Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Blog20 marca 2013

Jakub Michalczuk: „Zawodnicy marzyli o jednym punkcie Pucharu Kontynentalnego”

Michalczuk

Pora na kolejną porcję informacji z Polskiego Związku Narciarskiego. Były szkoleniowiec, a obecny asystent ocenia swoje lata pracy w kadrze, a także prezentuje małe zestawienie wyników w Pucharze Kontynentalnym.


Jakub Michalczuk, asystent trenera kadry kombinacji norweskiej:
- Gdy obejmowałem stanowisko trenera w kadrze kombinacji norweskiej, jednym z pierwszych moich pytań, które zadałem zawodnikom, było: jakie mają cele na najbliższy sezon? Każdy z nich oddał wtedy kartkę, na której pisało, że marzy o jednym punkcie Pucharu Kontynentalnego. Taka była wtedy sytuacja w kombinacji norweskiej – brak punktów w Pucharze Kontynentalnym i równie słabe wyniki w mistrzostwach świata juniorów, czy Uniwersjadzie. W kadrze nie było sprzętu serwisowego, żadnym podstawowych rzeczy. Z biegiem czasu zawodnicy uwierzyli w to, co robią. Zmieniło się ich podejście do treningu, a za tym poszły lepsze wyniki w zawodach międzynarodowych. Uważam, że zmiana podejścia do treningu to nawet większy sukces niż osiągane wyniki sportowe. Chciałabym też zaznaczyć, że w tym roku borykaliśmy się z wieloma kontuzjami i urazami. Zdrowie zawodników przekładało się na słabsze niż oczekiwano wyniki sportowe. Podsumowując okres pięciu lat mojej pracy w kadrze: zawodnicy zajmowali w tym okresie czołowe miejsca podczas mistrzostw świata juniorów, zawodów EYOWF, na Uniwersjadzie, punktowali w Pucharze Świata, a w tym sezonie Pucharu Kontynentalnego aż sześciu naszych reprezentantów punktowało, zdobywając łącznie 409 punktów, czyli najwięcej licząc od 1999 roku.

ZESTAWIENIE WYNIKÓW (PUCHAR KONTYNENTALNY)

Informacja pochodzi od Grzegorza Mikuły, Sekretarza Generalnego Polskiego Związku Narciarskiego.

Konrad Rakowski

Dokument z wynikami

PDFCOC 2012 2013 zestawienie.pdfPobierzOtwórz w nowej karcie

Twoja przeglądarka nie wyświetla PDF-ów bezpośrednio na stronie.

Otwórz dokument „COC 2012 2013 zestawienie.pdf
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (11)

  • tommylee2013-03-20 20:25:19
    Buhahhahaha.. normalnie według Michalczuka, dzięki jego pięcioletniej ciężkiej pracy jesteśmy potęgą w kombinacji norweskiej.....nic tylko dziękować :))))
  • ale10poz2013-03-20 21:22:43
    Najlepszy trener jaki kiedykolwiek dowodził polską kadrą kombinacji :D Szkoda, że jego geniusz marnuje się u boki Jana Klimki :D
  • M_B2013-03-20 21:29:58
    Najlepszy trener w historii, bardzo mi żal, że go ludzie nie doceniają i musiał zostać zdegradowany do roli asystenta, jak przeczytałem wiadomość, że nie będzie dowodził naszą kadrą się wręcz popłakałem i wpadłem w trwałą depresję, z której do dzisiaj nie mogę się uwolnić ;(.


    Pokazał tutaj swoje wielkie sukcesy, jak któryś z naszych kombinatorów, nawet za 50 lat wygra konkurs PŚ, to będzie to tylko i wyłącznie sukces Michalczuka i nikogo innego. Zapamiętajcie to sobie !
  • zur5552013-03-20 21:43:55
    Nie no, widze ze Michalczuk to honoru nie ma...

    Jeśli Cieślar i Slowiok marzyli o 1 punkcie w COC przez całą karierę to Michalczuk chyba marzyl o tym zeby w wieku 25 lat chodniki zamiatać a nie pracował w PZN na poczatku jako fizjoteraueta skoczkow a póznej jako "anty" trener kombinatorów. Ale wiadomo znajomości...
  • Konrad Rakowski2013-03-20 22:06:10
    Według tego co znalazłem, to oficjalnymi pierwszymi wybrańcami Jakuba Michalczuka byli: Artur
    Broda, Wojciech Cieślar, Adam Gała, Marcin Mąka, Wojciech Skupień, Mateusz Wantulok, Andrzej Zarycki, Michał Tarnawa, Jarosław Poloczek oraz Robert Dziurkiewicz.

    Jak wiadomo wszyscy skończyli już kariery albo są poza kadrą. To moim zdaniem nie wymaga komentarza. Każdy samodzielnie wyciągnie sobie jakieś wnioski, a mimo wszystko miło, że Grzegorz Mikuła profesjonalnie postarał się o wypowiedź, ale samą treścią i jej przekazem jestem zdruzgotany.
  • Andrzej Grabowski2013-03-20 21:44:31
    Panowie, nie śmiejcie się z Pana Asystenta, bo nie będzie nam wszystkim do śmiechu gdy podkupią go nam Norwegowie albo Austriacy :( Pan Asystent zrobiły z Moana drugiego Schlierenzauera, jestem tego pewien :)

    Dobra, dosyć tych żartów :D
  • ant2013-03-21 06:50:59
    Czasem przesadzaliście z artykułami na jego temat, ale on faktycznie nie ma za grosz samokrytyki... I dlaczego Tomasz Pochwał to liczba mnoga? Powinna być mój zawodnik punktował w Pucharze Świata.
  • Rafał Snoch2013-03-21 11:34:30
    W niektórych regionach Polski mówi się na "wy". Być może Tomasz Pochwała pochodzi z takiego regionu i życzy sobie aby mówić/pisać o nim per "wy" :) Ale na to pytanie najlepiej odpowie chyba sam Pan Asystent.

    Swoją drogą zastanawia mnie dlaczego teraz Pan Asystent zabiera głos w sprawie formy zawodników w sezonie 2012/13, a jak zadzwoniłem do niego po MŚ i spytałem o jego zdanie, to wykręcał się tym, że jest Panem Asystentem, a nie głównym trenerem. Gdy jednak poprosiłem o jego zdanie, jako Pana Asystenta, to powiedział, że mam się zgłosić do trenera Klimki - jednocześnie sugerując mi, że NIE MA WŁASNEGO ZDANIA. Jak zatem człowiek, który nie ma własnego zdania, może pełnić funkcję trenera czy asystenta w kadrze narodowej?
  • Konrad Rakowski2013-03-21 14:00:07
    Ja dodam od siebie jeszcze jedno. W sezonie 2009/2010, czyli w ostatnim sezonie w którym można było mówić o całościowym rozwoju, Cieślar i Słowiok wystartowali w Pucharze Kontynentalnym JEDEN RAZ (dwa starty podczas jednego weekendu). Słowiok był 15. i 16., a Cieślar 7. i 24. I niby jaka tu jest znacząca różnica pomiędzy obecnymi wynikami, a ówczesnymi? Jakby nie notoryczne start w Alpen Cup, to w tamtym sezonie można było natrzaskać grubo ponad 500 punktów. Dla mnie to ostatnie zdanie jest po prostu niesmaczne. Nie mieliśmy zawodnika na MŚ, nie mamy kwalifikacji na IO, a czytamy, że polska kombinacyjna kraina jest mlekiem i miodem płynąca. Zresztą - szkoda po raz kolejny klawiatury. Jak mnie na uczelni przycisną i nie dam rady opiekować się stroną, to wszyscy w PZNie będą w siódmym niebie;)
  • Emil Dudzik2013-03-21 19:47:12
    No faktycznie. W ostatnim sezonie przed objęciem funkcji przez Jakuba Michalczuka nie zdobyliśmy ani jednego punktu w PK. Tylko że tych punktów nie zdobyliśmy...w dwóch startach. Podopieczni trenera Michalczuka swoje pierwsze punkty (całe dwa) zdobyli w piątym starcie. Ciekawe jakby się potoczył sezon 2006/2007 gdyby mieli tyle szans startów co później mieli.
  • PALACZ zwlok niezalogowany2013-03-22 16:21:28
    Kubuś podobno składa aplikację do zagranicznych federacji. W Szwajcarii jest wakat, ale co on jakiegoś Huga będzie trenować.
    On celuje w Moana, Lamy-Chappuis, Frenzela... Czekamy, wreszcie będziemy mieli Polaka w sztabie szkoleniowym mocnej, zagranicznej kadry.
    Jakie musi być upokarzające dla tego wybitnego, zasłużonego fachowca siedzenie na stanowisko asystenta jakiegoś tam Klimki.
    Kiler kombinacji bardzo jednak kocha rodzinę i postanowił jeszcze troszkę posiedzieć w Polsce, żeby jego krewny-prezes mógł się pochwalić genialną polską myślą szkoleniową. Oby jednak Tajner nie zjadł tego zakazanego owocu z drzewa genealogicznego i nie stracił Kojonkoskiego dwuboju. Będziemy po Kubusiu płakać. Wybitny fizjoterapeuta, jeszcze lepszy trener. Kuba - trzymaj się. Moan już czeka!

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.