Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: Polska9 września 2015

Kadra polska międzynarodowa. Martin Jakš trenuje z biało-czerwonymi

jaks

Członkowie kadry prowadzonej przez Miroslava Petraska mają od tego lata nowego kolegę. Czech Martin Jakš dołączył do zespołu biało-czerwonych.

 

To dopiero jest przywiązanie i zaufanie do trenera. Niespełna trzydziestoletni Martin Jakš po rozbracie czeskiego związku narciarskiego z Miroslavem Petraskiem uświadomił sobie, że doświadczony szkoleniowiec to dla niego najlepszy opiekun i nie chciał zmieniać go na innego.

 

Szef polskiej ekipy, który w swoim kraju spędził w pracy wiele lat, od początku wychowywał Jakša prowadząc go właściwie od zera na szczyt. Tym można bowiem nazwać medal igrzysk olimpijskich, który narciarz wywalczył razem ze swoją sztafetą na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver. Ambitny zawodnik oprócz tego sięgnął także po trzy krążki Mistrzostw Świata Juniorów w 2006 roku i po tytuł młodzieżowego mistrza globu w biegu na 15 kilometrów klasykiem. Dwukrotnie stawał też indywidualnie na podium biegów Pucharu Świata. Teraz obawiał się, że zmiany metod treningowych przekreślą jego szanse na kolejne sukcesy.

 

Co ciekawe, Martin Jakš wbrew pozorom nie został wyrzucony ze swojej kadry, nie zmienił się też jego status w klubie Dukla Liberec. Jest pełnoprawnym członkiem obu organizacji, które – podobnie jak PZN – wyraziły zgodę na takie rozwiązanie. Czesi na bieżąco dostają informacje o poczynaniach zawodnika i jego postępach podczas treningów z biało-czerwonymi. Którzy uważają, że obecność biegacza w ich szeregach jest motywująca.

 

- Martin zaadoptował się w ekipie i my myślę też jesteśmy już przyzwyczajeni do jego obecności. Petrasek już na początku zapytał czy chcemy z nim trenować. Dla nas to świetna okazja móc pracować z takim zawodnikiem, bo nie jest to przypadkowy narciarz, ale klasowy sportowiec. Jest niezwykle mocny i wytrzymały, ale stara się nas ciągnąć, i to jest fajne. Ja mam z kolei pomóc Jakšowi w polepszeniu elementów szybkościowych. Na treningach sprinterskich mam sam okazję udzielać mniejszych lub większych wskazówek. Korzyści mam nadzieję będą więc wspólne – powiedział o nowej sytuacji Maciej Staręga dodając do tego jeszcze jedną zaletę. - To fajne czerpać od siebie nawzajem różne informacje o biegach i wymieniać się spostrzeżeniami w szerszym gronie niż dotąd. Możemy tym tylko zyskać – uważa Polak.

 

Także sam zainteresowany przyznaje, że nowa sytuacja jest dla niego dobrym bodźcem do działania. W niedawnym wywiadzie udzielonym portalowi czech-ski.com Jakš zauważa, że współpraca z większą liczbą zawodników to trening o innym charakterze niż praca indywidualna.

 

Jakš: - To, że mogę razem z całą drużyną realizować treningi, jeździć na obozy i spędzać czas jest największą siłą tej zmiany. Biegnąc sam nie zwrócisz uwagi na tyle szczegółów, co z innymi narciarzami. Ty zauważysz jakiś niuans u kogoś, ktoś coś wytknie Tobie. I już jest korzyść.

 

Martin 10 września pojedzie wraz z Polakami na wysokogórski obóz do Ramsau. Po nim międzynarodową drużynę Miroslava Petraska czekać będą nartorolkowe mistrzostwa Czech.

 

Michał Chmielewski

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.