PŚ w Davos: 9. miejsce rewelacyjnego Staręgi! Krogh wygrywa

Polscy kibice mają powody do radości. Chociaż zawiodły w Davos nasze panie, honor reprezentacji z nawiązką uratował Maciej Staręga, który po wspaniałym dniu zajął 9. lokatę. Całe zawody wygrał Norweg Finn Haagen Krogh.
Rywalizacja ćwierćfinałowa mężczyzn rozpoczęła się dla polskich kibiców najlepiej jak to możliwe. Maciej Staręga, który w kwalifikacjach uzyskał świetny 11. czas, mierzył się w swoim biegu z ich zwycięzcą – Federico Pellegrino. Po zaciętej walce uległ Włochowi, ale ze stratą 0,15 s. pewnie awansował do półfinału. Kanadyjczyk Len Valjas, który w eliminacjach zepchnął Maćka na 11. pozycję, tym razem musiał uznać wyższość naszego reprezentanta. Dokładnie o 3/100 sekundy, co najlepiej pokazuje, jak równy poziom prezentowali narciarze.
Mniej emocjonujący był wyścig nr 2, który padł łupem Marttiego Jylhae i Baptiste Grosa. Poróżnieni o kilkanaście setnych sekundy zawodnicy „odstawili” konkurentów o około sekundę i to właśnie przegrani z tej rywalizacji (Gloeersen i Kindschi) okazali się szczęśliwymi. W trzeciej kolejce startów Eirik Brandsdal i Aleksiej Pietuchow do spółki wyeliminowali z dalszej rywalizacji enfant terrible norweskiego narciarstwa Pettera Northuga, który z czasem 2:19.43 pożegnał się ze sprintem w Davos. Honor nazwiska uratował jego brat Thomas, który zajął 2. miejsce w biegu czwartym. Uległ tylko Szwedowi Callemu Halfvarssonowi. Ostatni ćwierćfinał wygrał Finn Haagen Krogh o 0,04 s. wyprzedzając Olę Vigen Hattestada.
PÓŁFINAŁY
Mimo wielkiej woli walki Maciej Staręga w półfinale sobie już nie poradził. Choć zajął 5. miejsce, sekunda straty do Brandsdala powodem do smutku na pewno nie jest. Drugi był lucky looser Gloeersen. Szybszy był wyścig nr 2, z którego zwycięsko wyszli Finn Krogh i Aleksiej Pietuchow. Z czasami do najlepszej szóstki dostali się Tomas Northug i Calle Halfvarsson.
FINAŁ
W finale siłę pokazał Finn Haagen Krogh, który od początku dnia spisywał się na trasach w Davos bardzo dobrze. Pewnie wyprzedził Andersa Gloeersena i Eirika Brandsdala, jednak różnice na mecie nie były wielkie. Smakiem podium obeszli się Rosjanin Pietuchow, Szwed Halfvarsson i Tomas Northug. Różnica między pierwszym i ostatnim zawodnikiem finału była niewielka – Norweg stracił do reprezentacyjnego kolegi 2,29 s.
Mch
Udostępnij
Komentarze (1)
- kibic2014-12-15 12:20:43Brawo Maciek!!!!!


