PK w Soldier Hollow: Zwycięstwo Demonga na finiszu, rosyjski weteran dotarł do mety

Zwycięstwem Billa Demonga zakończyły się pierwsze zawody Pucharu Kontynentalnego w kombinacji norweskiej w tym sezonie. Całe podium zajęli faworyci zesłani z Pucharu Świata. Do mety jako przedostatni dobiegł Stanisłav Dubrovski. Polacy nie startowali.
Po skokach prowadzili dwaj zawodnicy - Lukas Greiderer (92m) oraz Vitaliy Kalinichenko (93m). Trzecie miejsce zajmował największy gwiazdor tych zawodników, a więc Bill Demong (91,5m). Amerykanin tracił 14 sekund i obawiać się musiał nie zawodników przed sobą, a klasyfikowanego na piątym miejscu Lukasa Runggaldiera (89,5m). Włoch tracił do lidera tylko 20 sekund, a za biegacza uchodzi równie świetnego. Dwójkę faworytów dzisiejszych zmagań rozdzielał Ben Berend (91m, +0:16). Pierwszą szóstkę uzupełniał startujący jeszcze w piątek na Uniwersjadzie Petr Kutal (90m, +0:20). Trzynaste miejsce zajmował kolejny z wielkich faworytów, czyli Tomaz Druml (88,5m, +0:34).
Koreańczyk Je-un Park (83m, 1:24) zajmował 36. miejsce. Ze skoku na skok poprawiał się 39-letni brat szkoleniowca rosyjskich dwuboistów, czyli Stanislav Dubrovski. W konkursie skoczył 79 metrów, tracił dwie minuty i dziesięć sekund i zajmował trzecie od końca miejsce. Wyprzedzał dwóch Ukraińców - Balandę i Morozova.
W biegu najlepszy okazał się Bill Demong, który na finiszu o zaledwie dwie dziesiąte sekundy ograł Lukasa Runggaldiera. Trzecie miejsce z półminutową stratą wywalczył Tomaz Druml. Całe podium zajęli więc trzej wielcy faworyci, którzy na ogół startują w Pucharze Świata. Pierwszą szóstkę uzupełnili Harald Lemmerer, Lukas Greiderer oraz Hugo Buffard. Ostatnim zawodnikiem, który zmieścił się w minucie starty był siódmy Alexander Brandner.
Pierwsze punkty w karierze wywalczył Ben Berend, który zajął 14. miejsce. 18-letni Amerykanin wydaje się być najbardziej perspektywicznym następcą doświadczonych mistrzów. 29. lokatę zajął Wesley Savill. Kanadyjczyk odzyskał więc prawo startu w Pucharze Świata. Liderujący po skokach Kalinichenko poprawił się w biegu, ale mimo to nie utrzymał się w punktach i zajął 34. lokatę. Do drugiej części dwuboju nie przystąpił Koreańczyk. Wystartował za to Stanislav Dubrovski. 39-letni Rosjanin dotarł do mety i nawet nie dał się ograć w biegu jednemu z Ukraińców. Ostatecznie finiszował pięć minut i trzydzieści osiem sekund po zwycięzcy.
Kombinatorzy za oceanem rywalizować będą jeszcze dwukrotnie - w środę i czwartek.
Konrad Rakowski
Udostępnij
Komentarze (1)
- Flawia2013-12-18 00:46:12Cieszy mnie cale podium, bo kazdego z nich lubie ^^
Slabiutko spisali sie jak zwykle Finowie... chociaz i tak lepiej niz w PS wiec nie ma co narzekac ;)
BARDZO ciesze sie z punktow Wesley'a :D to jeden z najsympatyczniejszych zawodnikow i bardzo mi go brakowalo w PS mimo ze forma raczej nie dopisuje :(


