej i samodzielnie ruszyli za czołówką. Dolidovich cały czas tak plasował się między 3., a 5. pozycją, na spokojnie, nie wychylał się zbytnio. Na czele widniał Botvinov i wyglądało to tak jakby chciał przez moment porwać stawkę, ale po kilku minutach oddał prowadzenie, a Skjeldal i Di Centa już biegli z nimi, a Valbusa był już coraz bliżej! Kolejną grupę prowadził Fredriksson, ale strata jego "drużyny" była o wiele większa. Rozpoczynała się kolejna pętla, a Dolidovich zgubił kijek! Ktoś mu tam chciał go podać ale nie zdążył, a nawet powiedziałbym, że nie potrafił (!) ale na szczęście inny szkoleniowiec był w pogotowiu! Jeszcze okazało się, że dostał za długi kijek! Po kilku chwilach na czele wyszedł Sergei i Kristen, ale nikt z tej 9. nie odstawał. Na 25,6km, nad grupą Fredrikssona, mieli ponad 25 sekund przewagi! 14 tysięcy widzów na trybunach po raz kolejny ich witało i zapraszało już na ostatnią, kluczową, pętle! 9 rozpoczynała bitwę o trzy, medalowe, pozycje na podium!

Na podbiegu zaczynał atakować Vittoz, a za nim podążył Di Centa oraz Soedergren! Reszta odstawała! Z tej czołówki, która przez większość dystansu była w 3. na czele teraz już tylko widniał Anders! 20 metrów przewagi nad resztą składu, ale uciekali, uciekali! Frode Estil narzucił tempo i już był blisko liderującej trójki! Obejrzał się na chwilę gdzie jest Skjeldal. Nie czekał na rodaka i przemykał obok wspominanej trójcy! Wyglądało to niczym na ostatnim podbiegu w Soldier Hollow, ale co to się działo?! Problemy, problemy! Estil lekko szczepił się nartą z Di Centą! Mocno został wytrącony z biegu! Ostatni podbieg! Vittoz wariował! Za nim Di Centa, Soedergren, Estil i Bajcicak, reszta traciła! Na zjeździe pierwszy meldował się reprezentant trójkolorowych! Ale jak pojechał Di Centa! Niesamowicie zbliżył się Włoch do Francuza! I finisz! Vittoz odpierał atak Di Centy! A Estil przesuwał się coraz bardziej! Bajcicak próbował jeszcze wtrącić swoje trzy grosze! Vittoz po złoto, a Di Centa na równi z Estilem na linii mety, ale minimalnie to Giorgio jako pierwszy, w tym pojedynku, minął linię mety! Srebrny medal wywalczył Giorgio Di Centa, a brązowy Frode Estil. Czwarte miejsce zajął Martin Bajcicak, piąte Anders Soedergren, a czołową szóstkę uzupełnił Sergei Dolidovich. W top 10. finiszowali także: Kristen Skjeldal, Mikhail Botvinov, Fulvio Valbusa oraz Nikolai Pankratov. Naprawdę dobry występ zaliczył 11. Sami Jauhojaervi, wyprzedził przede wszystkim Mathiasa Fredrikssona. Dopiero 17. był Tobias Angerer, 28. Rene Sommerfeldt, a 34. Lukas Bauer.

Ależ Vincent Vittoz to kontrolował i sięgnął po pierwszy w karierze medal i to z najcenniejszego kruszcu! A dodam, że kilka tygodni przed rozpoczęciem tych Mistrzostw Świata, w Oberstdorfie, Vincent Vittoz przeżywał prawdziwy koszmar. Po zwycięstwie w biegu indywidualnym na 15km techniką łyżwową w Novym Mestie przebadano go i wykryto, że zażywał niedozwolone środki. Po 6 dniach okazało się, że była to pomyłka i Francuz był w pełni czysty, ale jednak przez tyle dni nie trenował, mało spał, stracił wiele energii. Stracił przede wszystkim dużo pewności siebie. Jego przygotowania do tych MŚ zostały nagle przerwane, jak sam zainteresowany podkreślał.

Mniej więcej, w ten sposób, rozpisuję każde, transmitowane, obejrzane przeze mnie zawody w narciarstwie biegowym. Jeśli ktoś ma propozycję na kolejny epizod z dawnych lat, to proszę o wiadomość, z danym biegiem, w komentarzu, a ja zobaczę czy posiadam z takowego notatkę:)

z narciarskim pozdrowieniem

Piotr Walkowiak

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.