Paal Golberg jest zadowolony ze swoich rezultatów i wystąpi w Tour de Ski

Można powiedzieć, że w sobotę, w norweskim Lillehammer, w szalenie interesującym biegu indywidualnym na 15 kilometrów techniką klasyczną, pisała się historia. Mocno kojarzony ze sprintami, Paal Golberg, triumfował w biegu na dystansie.
Paal Golberg po swoim triumfie w biegu indywidualnym na 15km klasykiem w Lillehammer, który był jego pierwszym w karierze zwycięstwem, rzekł krótko: "To niewiarygodne!" Podczas Ruka Triple w biegu indywidualnym na 10km klasykiem zajął 4. miejsce. Także w biegu indywidualnym na 15km stylem klasycznym w Beito w zawodach FIS finiszował ze swoim czasem na 4. miejscu. Przypomnijmy, że Golberg biegł z Petterem Northugiem w sztafecie sprinterskiej techniką łyżwową podczas MŚ w Val di Fiemme, lecz tam jego team zajął dopiero 11. miejsce.
Paal mocno przepracował swój sezon przygotowawczy. Jak sam zainteresowany podkreśla, niepowodzenia z MŚ z Fiemme, gdzie także w sprincie rozgrywanym techniką klasyczną zajął 5. miejsce, zmotywowały go do mocniejszych treningów i wyjścia ze swego rodzaju swoistej specjalizacji sprinterskiej.
Norweg nie kryje zadowolenia ze swoich występów w tym sezonie, w Pucharze Świata. Czuje się bardzo dobrze, polubił biegać na dystansach, a tym samym jest zdecydowany aby wystartować w morderczym cyklu Tour de Ski oraz ukończyć go na wysokiej pozycji.
Paal po zawodach w Lillehammer podłapał ból gardła, ale nie jest on na tyle poważny, aby mógł go wykluczyć z zawodów. Tym samym ujrzymy Norwega podczas Pucharu Świata w Davos, gdzie ekipa norweska uda się już w poniedziałek.
Piotr Walkowiak


