Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wyniki: biegi masowe świat7 grudnia 2015

La Sgambeda - Justyna Kowalczyk trzecia we Włoszech w pierwszym biegu Visma Ski Classics [AKTUALIZACJA]

la sgambeda

Włoską La Sgambedę bieg na 24 km stylem klasycznym rozgrywany we włoskim Livigno wygrała Katerina Smutna reprezentująca Team Santander. Jej koleżanka klubowa - Justyna Kowalczyk była trzecia. La Sgambeda jest biegiem inaugurującym cykl Visma Ski Classics. Wśród mężczyzn najlepszy był Norweg John Kristian Dahl (Team United Bakeries). W poniedziałek dotarły do nas wieści, że Ski Classic i bieg amatorów odbyły się na innych trasach.

 

Ze względu na brak naturalnego śniegu, zawodniczki i zawodnicy rywalizowali na skróconej trasie do 24 kilometrów (na sześciokilometrowych pętlach).

Ze względu na taką trasą osobno odbył się start kobiet w ramach Visma Ski Classic, osobno start mężczyzn w ramach tego cyklu, a jeszcze oddzielnie otwarta La Sgambeda dla amatorów.

 

Justyna Kowalczyk zajęła trzecią lokatę walcząc do ostatnich metrów o utrzymanie prowadzenia, na które wyszła kilka kilometrów przed metą (rywalki nie kwapiły się, by dać jej zmianę) Na ostatniej finiszowej prostej Justynę wyprzedziła Katerina Smutna i Szwedka Brita Johenssen Norgren z teamu Lager 157 Ski Team. Starta Justyny do Smutnej wyniosła zaledwie 0,8 sekundy, a do drugiego stopnia podium zabrakło zaledwie trzech dziesiątych.

 

Czwarte miejsce dla kolejnej zawodniczki ze Szwecji Liny Korsgren z Team PIONEER Investments - Craft, piata miejsce to najbardziej utytułowana zawodniczka ostatnich lat w biegach masowych Szwajcarka Seraina Boner (Team Exspirit). Pierwszą szóstkę biegu zamknęła znana nam z występów w Pucharze Świata Japonka Masako Ischida reprezentująca amerykański Team United Bakeries.

 

Warto zaznaczyć, że Kowalczyk, podobnie, jak większość pań, całą trasę pokonywała praktycznie bezkrokiem, sprzyjał temu profil zmienionej trasy La Sgambedy.

 

WYNIKI BIEGU KOBIET

 

Wśród panów większość zawodników nawet nie stwarzała pozorów i choć bieg był formalnie klasyczny, to biegli, a raczej pchali oni na nartach łyżwowych.

 

Większość rywalizacji nie odbywała się w zbyt szybkim tempie. Zawodnicy wzajemnie się pilnowali i długi czas na czele utrzymywał się peleton liczący ponad 30 biegaczy.

 

Szarpnięcia i przyspieszenie na ostatnim okrążeniu spowodowało, że uformowała się dziesięcioosobowa grupa, która zamierzała walczyć o zwycięstwo. Długo przewodził jej Rosjanin Jewgienij Dementiew (Team Futura Robinsonpetshop). Ale w samej końcówce, dokładnie na ostatniej prostej wyprzedził go John Kristian Dahl, który wygrał dosłownie o kilka centymetrów. Trzeci na mecie był kolega Dahla z United Bakeries - Norweg Jogan Kjoelstad. Całej trójce zapisano ten sam czas: 53,15 min.

 

- Bardzo cieszę się z pierwszego maratońskiego zwycięstwa od blisko dwóch lat - mówił na mecie Dahl. - Kluczem do niego była dziś nasza praca zespołowa z Johanem. Na ostatniej pętli poczułem, że mogę wygrać, przyspieszyłem i wykorzystałem swoją szansę.

 

- Zaczęliśmy ostrożnie, wiedząc, że jesteśmy na dużej wysokości i za wysokie tempo w połączeniu z tym klimatem, może nas zgubić - dodał Kjoelstad. - Teraz trochę przerwy w startach. Czas na trening, potem święta, aż wreszcie start w Jizerskiej 50.

 

Dementiew, mimo porażki na ostatnich metrach nie był dziś rozczarowany. - Moją taktyką na dziś było dobre samopoczucie. Wystarczyło do drugiego miejsca. Ale teraz już nie myślę o finiszu. Skupiam się na Jizerskiej - mówił na mecie Rosjanin.

 

Gorzej wypadli doskonale znani z Biegu Piastów Czesi, którzy w Polsce wygrywają, gdy tylko u nas startują. Stanislav Řezáč był 21, Jiří Ročárek - 29., a Petr Novak (zwycięzca 39. BP) dopiero trzydziesty.

 

Jedyny Polak startujący w biegu zaliczanym do Visma Ski Classic - Mariusz Dziadkowiec-Michoń był 123. ze stratą 19,12 min. do zwycięzcy. Ostatecznie został sklasyfikowany na 261. miejscu (wyjaśnienia poniżej).

 

WYNIKI BIEGU MĘŻCZYZN

 

Po obu biegach w ramach Visma Ski Classic, odbył się bieg otwarty. Co ciekawe organizatorzy nie podali osobnej klasyfikacji tego biegu, tylko wymieszali jego wyniki, z poprzednimi startami. A przecież wszystkie odbywały się w innych warunkach (coraz cieplej, topiący się śnieg). I co najciekszwsze, a czego dowiedzieliśmy się dopiero w poniedziałek, ten bieg odbył się na innej trasie. - Nie powiem dokładnie, o ile krótszy był dystans, ale moim zdaniem było to nawet 2 kilometry - mówi nam prosto po powrocie z Włoch Mariusz Dziadkowiec-Michoń.

 

W sumie w biegu otwartym mieliśmy ósemkę Polaków. Oto ich wyniki:

MĘŻCZYŹNI:

209. Tomasz Chudzikiewicz (Start Ski Team) 01.08,14
257. Marek Tokarczyk (pobiegł na numerze Michała Marczaka) 01.12,12

293.  Daniel Kosinski (SN Klasyk Warszawa) 01.15,07

537. Piotr Strykowski (SN Klasyk) 01.40,46

604. Norbert Litwicki (Bieg Piastów Team) 2.02,20

KOBIETY:
49. Edyta Olcoń (Team nabiegowkach.pl) 1.22,19
68. Aleksandra Trzaskowska 1.36,01

86. Marta Szalacińska (Team nabiegowkach.pl) 1.51,30

PEŁNE WYNIKI

 

PS. Włosi to jednak naród, nie obrażając nikogo, dość roztrzepany... Nie dość, że zmiksowali wyniki dwóch innych biegów w jeden, to jeszcze w oficjalnej relacji na stronie internetowej La Sgambedy, nazwali Kowalczyk... Kristiną!

 

/KaCe, huc/

 

fot. Facebook

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (3)

  • ...2015-12-07 01:19:09
    Mała uwaga do piszących post, Pan Dziadkowiec - Michoń biegł troszeczkę inna, dłuższą trasę, ponieważ startował w visman ski classic elita jako jedyny z męskiego grona Polaków ;) Proszę o nie wpisywania głupot na przyszłość i zapoznanie się z przebiegiem zawodów :)
  • Tomek Hucał2015-12-07 17:23:49
    Nie Visman, tylki Visma Ski Classic i jak się widzi błąd, a wie się na pewno, że było inaczej niż w relacji, to można do nas napisać lub zadzwonić i poprawimy:) Tak jak zrobił sam Mariusz i od ręki poprawiliśmy tekst...
    Pozdrawiam i mam przynajmniej odwagę się podpisać pod tekstem w odróżnieniu od Pana/Pani trzy kropki który potrafi tylko anonimowo wyzywać:P
    Tomek Hucał
  • PS2015-12-08 10:09:07
    "...Nie powiem dokładnie, o ile krótszy był dystans, ale moim zdaniem było to nawet 2 kilometry.."
    Wg danych GPS było do 4*200m czyli w sumie 800m. Wyłączony fragment z "amatorskiej" trasy to podbieg i zjazd o wysokości względnej 20m.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.