Szwecja: Soedergren walczy o miejsce w reprezenacji

Anders Södergren pomimo niepowodzeń i braku miejsca w kadrze Szwecji, bardzo chce zaistnieć podczas zbliżającego się Pucharu Świata, a przede wszystkim w trakcie Mistrzostw Świata w szwedzkim Falun, dlatego pracuje indywidualnie, znacznie intensywniej niż jego koledzy będący w pierwszej reprezentacji.
Doświadczony Szwed w biegu na 50km podczas ostatnich igrzysk zajął siódmą lokatę, jednak najbardziej wsławił się tym, że... przekazywał narodową flagę zmierzającemu do mety Marcusowi Hellnerowi w niesamowitej sztafecie mężczyzn, która zdeklasowała rywali. Teraz w pocie czoła walczy o miejsce w narodowej kadrze.
Podczas gdy, Johan Olsson, Charlotte Kalla, Daniel Richardsson i inni reprezentanci kraju znajdują się we własnych pokojach w górskim hotelu Bruksvallslidens, Södergren „gnieździ się" podczas posiłków w wielkiej sali razem z rywalizującymi z sukcesami uczestnikami Vasaloppet, ambitniejszymi amatorami biegówek, jak i młodzieżowcami podążającymi za pierwszymi sukcesami w karierze.
Obecny status nie daje mu np. możliwości dostępu do słynnego szwedzkiego wozu wyposażonego w najlepszy sprzęt i obsługiwanego przez najlepszych serwicemanów. - Nie myślę o tym zbyt dużo. Człowiek kręci się wokół tych spraw, bez względu na to, czy jest w kadrze, czy nie. Oczywiście, jest różnica, gdy ma się dostęp do aparatury serwisowej i wszystkiego wokół niej, ale nie jest to rzecz, o której myślę podczas biegania – komentuje Szwed.
Anders marzy o powrocie do reprezentacji, a zakończone wczoraj zawody Pucharu FIS w Bruksvallarna mają być krokiem do uzyskania celu. – Potrzebowałem zbudować super formę przed obecnym weekendem oraz kolejnym, który zainauguruje Puchar Świata. Byłem lekko przeziębiony w zeszłym tygodniu, jednak poza tym wszystko układało się najlepiej, jak mogło – mówi Södergren.
Doświadczony Szwed stawiał przede wszystkim na start w biegu na 15 km stylem łyżwowym (był w nim siódmy). – Jestem tutaj aby pokazać, że należy mi się miejsce w Pucharze Świata. Samo to wyzwanie jest lekko stresujące. Jeśli będę biegł mocno, wszystko powinno się ułożyć. Jeśli nie, jest plan B i C... - dodaje zawodnik. – Nie jestem zadowolony z poprzedniego sezonu. Dużo chorowałem i nie startowałem często. Miejsce w biegu na 50 km podczas igrzysk nie satysfakcjonuje mnie – przyznaje szczerze.
Najważniejszym startem dla Andersa podczas najbliższego sezonu miałby być właśnie start na 50 km w Falun. – Myślę, że są tam trasy, które powinny mi odpowiadać - stwierdza lakonicznie.
Ostatnie mistrzostwo Södergren wywalczył w 2001 roku. Sukces podczas najważniejszej w tym sezonie imprezy miałby być postawieniem kropki, wieńczącej historie o jego występach.
/KrzyZak/


