Biegi: świat1 grudnia 2012
Heidi Weng w fali norweskiej krytyki

Gdy w 2009 roku Petter Northug podpisał kontrakt z marką napoju energetycznego Red Bull, w Norwegii wybuchła fala krytyki skierowana w jego stronę. Wielu konserwatystów nie mogło przyjąć do wiadomości, że idol sportowy sporej ilości norweskich dzieci sięgnął po płyn, który dodał mu skrzydeł. Nie tak dawno temu, kolejna zawodniczka w biegach narciarskich z Krainy Wikingów, Heidi Weng także zawarła pakt z energy drinkiem, który w Norwegii powoli staje się tematem tabu.
Znana norweska dietetyczka, Lise von Krogh w rozmowie z rodzimym portalem Nettavisen, jest zdania iż Red Bull nie jest dobrym wynalazkiem dla młodzieży. Młodzi ludzie, którzy widząc swoich sportowych idoli popijających, a zarazem twierdzących, że spożywany przez nich napój dodaje im siły, biegną do sklepów i sami zaczynają pochłaniać "zakazany owoc". Sama zainteresowana jest zdania, że ludzie tacy jak Weng czy Northug sami są winni tak mocnej popularyzacji tej kofeinowej bomby ze sporą domieszką cukru, która stanowczo winna być zakazana.
Przypomnijmy, że do tej pory Heidi nie odniosła zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata, także nie startowała podczas Mistrzostw Świata (oczywiście mowa o tych seniorskich, bowiem w juniorskich norweska biegaczka odnosiła sukcesy) jednak działacze Red Bulla są pod wrażeniem zawodniczki i wróżą jej wielką przyszłość jeśli chodzi o biegi narciarskie. Dodatkowo podkreślają jej pozytywną osobowość. Ojciec zawodniczki, Ole Morten Weng nie krył swojego oraz córki zaskoczenia faktem, że firma zainteresowała się Heidi już w lecie.
Warto wspomnieć również, że jeśli chodzi o specjalistów narciarstwa biegowego, to Red Bull współpracuje z takimi gwiazdami jak wspomniany wcześniej Petter Northug, Marcus Hellner, a także działa z Alexem Harveyem.
Piotr Walkowiak


