Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wyniki: nartorolki Polska19 października 2020

Bieg Lotników dla Jadwigi Grynkiewicz i Wojtka Wojtyły [WYNIKI]

bbl

Pierwszy historyczny nartorolkowy Bieg Lotników odbył się wczoraj na trasie Brelików - Łodyna koło Ustrzyk Dolnych. Historyczny, nie tylko dlatego, ze pierwszy, jest to pierwszy z dużych biegów narciarskich rozgrywanych w Polsce, który zdecydował się na letnią, nartorolkową edycję. Czyli szlak został przetarty w Ustrzykach, czekamy na kolejnych pasjonatów nartorolkowania.

 

I Nartorolkowy Bieg Lotników odbył się wczoraj (niedziela 18 październik) na trasie wiodącej z Brelikowa do Łodyny koło Ustrzyk Dolnych. Start zawodów miał miejsce w tej pierwszej miejscowości, zawodnicy pokonywali ponad 10 kilometrów do nawrotu w Łodynie (150 metrów przed metą), po czym wracali na kolejne 5 kilomterów. Po drugim już nawrocie ostatnia piątka i upragniona meta. Trasa, co ważne, była bezpieczna, było parę wymagających podbiegów, jednak zjazdy były do pokonania nawet dla największych gamoni zjazdowych (myślę tutaj o sobie :) ) Start interwałowy co 30 sekund zupełnie zmienia sposób biegu na trasie, nie ma jednej mocnej grupy, która nadaje tempo i wzajemnie się kontroluje, w biegu ze startu interwałowego każdy musi iść na maxa chcąc liczyś się na mecie. Są od tej reguły oczywiście wyjątki, jednak do tego wrócę.

 

Wprawdzie sam początek zawodów nie wyglądał optymistycznie, lekka mżawka i zimno ( 3 stopnie) jednak później lepiej było dosłownie z minuty na minutę. Nawet pod koniec przyświeciło słoneczko.

 

Wróćmy jednak na trasę biegu głównego, czyli 20 kilometrów klasykiem. W biegu mężczyzn praktycznie cała polska czołówka amatorów, z zawodników dwa wielkie nazwiska Paweł Klisz i Bogusław Gracz. ten pierwszy wieloletni kadrowicz, olimpijczyk, multimedalista MP w biegach narciarskich, drugi to Bogusław Gracz, ostatnio medalista Mistrzostw Świata Mastersów, jednak ciągle z aktywną licencją PZN-owską.

Przed biegiem stawiano na Klisza, zastanawiano się jak pobiegnie Gracz. I tutaj wracamy, do wspomnianego wyżej wyjątku, który znalazł zastosowanie w praktyce. Dodam, że ten sposób był (częściej) i jest (rzadziej) stosowany od czasów rozgrywania biegów interwałowych. Jaki to sposób, prosty, jeden zawodnik poczekał na drugiego, licząc się ze stratą w tym przypadku wynosząco pół minuty, licząc jednak, że dzięki współpracy pobiegną szybciej niż reszta rywali samotnie walcząca z trasą. I to się sprawdziło!! Ireneusz Rabski z skipol.pl TEAMU zaryzykował i poczekał na startującego pół minuty za nim Wojciecha Wojtyłę (MKS Istebna) i panowie resztę dystansu pokonali razem. Z jakim rezultatem? Wojtyła wygrał, Irek Rabski (obaj na zdjęciu głównym, od lewej) zajął drugie miejsce, podium uzupełnił Paweł Klisz.

Kolejne miejsca zajęli:

4. Bogusław Gracz - LKS Witów Ski Mszana Górna

5. Robert Faron - skipol.pl TEAM

6. Józef Wojtyła - skipol.pl TEAM/LKS Pogórze

7. Marek Cygan - skipol.pl TEAM/SALOS Łódź

8. Robert Gleń - Podkarpacie Jedlicze

9. Jacek Staroń - KrossSki Remsport

10. Marek Tokarczyk - MT Sport

Jedenaste miejsce zajął zwycięzca biegu rozgrywanego dzień wcześniej w Frysztaku (RolkoWisłok 2020) Mateusz Mandziuk z Tomaszowa Lubelskiego.

W biegu głównym sklasyfikowano 34 zawodników.

 

W biegu na tym samym dystansie rywalizowały oczywiście także Panie. Tutaj konkurencją samą dla siebie byłą Jadwiga Grynkiewicz z MT Sport, która wyprzedziła drugą na mecie Ewę Armatę (GOSiR Frysztak) i Andżelikę Szyszkę z MKS Halicz Ustrzyki Dolne. Bieg ukońćzyło 12 pań. Gratulujemy.

 

Jeszcze muszę wspomnieć, że za pomiar czasu odpowiadał nie kto inny jak znany trener narciarski Waldemar Kołcun z klubu Grupa Oscar Tomaszów Lubelski, wychowawca i trener naszej v-ce mistrzyni świata juniorek w sprincie Moniki Skinder.

 

>> WYNIKI BIEGU LOTNIKÓW<< ze strony bieglotnikow.pl

>> FOTO << bieglotnikow.pl

 

Co dalej? Zaraz na mecie medale, i musze powiedzieć, że ładniejszych dawno, jeżeli w ogóle,  nie widziałem, zresztą zobaczcie sami:

 

bbl

Medal I Nartorolkowego Biegu Lotników

 

Potem, co już jest w Biegu Lotników (tym zimowym) tradycją super jedzonko, jak mówiono w namiocie cateringowym  "na bank domowe" i faktycznie chyba takie było.

Dekoracje i nagrody zobaczycie na galeriach foto, nie będę więc zanudzał szczegółami, tym bardziej, że musiałem się ewakuować praktycznie pół godziny po dotarciu do mety.

 

I teraz, tradycyjnie, trochę prywaty. Nartorolkowy Bieg Lotników, oczywiście jeżeli tylko organizatorzy (Marek Konopka) będą zainteresowani, wchodzi w przyszłym sezonie do letniego kalendarza Pucharu Polski Amatorów (PPA). Łącząc to wydarzenie z RolkoWisłokiem mamy podkarpacki weekend w PPA na nartorolkach.

 

Gratulujemy Markowi Konopce super imprezy i do zobaczenia w przyszłym roku.

 

Kuba Cieślar

(dobiegłem do mety)

 

wyniki i foto: bieglotnikow.pl

 

p.s wiem, że ostatnio wyniki na skipolu ukazują się z opóźnienieniem, spróbujemy poprawić to przed sezonem zimowym. Poza tym, nie zawsze jest "wena". Wprawdzie Marek Konopka, z którym rozmawiałęm tworząc ten tekst poradził mi jeden sposób, jednak Marku - nie pomogło!

p.s II, trzeba także zastanowić się nad większymi koszulkami startowym, znam takich co się nie mieścili ;)

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (8)

  • Zawodnik2020-10-20 11:38:46
    Zawody jak zawody, nic tam wielkiego nie widziałem. Taka typowa organizacja z takimi błędami jak zwykle (proszę zwrócić uwagę na wyniki, złe roczniki, złe czasy i wyliczone straty). Ale moja ocena może być nieobiektywna, bo w przeciwieństwie do Kuby nie byłem zbyt długo w namiocie cateringowym, nie "rozmawiałem" z organizatorami.
  • zawodnik22020-10-20 16:24:07
    Czekam na prawdziwą weryfikacje i sprawdzanie nartorolek/kół/ przed i po starcie. Widziałem i słyszałem różne historie dotyczące rewersów itp.Fajnie aby organizatorzy biegów "amatorskich"zatroszczyli się o taki szczegół, który niejednokrotnie może wypaczyć wyniki.
  • Adam2020-10-20 17:53:28
    W startach dzieci rzeczywiście były przypadki, że byli zawodnicy na kołach poliuretanowych, które są szybsze od gumowych i to jest nie fair. Ale w biegu OPEN pierwszych 11 zawodników startowało na takich samych nartorolkach Marwe na kołach 6CS lub 6CR. Kto się ściga na nartorolkach w Polsce wie, że to najszybszy sprzęt (jest jeszcze ewentualnie Swenor nr.1). Historia o antyrewersie to bzdury. Zresztą 95% stawki nie wypchało bezkrokiem największego podbiegu i antyrewers był im niezbędny. Nartorololki same nie jadą, nawet najszybsze gdy jest lekko w dół. Liczy się moc odepchnięcia i technika, nad którą zawsze trzeba pracować. Na trasie pod górę minęła mnie dwójka zwycięzców i mieli takie tempo, że nikt z nas nie był w stanie się za nimi utrzymać i powozić do mety. Ich taktyka na ten bieg przyniosła sukces, ale różnica czasowa do 4 zawodnika była tak wielka, że każdy z nas wiedział, że w tym dniu byli poza zasięgiem reszty zawodników, którzy zawsze są w czołówce w Polsce.
  • Mundek602020-10-20 20:51:53
    Niestety trochę nie wyszło z pomiarem czasu. Niefajnie jak okazuje się,że nagle sędziowie dołożyli mi godzinę!Te błędne wyniki potem zostają- w Internecie nic nie ginie.
    W grupie młodszych zawodników też mnóstwo pomyłek.
    Ale satysfakcja spotkania tylu wspaniałych ludzi ogromna!
  • redakcja2020-10-21 12:15:46
    Naprawdę ma miejsce taki przypadek? Prosimy o maila na redakcja@skipol.pl, będziemy interweniować
  • zawodnik22020-10-21 13:50:55
    Z kołami i rewersami różnie bywa, nie twierdzę,że tym razem/ trzeba było wypchać górki/ - jeśli wszyscy są tacy uczciwi to dlaczego tak blado niektórzy zawodnicy wypadają gdy trzeba biec na rolkach organizatora -pzn/też marwe/?
    ps 95% nie wypchało ale 5 % wypchało. ? żeby było jasne nikogo za rękę nie złapałem , poddaje jedynie w wątpliwość to co często słyszę przy okazji takich imprez.
    ps nie chodzi o czepialstwo tylko uczciwość i sprawiedliwość - tak się przecież kochamy i lubimy spotykać aby ..... uczciwie rywalizować.
  • Kuba Cieślar2020-10-21 15:37:53
    Miałem przyjemność obserwować większośc czołówki na podbiegu (mijali mnie jak furmankę) i wszyscy biegli jednokrokiem lub naprzemianstronnym. Nie widziałem, żeby ktoś wypchał górkę.
  • Adam2020-10-21 17:49:17
    Szybkosc nartorolek zalezy w 95% od mieszanki gumy z jakiej sa zrobione kola. Kilka procent sklada sie na stan lozysk, jesli sie kreca dobrze to roznica miedzy ceramicznymi a zwyklymi lozyskami na naszym amatorskim poziomie jest niezauwazalna i nie decyduje o wyniku. PZN zakupil nartorolki Marwe o sredniej predkosci nr.2, jest to najbardziej zblizona predkosc do predkosci nart na sniegu. Dla dociekliwych oznaczenie kol Marwe to 6C6.

    Nie ma co porownywac jednych wynikow zawodow do innych, gdyz jest to sport gdzie na wyniki sklada sie wiele czynnikow a czesto o wygranej decyduje szczescie lub spryt zawodnika. Przykladem niech posluzy ostatni startowy weekend gdzie w sobote zwyciezyl zawodnik, ktory w niedziele wypadl z pierwszej 10 i byl 11.

    Z mojej wiedzy z rozmowy z zawodnikami wynika, ze zdecydowana wiekszosc wspomagala sie na trasie jednokrokiem i krokiem naprzemianstronny. Wiem jedynie o 2 zawodnikach, ktorzy pokonali cala trase bezkrokiem (pchaniem).

    Z uczciwoscia w sporcie jest tak jak z uczciwoscia w innych dziedzinach. Sa zawodnicy, ktorzy sa uczciwi i skupiaja sie wylacznie na treningu, ale sa tez tacy, ktorzy szukaja sposobow zeby za wszelka cene byc lepszymi niz sa naprawde. Kontrola sprzetu na zawodach to standard, w tych zawodach jej nie bylo jednak jak juz wspomnialem cala czolowka startowala na takich samych rolkach i kolach co potwierdzaja wyniki. Oszukiwac mozna w roznych aspektach zaczynajac od dopingu, ktory w sporcie amatorskim jest tak samo obecny jak u profesjonalistow. To temat rzeka i temat tabu. Kazdy w swoim sumieniu wie jak postepuje i to jego sprawa.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.