Eric Frenzel – o rodzicielstwie, magii Seefeld i nowym sezonie

Eric Frenzel – dwuboista, którego kibicom kombinacji norweskiej przedstawiać nie trzeba, a i fanom skoków narciarskich nazwisko to powinno co nieco powiedzieć. 27-latek, który od trzech sezonów nieprzerwanie dzieli i rządzi na biegowo-skocznych trasach, w rozmowie z serwisem fis-ski.com ujawnił swoje aspiracje dotyczące przyszłego sezonu oraz tajniki nowej, acz pozasportowej roli.
Choć zazwyczaj czas następujący po Letniej Grand Prix jest wypełniony po brzegi treningami przed nowym sezonem, tym razem u Erika Frenzela decydującą rolę odgrywało życie osobiste. W październiku utytułowany kombinator i jego partnerka Laura po raz drugi zostali rodzicami. I choć na razie młody ojciec nie czuje się przytłoczony nowymi obowiązkami, to podkreśla, że rytm jego pracy jako sportowca uległ pewnej zmianie. – Oczywiście, chciałem pobyć w domu, dlatego trenowałem znacznie mniej. Poza tym zajmowałem się starszym synem, choćby odrabiając z nim lekcje, kiedy Laura poświęcała czas najmłodszemu w rodzinie Leopoldowi. To był dla nas wspaniały czas. Na szczęście na razie mam wystarczająco dużo snu – dodał ze śmiechem świeżo upieczony tata.
Jak podkreśla, zimą wszystko wróci do normy i narodziny syna nie wpłyną znacząco na kalendarz jego startów, w których będzie toczył zaciętą walkę o czwarty z rzędu triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Trzykrotny medalista olimpijski spodziewa się jednak silnej konkurencji. – Tym razem nie ma żadnej kluczowej imprezy, jak mistrzostwa świata czy igrzyska olimpijskie, dlatego wszyscy skupią się na walce o Kryształową Kulę i będzie wielu kandydatów do końcowego triumfu.
Rokrocznie w austriackim Seefeld rozgrywane są trzy konkursu w ramach Pucharu Świata. Ostatnie sześć poprzednich (w sezonie 2013/14 i 2014/15) padło łupem 27-letniego Niemca, który liczy, że tym razem również uda mu się zaliczyć tak udany występ na arenach, które w 2019 roku ugoszczą mistrzostwa świata. – Te triumfy to dla mnie coś specjalnego i bardzo chciałbym dokonać czegoś takiego trzeci raz z rzędu, jednak z doświadczenia wiem, że nie wolno popełnić żadnego błędu, bo tuż za plecami jest wielu innych rywali, którzy też chcą wygrać – kończy reprezentant klubu z Oberwiesenthal, który przed sezonem startującym 28 listopada w Kussamo uda się jeszcze na dwa obozy przygotowawcze – do Oberstdorfu i otoczonego zimową atmosferą Rovaniemi.
źródło: fis-ski.com
Katarzyna Nowak


