Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Kombinacja norweska23 listopada 2015

Kobieca kombinacja rusza z miejsca. Wejdzie do programu MŚ?

kombinacja

Jedną z ostatnich konkurencji sportowych świata zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn czekają zmiany. Tej zimy młode kombinatorki wystartują w aż czterech miastach. W 2021 roku może być jeszcze lepiej. A nawet mistrzowsko.

 

Jeszcze do niedawna lista typowo męskich konkurencji lub dyscyplin sportowych była całkiem długa: obok skoków narciarskich wymieniano np. wyścigi Formuły 1, żużel oraz dwubój klasyczny. Z drugiej strony żaden mężczyzna nie występował m.in. w gimnastyce estetycznej i jeszcze do 2003 roku – gimnastyce artystycznej. I tak jak znaleźli się panowie chętni do nauki wymyślnych ćwiczeń na macie z maczugami lub skakankami, podobna sytuacja miała miejsce w świecie kobiet. Żeńskie skoki włączono do programu igrzysk olimpijskich, w żużlu pod koniec XX w. popularność zdobyła Sylwia Pszon z Opola, a bolid F1 aż dwanaście razy prowadziła w oficjalnych zawodach Włoszka Lella Lombardi. Prędzej czy później musiał nadejść czas na kombinację. I zdaje się, że to dziś.

 

 

Świeża sprawa

 

W marcu tego roku Trondheim przeszło do historii jako pierwszy organizator zawodów FIS Youth Cup w kombinacji norweskiej. W programie – obok zmagań chłopców – znalazło się miejsce na światowy międzynarodowy debiut pań w konkursie na śniegu. Dziewczynki wystąpiły dwukrotnie w systemie gundersenowskim - najpierw oddały skok na obiekcie K60, później przebiegły na nartach 4 kilometry. Na dobrze znanej polskim kibicom arenie Granåsen w rocznikach 2000-02 dwukrotnie triumfowała Austriaczka Lisa Eder dosłownie miażdżąc rywalki. Pokonała wówczas 13 dziewczyn z 5 krajów. Wśród urodzonych w 1998 lub 1999 roku równych nie miała sobie jej rodaczka, reprezentująca ten sam klub NOTEAM, Timna Moser. Na liście startowej w tej kategorii widniało łącznie 7 nazwisk.

 

Latem powrócono do idei kombinacji pań. Utalentowana Eder znów napisała historię stając na najwyższym stopniu podium w także otwierającej się na zawody pań serii Alpen Cup. Zawody na Vogtland Arenie w Klingenthal były potwierdzeniem, że chociaż nie przyciągają jeszcze tłumów narciarek, są potrzebne. Na tyle, że zima 2015/16 obfitować będzie w aż cztery takie weekendy.

 

 

Kombinatorki w czterech odsłonach

 

FIS w kooperacji z OPA (zrzeszeniem związków narciarskich z krajów alpejskich) widząc zainteresowanie ze strony krajowych federacji przeforsował wzbogacony kalendarz Youth Cup na najbliższą zimę. Tym razem nie będą to już pojedyncze zawody pań, ale aż cztery weekendy w czterech różnych miejscach. Zainteresowanie wykazali Niemcy (Rastbüchl), Czechy (Harrachov), Austriacy z Włochami (Tarvisio/Villach) oraz ponownie Norwegowie z Trondheim. Całość potrwa niecałe dwa miesiące. Zaplanowano łącznie osiem konkursów na skoczniach od 63 do 78 metrów i trasach o długości od 2 do 5 kilometrów. Wszystkie odbędą się metodą Gundersena.

 

ZOBACZ PEŁNY KALENDARZ FIS YOUTH CUP W KOMBINACJI NORWESKIEJ

 

- FIS jest zachwycona, że w tak krótkim czasie rozszerzamy działalność od jednych zawodów poprzedniej zimy do aż ośmiu w kolejnej. Mam nadzieję, że wszystkie kraje wykażą zainteresowanie cyklem i dadzą młodym zawodniczkom szansę sprawdzenia się we wszystkich konkursach. Jesteśmy na dobrej ścieżce rozwoju kobiecej kombinacji, ale cele długoterminowe są jeszcze ambitniejsze – zacytował Dyrektora PŚ Lasse Ottesena oficjalny portal Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

 

 

Mistrzostwa już w 2021?

 

Trudno dziwić się działaczom, że wobec wyraźnej ekspansji nowej konkurencji tak śmiało wybiegają w przyszłość. Ottesen zapewne nie doczeka się zbyt szybko kobiecej odmiany Pucharu Świata, ale w przeciągu kilku sezonów możliwe jest powołanie do życia Pucharu Kontynentalnego. A to – jeśli spojrzeć na historię rozwoju żeńskich skoków narciarskich – poważny krok naprzód.

 

Działacze z Trondheim mówią jednak wprost, że jeśli na 2021 rok zostanie im powierzona organizacja seniorskich mistrzostw świata, będą walczyć o włączenie do programu nowej konkurencji. - Ten region ma ogromne tradycje związane z kombinacją norweską i zdajemy sobie sprawę z szansy wejścia do historii tej specjalności. Żeby napisać jej nowy rozdział, będziemy starali się lobbować w FIS, by w przypadku zatwierdzenia naszej aplikacji poszerzyć program MŚ – zapewnia szef lokalnego komitetu organizacyjnego Erik Andresen.

 

Czy to się uda? Droga do rozwoju jest daleka. Ale jak pokazały skaczące na nartach panie, zupełnie możliwa.

 

Kliknij, żeby wczytać film z YouTube

 

Michał Chmielewski

inf. własne/fis-ski.com

Fot. Facebook / VSC Klingenthal e.V.

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (1)

  • ms.2015-11-23 19:12:17
    Bardzo dobrze ze kobieca kombinacja się rozwija, mam nadzieję że w Polsce też tak będzie. Fajnie że będzie tyle zawodów w kobiecej kombinacji, ale przydałby się też fis cup w kombinacji lub ponowna możliwość startowania w alpen cup zawodników spoza krajów alpejskich, młodzi niemcy, austriacy, słoweńcy, francuzi czy włosi często maja okazję sprawdzić się w miedzynarodowych zawodach, a inni takiej szansy zostali pozbawieni.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.