Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Kombinacja norweska4 kwietnia 2013

Czy liczba zawodników w Polsce to realny problem?

Kadra KNBardzo często w naszym kraju w kontekście wielu sportów zimowych mówi się jak to na zachodzie czy w Skandynawii mają dobrze, ile to mają pieniędzy i ilu to mają zawodników. Jednak czy w przypadku kombinacji norweskiej liczba zawodników, to realny problem w naszym kraju?

Trzeba powiedzieć wprost, że kombinacja norweska jest sportem niszowym. Oczywiście jest to bardzo trudny, ciekawy sport, ale na pewno nie jest tanim i łatwym masowym sportem do uprawiania pod blokiem czy przed domem. Wymaga specjalistycznego treningu, który musi pogodzić dwie zupełnie różne konkurencje. Liczba seniorów, juniorów i dzieci uprawiających ten sport jest więc ograniczona i najlepsze kraje w kombinacji norweskiej, wcale nie mają watahy zawodników. Żeby nie zanudzać, postaram się krótko i treściwie przedstawić temat.

Ostatnie Mistrzostwa Polski ukończyło 27 zawodników. Można mówić, że to mało, ale spójrzmy na innej kraje. Oczywiście, żeby to jakoś obiektywnie ocenić, trzeba by wyselekcjonować zawodników do określonego rocznika, bo każdy kraj ma inne zasady dopuszczania do startu, ale wydaje mi się, że w tym wypadku wystarczy ocena na oko. Tegoroczne lub zeszłoroczne mistrzostwa (w zależności od tego czy dotarłem do pełnych wyników) w Niemczech ukończyło 29 zawodników, w Słowenii 15, w Szwajcarii 6, w Austrii 32 i 27, w Estonii 12, w Czechach 16, w Norwegii 27, we Francji 21, w Finlandii 9, w Rosji 38 i w Japonii 80. W przypadku Włochów i Amerykanów mówimy raczej o liczbie startujących oscylującej w granicach kilkunastu. Niestety archiwalne wyniki wygasły.

Wniosek jest prosty. W żaden sposób nie odstajemy od czołowych krajów, a nawet więcej - jesteśmy w tej właśnie szerokiej czołówce. Mimo braku sukcesów, liczba dzieci uprawiających kombinacje norweską też nie jest mała. Dlaczego więc nasze wyniki nie nawiązują do większości wyżej wymienionych krajów? Problemem jest oczywiście centralne szkolenie, bo kombinacja norweska, to nie jest sport masowy. Trzeba umieć wybrać młodych zawodników i ukształtować ich w kadrze. Tylko tyle i aż tyle. Polski Związek Narciarski ta misja przerosła, bo to nie jest tak, że Polacy są skazani na porażkę, a każde miejsce w dziesiątce Pucharu Kontynentalnego jest sukcesem całego systemu szkolenia w naszym kraju. Nasza pozycja wyjściowa jest ogólnie rzecz ujmując dosyć dobra, na pewno lepsza niż całościowe wyniki. O tym już jednak wielokrotnie pisałem.

Lekko poza tematem przypominam jeszcze o nowej ankiecie w lewym kombinacyjnym panelu. Wybieramy trenera ewentualnej kadry juniorów. Jest też nowa ankieta na stronie głównej. Pytamy Was jaki dział najchętniej czytacie. Zapraszam do głosowania.

Konrad Rakowski
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (2)

  • PALACZ zwlok niezalogowany2013-04-04 16:37:49
    Popełniliście małe faux pas - w ankiecie zabrakło mi Jakuba Michalczuka. Czytając jego ostatnią wypowiedź tak wspaniale się zaprezentował, że chyba jednak na niego oddałbym swój głos.
  • Konrad Rakowski2013-04-04 16:48:52
    Dlatego uznaliśmy, że duet Jan Klimko i Jakub Michalczuk w kadrze A jest niezagrożony. Jan Klimko podciągnął naszych w biegu, a Jakub Michalczuk po prostu jest. Cieszmy się jego obecnością i więcej nie wymagajmy. Kadra juniorów musi powstać, jeśli kombinacja norweska w Polsce ma w ogóle istnieć. Ale czy na pewno ma istnieć?

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.