Magnus Moan: „Jest duża szansa, że wystartuje na Igrzyskach Olimpijskich za cztery lata”

Magnus Moan może zaliczyć ten sezon do bardzo udanych. Norweg zdobył indywidualne srebro i złoto w drużynie podczas IO w Soczi. Zajął czwarte miejsce w PŚ, wygrał prestiżowe zawody w Schonach i wywalczył Puchar Schwarzwaldu, a na trzecim miejscu podium zakończył pierwszą edycję cyklu Nordic Combined Triple w Seefeld. Norweg po tych sukcesach nawet nie myśli o końcu kariery.
Początek sezonu był bardzo trudny dla doświadczonego Norwega i nic nie wskazywało na to udaną dalszą część rywalizacji - Po odpadnięciu w kwalifikacjach w Lillehammer nie rozmawiałem z nikim oprócz mojej żony. Poszedłem do hotelu, a tam była cała moja rodzina. Moje dzieci wymachiwały flagami, a ja nie mogłem im dać niczego w zamian… Zacząłem się zastanawiać co jest nie tak. Myślałem czy nie zrezygnować, ale żona dała mi kopa i jestem jej wdzięczny, że mnie zmotywowała - relacjonuje Magnus Moan.
- To było szalone doświadczenie stanąć indywidualnie na podium i odnieść sukces jako zespół. Najbardziej cenię sobie wsparcie, którego mi udzielano na przestrzeni ostatnich lat. Pomagali mi nie tylko bliscy, ale też nieznani ludzie. Chodzi o moją wewnętrzną motywację i wiarę, że możesz coś osiągnąć. Nie można pracować na cztery lata do przodu - trzeba ustalić sobie jakieś cele po drodze.
- To co stało się w Soczi zmotywowało mnie do pracy na kolejne cztery lata. To bardzo istotne, że wreszcie mi się udało. Znowu poczułem smak sukcesu i jest duża szansa, że wystartuje na IO za cztery lata - zakończył Norweg.
Konrad Rakowski
Udostępnij
Komentarze (1)
- ale10poz2014-03-25 19:10:41Koreańskie igrzyska mogą dla Moana być idealnym momentem na zakończenie kariery, mam nadzieję, że do tego czasu utrzyma formę i będzie się liczył w walce o najwyższe cele w nadchodzących sezonach i zawalczy o jakiś krążek na następnej olimpiadzie.


