Therese Johaug: "Marzyłam o tym, odkąd byłam małą dziewczynką"

Dzisiejszy dzień na pewno na długo zostanie w pamięci Therese Johaug. Norweżka po kapitalny biegu pokonała swoją starsza koleżankę z kadry Marit Bjoergen i sięgnęła po jakże wymarzoną dla niej kryształową kulę.
W dzisiejszym biegu wszystko było jasne, jeśli Therese Johaug przybiegnie na metę pierwsza to wygra Puchar Świata. Norweżka od początku biegu narzuciła ogromne tempo i nie dała szans swojej rodaczce Marit Bjoergen. „Nigdy nie myślałam, że przeżyje cos takiego. Marzyłam o tym, odkąd byłam małą dziewczynką, ale nie sądziłam, że uda mi się to zrobić, ponieważ jestem zbyt słaba w sprintach. Opłacało się włożyć tyle pracy”. Johaug zapytana również o to jak zamierza obchodzić sukces odpowiedziała: „Zamierzam świętować u siebie w domu w Dalsbygda, jednak jak będę świętować to nie nadaje się do telewizji”- zakończyła z uśmiechem Johaug.
Marit Bjoergen przyjęła przegraną ze spokojem: „To był i tak fantastyczny sezon, lecz jestem już nim bardzo zmęczona. Therese była dzisiaj ode mnie lepsza i pozostaje mi tylko zdjąć kapelusz i ukłonić się przed nią”. Kiedy Bjoergen usłyszała plany Johaug uśmiechnęła się: „Widać, że nie jesteśmy gorsze od innych”- podsumowała Marit.
Poza wymienionymi wyżej Johaug i Bjoergen podium uzupełniła trzecia Norweżka- Heidi Weng, która na finiszu wyprzedziła Kerttu Niskanen. Niestety to już koniec sezonu w biegach narciarskich, pozostaje czekać nam tylko na ostatnie zawody krajowe.
Ireneusz Trawka


