Nie żyje Wiesław Dygoń

Z przykrością zawiadamiamy, że w dniu dzisiejszym środowisko narciarskie na zawsze opuścił trener Wiesław Dygoń.
Wiesław Dygoń był zasłużonym dla środowiska nauczycielem, a przede wszystkim trenerem narciarstwa klasycznego. Absolwent AWF w Krakowie i Poznaniu, wieloletni zawodnik, działacz i szkoleniowiec klubu KS Śnieżka Karpacz, a później LUKS SKI Lubawka, gdzie przez wiele sezonów wraz z Krystianem Gryczukiem walczył o byt kombinacji norweskiej i skoków na terenie Dolnego Śląska. Od miesięcy zmagał się z wyniszczającą chorobą nowotworową. Nie zdążył na uroczystość, której wraz ze swoimi podopiecznymi oczekiwał przez lata - ponownego otwarcia zmodernizowanej skoczni narciarskiej na Kruczej Skale.
Rodzinie, przyjaciołom, byłym zawodnikom i całemu środowisku składamy najszczersze kondolencje. Jednocześnie popieramy pomysł autora bloga "Okiem Skoczniołaza", by skocznia w Lubawce zyskała nowego patrona. Osobę, m.in. dzięki której ten obiekt jeszcze w ogóle stoi.
MCh
Udostępnij
Komentarze (3)
- Raku2016-02-25 17:00:05Bardzo przykra informacja :( I tak już sportowo raczej nie dało się nic zrobić no ale Panu Wiesławowi w porównaniu do wielu przyspawanych działaczy nie można było odmówić takich szczerych chęci działania w sporcie i ideowości. Mimo wszystko Gryczuk się przebił co już było pewnym sukcesem.
- ms.2016-02-25 17:39:47Bardzo smutna informacja, wiesław dygoń walczył przez lata z przeciwnościami losu, nie poddawał się i przez pewien czas jego podopieczny krystian gryczuk prezentował się całkiem nieźle. Liczyłem ze to właśnie on zajmie się najmłodzymi adeptami skoków i kombinacji na dolnym śląsku po budowie małych skoczni w lubawce i innych miejscowościach ale niestety.
- kibic skokow2016-02-26 19:16:31Szczere kondolencje dla rodziny. Pamietam jego ptace z mlodymi skpczkami. Noestety grupa sie posypala z powodu braku skoczni. Potem praca z Lrystianem. Dziekujy za wszystko. A pomysl z imieniem dla skoczni popieram


