Sprinty narciarskie w Ostrawie wygrywa Czech Milan Kozisek, Maciej Staręga odpadł w półfinale

Sprinty narciarskie w mieście to już nie tylko skandynawsko-niemiecka specjalność. Wczoraj w Ostrawie Vitkovicach (CZE) rozegrano już po raz trzeci RWE City Cross Sprint z udziałem min. naszych kadrowiczów. Wygrał Czech Milan Kozisek. Maciej Staręga odpadł w półfinale.
Ostrawa to przemysłowe miasto, odpowiednik naszych Katowic, leżące kilkanaście kilometrów od naszej granicy,ośrodek przemysłu hutniczego i pracujące w okolicach kopalnie. Właśnie tam w dzielnicy Vitkovice w tzw "prumyslovej zonie", czyli strefie przemysłowej rozegrano już po raz trzeci sprinty narciarskie z udziałem zawodników z Rosji, Francji, Norwegii, Polski, Słowacji i Czech.
Organizatorzy przygotowali 700 metrową pętlę i jak stwierdzili zgodnie zawodnicy startujący w zawodach nie spodziewali się, że w takim krajobrazie można biegać w takich warunkach. Zawody zgromadziły na starcie 44 zawodników w konkurencji mężczyzn i ponad 2 tysiące widzów.
Staramy się, żeby nasze zawody były w przyszłym sezonie Mistrzostwami Czech w sprintach - powiedział mediom jeden z organizatorów.
W rywalizacji, w której nie zabrakło czołowych sprinterów z Pucharu Świata wygrał po raz trzeci Czech Milan Kozisek, przed Janem Bartonem (na zdjęciu/foto.amersport.cz). Trzecie miejsce dla Fina Martti Jylhae, a stawkę finalistów zamknął Rosjanin Mikołaj Moriłow.
Nasz najlepszy sprinter Maciej Staręga zajął trzecie miejsce w swoim półfinale.
Paweł Klisz i Sebastian Gazurek zajęli 3 miejsca w swoich ćwierćfinałach.
/KaCe/


