PŚ w La Clusaz: Norweska dominacja w biegach stylem dowolnym

Heidi Weng, przed Marit Bjoergen i Ingvild Oestberg, wygrała rozgrywany w La Clusaz w ramach Pucharu Świata bieg na 10km stylem dowolnym ze startu wspólnego. Wśród mężczyzn na dystansie 15km najlepszy okazał się Finn Haagen Krogh.
Ogromnym nakładem pracy i w bardzo nietypowej scenerii Puchar Świata w La Clusaz we Francji jednak doszedł do skutku. Co prawda planowane pierwotnie na dziś biegi łączone zmieniono na biegi stylem dowolnym, ale zachowano start wspólny.
Rywalizacja kobiet zakończyła się kompletem Norweżek na podium, a jedyną która próbowała nawiązać z nimi walkę była Szwedka Stina Nilsson. Ostatecznie Szwedka finiszowała czwarta za zwycięską trójką z Norwegii. Jeżeli chodzi o wewnętrzny Norweski pojedynek to jeszcze niedawno powiedzielibyśmy, że niespodziewanie wgrała Heidi Weng przed Marit Bjoergen i Ingvild Oestberg. W tym sezonie jednak to Weng prezentuje najwyższą formę, więc jej zwycięstwo nawet w biegu ze startu wspólnego sensacją nie jest.
Za plecami czołowej czwórki, która oderwała się od głównej grupy na pierwszej pętli, praktycznie tuż po starcie, walkę o miejsce piąte wygrała Ragnhild Haga z Norwegii, a czołową szóstkę zamknęła Teresa Stadlober z Austrii.
Wśród mężczyzn decydujący atak miał miejsce na przedostatnim okrążeniu. Podobnia jak wśród kobiet oderwała się 4-osobowa grupka z trójką Norwegów (Sundby, Krogh, Toenseth) i Alexandrem Legkovem z Rosji.
Ostatecznie na finiszu najlepszy okazał się Finn Haagen Krogh, o 0,3s wyprzedzając Martina Sundby. Jako jedyny nie-Norweg na podium załapał się dziś Alexander Legkov, tracąc do zwycięzcy 3,1s. Didrik Toenseth, który w końcówce nie wytrzymał tempa rywali linię mety przekroczył jako czwarty ze stratą 12,1s.
W walce z głównej grupy o miejsce piąte najlepszy okazał się Sergey Ustiugov (jego strata do zwycięzcy wyniosła 25,3s), a czołową szóstkę, z czasem wolniejszym o 0,1s zamknął Fin Matti Heikinen.
foto: Paweł Hajda
huk
Udostępnij
Komentarze (2)
- ms.2016-12-17 15:22:37Świetny komentarz na eurosporcie, lubię duet Błacut-Merk, powinni razem komentować także skoki bo duet Błachut-Pieczatowski czasem jest zabawny ale często denerwuje.
- nikt2016-12-17 21:32:00Ja też uważam, że to świetny duet, tyle że przy.. kawiarnianym stoliku. Zamiast komentować aktualną sytuację na trasie, serwują telewidzom "zabawne" dykteryjki. Kilka razy zdarzyło im się nie zauważyć występu Polaków. Poza tym spoko goście..


