Iivo Niskanen: „Moim celem jest bieg na 50 km w Falun”

Iivo Niskanen ma za sobą wspaniały sezon. Złoty medal w sprincie drużynowym w Soczi czy 4. miejsce w królewskim biegu w Oslo z pewnością motywują do pracy. Tej zimy Fin chce zostać mistrzem świata.
Iivo Niskanen miał przełomowy sezon zeszłej zimy. W styczniu został Mistrzem Świata do lat 23 na 15 km stylem klasycznym. Zaledwie kilka dni później wystąpił on w Pucharze Świata w Toblach, w którym zajął 8. miejsce. Po tak świetnych rezultatach ówczesny trener reprezentacji Magnar Dalen zdecydował się powołać go na igrzyska. W Soczi Niskanen wspólnie z Samim Jauhojaervim wywalczył zloty medal w sprincie drużynowym, co stało kulminacyjnym wydarzeniem w jego karierze. – Wiele się nauczyłem w zeszłym sezonie. Zawody Pucharu Świata będą teraz dla mnie inne, ponieważ wiem, że jestem w stanie wałczyć z najlepszymi - powiedział Niskanen telewizji YLE.
Biegacz wraz z reprezentacją przebywa obecnie na obozie we włoskim Van Senales. Wchodząca gwiazda fińskiego narciarstwa skupia się przede wszystkim na poprawie bezkroku. - 40% mojego treningu na nartorolkach polegało na poprawie techniki bezkroku. Wydaje mi się, że wszystko idzie do przodu. Nie mogę doczekać się zimy i spotkania z rywalami – wyznał Niskanen.
Mistrz olimpijski wie, że do przyszłorocznych Mistrzostwa Świata w Falun zostało coraz mniej czasu. Tam zawodnik skupi się na rywalizacji w biegu na królewskim dystansie klasykiem. Jeśli Niskanen marzy o dobrym rezultacie, poruszanie się bezkrokiem musi opanować do perfekcji. – Bieg na 50 kilometrów będzie ostatnią konkurencją mistrzostw i chciałbym w niej wypaść jak najlepiej – zakończył Fin.
Fot. Oficjalny profil facebookowy zawodnika
Irek Trawka


