Okiem komentatora- Biegi w kanionie, emerytury, zmiany kadrowe, Falun 2015 Justyny Kowalczyk
Ostatnio trochę mało piszę. Ale kiedy zbliża się największa gala roku w WWE, czyli Wrestlemania, w tym przypadku 30., to pomimo, że śledzę pro wrestling 365 dni w roku, to aktualnie śledzę go wręcz podwójnie. Do tego dochodzi wiosna, a co za tym idzie, tradycyjnie rozpocząłem sezon wędrówek leśnych i górskich. Jednak biegowe sprawy nadal toczą się jakoś swoim życiem i w ostatnich tygodniach trochę się wydarzyło, więc można się wypowiedzieć na te i owe tematy.
Northug i Legkov na trasach Wielkiego Kanionu - Światowe biegi narciarskie coraz bardziej, w moim odczuciu, stają się rozrywką sportową, a co za tym idzie mieliśmy już do czynienia z wieloma konfiguracjami i nietypowymi zawodami. Nie każdy z biegaczy potrafi to wykorzystać, jednak Northug potrafi w sam raz. Wie jak odpowiednio rozreklamować swoją postać, jak utrzymać jej popularność i po prostu jak nie dać się zwariować w świecie biegów. Osobiście bardzo go lubię i to on zrewolucjonizował biegi pod wieloma względami. Ostatni sezon Norwega nie był spełnieniem jego marzeń, ale doskonale wiadomo, że kiedy jest w formie, to potrafi rozhulać sezon, aż chce się oglądać każdy kolejny bieg. Aktualna sprawa ze wspólnym trenowaniem z Legkovem i pojedynku na nartorolkach w Wielkim Kanionie wydaje się być jak najbardziej trafna, z racji promocji, nie tylko samych zawodników, jak i tego sportu. Do tego dochodzą kolejne doświadczenia, które mogą zaowocować w następnym sezonie. Nic tylko czekać na video ze wspomnianego biegu;)
Biegowe emerytury - Jak już wspominałem w jednym z newsów, nie ma roku aby poszczególne biegaczki i biegacze nie odchodzili na biegowe emerytury. Jedni rezygnują ze wszystkich zawodów, a inni tylko z rywalizacji w Pucharze Świata, tym samym podpisując kontrakty z poszczególnymi pro teamami, a następnie rywalizując w cyklach Swix Ski Classics, czy FIS Marathon Cup. Można oczywiście rywalizować na własną rękę, jak ostatnio Charlotte Kalla, i przy okazji zwyciężyć;) Przez wiele lat podziwiałem żelazną trójkę Niemców, czyli Teichmanna, Angerera i Filbricha. Do tego dochodził Sommerfeld i mieliśmy mocny skład, który przez wiele lat dominował na trasach, jeśli chodzi o walkę o Kryształowe Kule. Najmocniej kibicowałem Angererowi. Charakteryzował się niesamowitą motywacją, stylem biegania, metodami treningowymi i poszanowaniem dla tego sportu. Jak sami zainteresowani stwierdzili, czas na nowe twarze. Pamiętam jak mówili, że chcieli jeszcze sięgnąć po ostatni krążek w biegu rozstawnym na ostatniej olimpiadzie. Niestety, nie udało się. Jednak swoje piętno w historii biegów odcisnęli dosyć wyraźnie. Teraz czas na inne wyzwania.
Zmiany kadrowe - To aktualnie temat rzeka. Zaczęło się w zasadzie od szokującej informacji od Fińskiego Związku Narciarskiego, który postanowił sprowadzić nowych szkoleniowców we wszystkich trzech dyscyplinach narciarstwa klasycznego. Magnar Dalen dla mnie jest jednym z najlepszych fachowców od biegów narciarskich. Jego pierwszy cykl czteroletnich przygotowań olimpijskich, gdzie po drodze mieliśmy Mistrzostwa Świata, był naprawdę dobry, a kolejny już bardzo dobry. Zmienił lekko metody przygotowań, nabrał doświadczenia i nie dopuścił się błędów z poprzedniego czterolecia. Co tu dużo mówić, wypromował naprawdę kilkoro mocnych zawodników. Aktualnie Kojonkoski uważa, że trzeba zmian, a że w Finlandii ma on spore poparcie, to oczekujemy, kto z tych, którzy wysłali swoje cv, przejmą ekipy danych zawodników. Szwajcarzy pożegnali się z ikoną narciarstwa biegowego, Tor Arne Hetlandem. Hetland na dobrą sprawę wyciągnął z głębokiego dołka wielu szwajcarskich biegaczy i biegaczek. To on odkrył Laurien Van Der Graaff. Jednak argument był ten sam, trzeba zmian! W Polskim Związku Narciarskim doszło jednak do niecodziennej sytuacji. Ze stanowiskiem trenera kadry A pożegnał się Ivan Hudac. Tutaj jednak decydowały sprawy rodzinne. Gdyby nie one, to Hudac nadal wykonywałby swoją dobrą pracę, której efekty dało się już mocno odczuć, szczególnie w sezonie 2013/2014. Przez chwilę pomyślałem, że wspomniany Magnar Dalen mógłby objąć naszą ekipę. Jednak wszystko wskazuje na to, że Janusz Krężelok zostanie głównym trenerem kadry. Pytanie, jakich dobierze sobie pomocników? Wszyscy jesteśmy ciekawi. Poczekajmy na oficjalne informację.
Falun 2015 celem Justyny Kowalczyk - To było raczej do przewidzenia, że Justyna Kowalczyk nie zakończy po IO swojej kariery, a skupi się na kolejnych wyzwaniach. Teraz jednak w inny sposób. Cel jest jeden, a są nim Mistrzostwa Świata w Falun. Plan treningowy się zmieni, a przede wszystkim kalendarz startów. Wielu biegaczkom taki zabieg, czyli omijanie poszczególnych PŚ czy cyklu Tour de Ski, jak najbardziej wyszedł na dobre. Justyna słynie z tego, że nie odpuszczała i rywalizowała niemal co tydzień w latach, kiedy mieliśmy MŚ czy IO. Teraz zajdzie zmiana, myślę, że będzie ona istotna. Trasy w Falun są cholernie trudne, rozmawiałem z wieloma biegaczami i biegaczkami. Mówili, że liczy się analiza niemal każdego metra szwedzkich szlaków narciarskich w Falun. Międzynarodowa Federacja Narciarska z roku na rok wprowadza coś nowego, a przy tym modernizuje trasy aby były one jeszcze bardziej trudniejsze i wymagające, a przede wszystkim widowiskowe, by ratingi poszły jeszcze bardziej w górę.
Do usłyszenia!
z narciarskim pozdrowieniem
Piotr Walkowiak
Udostępnij
Komentarze (1)
- Fan komentatora2014-04-04 16:30:52Ajajaj, niedobrze, że Szanowny Pan komentator tak rzadko pisze. Ta strona, jak i cały świat biegów narciarskich, wiele traci, gdy nie możemy poznać Pana opinii!
Ze sportowym pozdrowieniem
Stefan


