Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biathlon10 lutego 2017

Pierwsze dwa dni Mistrzostw Świata w biathlonie, czyli zgrzyty, niepowodzenia i pierwsze tytuły mistrzowskie.

biathlon

Zaczęło się od małego zamieszania mędzi Martinem Fourcadem a Aleksandrem Łoginowem, w cieniu całego spięcia stało zwycięstwo Niemców w sztafecie mieszanej, godzinę przed startem sprinterskim kobiet, Rosjanka Jekaterina Głazerina została zawieszona przez IBU, a triumf Mistrzostw Świata pierwszy raz w karierze powetowała Gabriela Koukalova.

 

 

 

W rywalizacji sztafet mieszanych, zwyciężyła niemiecka reprezentacja w swoim najsilniejszym składzie (Vanessa Hinz, Laur Dahlmeier, Arnd Peiffer, Simon Schempp) jednak to nie ich zwycięstwo było głównym tematem rozmów, a zachowanie Martina Fourcada, który od początku sezonu toczy nierówną walkę z dopingiem. Celowe było wywrócenie Rosjanina? Sami mogliście ocenić na filmie udostępnionym przez nasz portal. Jednak wracając do sportowej rywalizacji. Drugie miejsce w tej konkurencji zajęła reprezentacja Francji, a za nią uplasowała się Rosja.

Polska reprezentacja w składzie Anny Mąki, Kingi Mitoraj, Łukasza Szczurka, Rafała Penara zajęła 23 miejsce.

Drugi dzień to już rywalizacja indywidualna kobiet w konkurencji sprinterskiej. Choć może Polscy kibice mogli czuć niedosyt po starcie naszych reprezentantek, czego nie można powiedzieć o naszych sąsiadach, to jednak całe widowisko stało na bardzo wysokim poziomie. Aby znaleźć się w pierwszej szóstce dzisiejszych startów trzeba było strzelać bezbłędnie, ale również trasę pokonywać w naprawdę bardzo mocnym tempie. Najlepiej w dzisiejszych warunkach poradziła sobie Gabriela Koukalova, dla której jest to… Uwaga… Pierwszy Indywidualny złoty medal Mistrzostw Świata.

Druga na mecie ze stratą 4 sekund była Niemka Laura Dahlmeier, a na trzeciej pozycji uplasowała się Anais Chevalier, która na początku wydawało się ze może pokusić się nawet o złoty medal, do póki na trasę nie wyruszyła właśnie Czeszka.

Z Polek najlepiej zaprezentowała się Magdalena Gwizdoń, która zajęła 38 lokatę. Tuż za nią była Monika Hojnisz. Obie reprezentantki myliły się dwukrotnie. Krystyna Guzik oraz Kinga Mitoraj myliły się po razie, pierwsza z nich zajęła 53 lokatę, a Kinga, która myląc swoje okrążenia i po przebiegnięciu nie jednej a dwóch karnych rund, uplasowała się na 67 pozycji.

11 lutego rozgrywane będą sprinty mężczyzn. W roli faworyta na pewno staje nie, kto inny jak Martin Fourcade, jednak Norwedzy a w szczególności Rosjanie na pewno z chęcią staną mu na drodze do następnego tytułu mistrzowskiego.

 

Natalia Surdyka

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.