Wyniki: kombinacja świat24 lutego 2013
MŚ: Piękna walka i triumf trójkolorowych, brąz dla Amerykanów, klęska Niemców!
Jason Lamy Chappuis wywalczył drugi złoty medal na Mistrzostwach Świata w Val di Fiemme i wraz z kolegami przerwał wreszcie passę czwartych miejsc na wielkich imprezach w konkursach drużynowych. Po pięknym finiszu pokonał on Magnusa Moana. Trzecie miejsce sensacyjnie zajęli Amerykanie.Konkurs skoków rozgrywany był w szalenie loteryjnych warunkach. Jedni zawodnicy mieli wiatr wiejący z prędkością ponad metra na sekundę pod narty, a inni mieli wiatr o podobnej sile, ale w plecy. Po fatalnym skoku Taylora Fletchera (79m) w trzeciej grupie zawodników, konkurs został zatrzymany, a po kilkunastu minutach trzecia seria została zrestartowana. Dla Amerykanów był to dar od niebios. Japończycy zaprezentowali się zgodnie z oczekiwaniami. Wszyscy poza dobrze biegającym Yosuke Minato skakali równo i daleko. Pozwalało im to mieć 22 sekundy przewagi nad dobrze i równo skaczącymi Francuzami. Trzecie miejsce z 25 sekundami starty zajmowali Austriacy, którzy na skoczni na pewno liczyli na lepszy wynik. Nieco rozczarowali Gruber (92,5m) i Stecher (91,5m), ale dalej stawiało ich to w dobrej sytuacji w walce o medale. Czwarte miejsce zajmowali Norwegowie, którzy tracili 50 sekund. Swoją słabą pozycję zawdzięczali tylko Joergenowi Graabakowi, który skoczył 80,5 metra.
Sensacyjnie wysoko byli Amerykanie. Wszyscy jak na swoje możliwości skakali daleko. Taylor Fletcher w powtórzonej próbie poszybował na 93 metr, a Bill Demong przy najsilniejszym wietrze w plecy w całym konkursie (-1m/s) wyciągnął 86,5 metra, a nawet najlepsi skoczkowie przy takich warunkach lądowali dużo bliżej. Amerykanie tracili tylko minutę i dwie sekundy. Fatalnie jak na swoje możliwości skakali wszyscy Niemcy, którzy zajmowali dopiero szóstą pozycję i tracili minutę i czternaście sekund. Nie można zapominać jeszcze o reprezentantach Włoch, którzy jak na swoje tegoroczne wyczyny na skoczni zaprezentowali się fantastycznie. Wszyscy skakali równo i względnie daleko. Pozwalało im to marzyć o medalu, bo tracili nieco ponad półtorej minuty.
PEŁNE WYNIKI PO SKOKACH
Prezentujemy Wam jeszcze małą symulację autorstwa Rafała i Jedrka. Do wyników skoków dodaliśmy czasy biegu z konkursu indywidualnego. Zestawienie jasno pokazuje, że walka o medale zapowiada się pasjonująco. Matematyka pokazała, że wygrać powinni Francuzi.
SYMULACJA PRZED BIEGIEM
Bieg przebiegał niezwykle dynamicznie. Na pierwszej zmianie świetnie spisał się Wilhelm Denifl, który nie tylko zgubił Francuza, ale także przegonił prowadzącego Japończyka. Fantastycznie pobiegł Taylor Fletcher, który ruszał z ponad minutową startą, a finiszował na piątym miejscu, 10 sekund za prowadzącym Austriakiem. Na drugiej zmianie zaatakował Benhard Gruber, a Klemetsen, B.Fletcher, Laheurte i Kato utworzyli grupę pościgową, ale to Austriak prezentował się lepiej na trasie. Drugą zmianę ukończył 23 sekundy przed ścigającymi go zawodnikami i sytuacja Austriaków wydawała się komfortowa. Na trzecią zmianę ruszył na ogół bardzo dobrze biegający Lukas Klapfer. Austriak początkowo utrzymywał przewagę, ale na drugiej pętli całkowicie spuchł i zakończył zmianę na piątej pozycji z dziesięciosekundową stratą.
Na ostatnie dwie pętle pięć reprezentacji ruszyło bardzo blisko siebie. Demong, Stecher, Lamy Chappuis, Moan i Minato szybko się połączyli i zgodnie zmierzali do mety. Na ostatnim podbiegu szaleńczy atak przeprowadził Magnus Moan, który za wszelką cenę chciał zgubić Jasona Lamy Chappuis. Francuz stracił do niego kilka metrów, ale finiszowa prosta okazała się dla Norwega zbyt długa i wicelider Pucharu Świata po raz kolejny nie dal nikomu szans na finiszu. Norwegowie musieli zadowolić się srebrnym medalem. Z kilkusekundową startą finiszował rozradowany Bill Demong, który zapewnił Amerykanom brązowy medal. Kolejny krążek w swojej kolekcji ma więc Todd Lodwick urodzony w 1976 roku. Na czwartym miejscu finiszował Yousuke Minato, a dopiero na piątym Mario Stecher. Szóste miejsce zajęli Niemcy, którzy przez cały bieg nie zbliżyli się do czołówki. Włosi pobiegli dobrze, ale nie tak błyskotliwie jak w starcie indywidualnym i musieli zadowolić się siódmym miejscem, z trzysekundową stratą do Niemców. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Finowie, Słoweńcy i Czesi.PEŁNE WYNIKI ZAWODÓW
Oby więcej tak emocjonujących biegów. Dziś można było zobaczyć prawdziwe piękno dwuboju zimowego. Ogromna rola taktyki, wiele niespodzianek i piękna walka na finiszu. Ostatnie kilkaset metrów biegu można zobaczyć TUTAJ.
Konrad Rakowski
Dokument z wynikami
Udostępnij
Komentarze (23)
- PiW2013-02-24 13:12:18Będę konsekwentny ze swoim typem z typera:
1. Austria
2. Niemcy
3. Francja - PiW2013-02-24 13:21:04A dokładnie rzecz ujmując Stecher pokona na finiszu Riessle, a Lamy Chappuis z drugiej grupy wyprzedzi Moana, Minato, Demonga i Pittina :)
- Konrad Rakowski2013-02-24 13:17:57To ja będę niekonsekwentny:
1. Francja
2. USA
3. Austria (w rezerwie Włosi;))
To bardziej życzeniowy typ, bo równie dobrze można by te miejsca losować. Niczego poza podium Francuzów nie jestem pewien (nie wiem dlaczego, ale takie mam czucie;)). Ależ szkoda, że przy tak ciekawym biegu nie możemy się jeszcze pasjonować rywalizacją Polaków. - Jan2013-02-24 13:51:38Japończycy na pierwszej zmianie wystawiają Yoshito Watabe. Dość ryzykowna taktyka moim zdaniem, zważywszy, że np. u Amerykanów szalony pościg będzie urządzał Taylor Fletcher, u Niemców Kircheisen a u Włochów Runggaldier.
No ale zobaczymy, który trener będzie miał najlepszego nosa do taktyki :) - PiW2013-02-24 13:54:44Wydaje mi się, że Japończycy raczej nie mają innego wyjścia jak Yoshito Watabe na pierwszej zmianie. Tak czy siak ich dogonią, a lepiej na kolejnych zmianach mieć dobrych biegaczy:)
- Konrad Rakowski2013-02-24 14:34:12Moim zdaniem też dobrze robią, bo jednak to jest za mało żeby bronić. Gdyby było 20 sekund więcej, to można by kombinować samotnej ucieczki do końca, a tak lepiej zostawić mocniejsze biegowo działa na koniec. Amerykanie wreszcie rozsądnie ułożyli, bo jakby na początek dali Lodwicka albo chimerycznego Bryana i ewentualnie straciliby kontakt z czołówką, to byłby koniec zabawy. Na pierwszej trzeba spuścić ze smyczy Taylora i będzie się działo;)
I to jest piękne w kombinacji. Kto ile traci po skokach, kto kogo wystawi na której zmianie :) - zur5552013-02-24 13:59:30Znów jakiejś wielkiej loterii nie było, Kircheisen popsuł skok a Krog jest bez formy .
Loteria by bylą gdyby konkursu nei przerwali. - PiW2013-02-24 14:10:55Raczej Graabak jest bez formy na skoczni, bo Krogowi wyszedł bardzo przyzwoity skok:)
- Konrad Rakowski2013-02-24 14:38:46Nie no jednak jeśli wiatr waha się między -1m/s, a +1,59m/s pod narty, to lekka loteria to była. Dużo też bocznych podmuchów. Wystarczy popatrzeć na Włochów - dwóch miało DUŻO lepsze warunki niż Niemcy, a dwóch minimalnie lepsze. Włosi przy równych warunkach nie mieli prawa mieć szansy na medal, ale mnie cieszy że trochę na tyłach postraszą rywali;)
- M_B2013-02-24 16:16:17Brawo dzisiaj dla Amerykanów, mieli farta nieco do warunków na skoczni, ale jednak te skoki i tak im w miarę wyszły, dzięki czemu w drużynówce mają medal, ogólnie bardzo ciekawa drużynówka, która zakończyła się również zasłużonym triumfem Francuzów.
Brawo dla trenerów austriackich ogólnie za wystawienie Klapfera zamiast Bielera, idealna decyzja..... - Jan2013-02-24 16:29:10[quote]
Brawo dla trenerów austriackich ogólnie za wystawienie Klapfera zamiast Bielera, idealna decyzja.....[/quote]
Oczywiście Klapfer na drugiej pętli "spuchł", ale nie wiem, czy tak naprawdę to on przegrał Austriakom tę sztafetę? Warunki na skoczni były bardzo loteryjne i nie wiadomo, co by zrobił Bieler. A w biegu, nawet jakby Klapfer dowiózł 15-20 sek. dla Stechera, to kwartet pościgowy i tak by go dogonił. Taką mam koncepcję. - Konrad Rakowski2013-02-24 16:46:5515-20 punktów więcej Bielera na skoczni mogłoby całkowicie zmienić taktykę biegu. Klapfer na skoczni nieźle, ale w biegu klęska i trener nie będzie miał dzisiaj dobrej nocy;) Spodziewałem się, że Stecher bez przewagi nad rywalami nie będzie taki mocny na finiszu.
- Obserwator2013-02-24 17:21:44[quote]
Brawo dla trenerów austriackich ogólnie za wystawienie Klapfera zamiast Bielera, idealna decyzja.....[/quote]
Muszę odwołać to, co powiedziałem wczoraj. Dziś Denifl był bardzo dobry, ale w tym układzie bardzo żałuję Bielera. Jego w żadnym razie bym się ze składu nie pozbył. Przy dzisiejszym biegu Klapfera, Austriacy nic nie zyskali - w stosunku do tego, co mógłby dać Bieler - a stracili sporo metrów na skoczni. Jak to niczego nie można przesądzać przed zawodami. ;)
No i potwierdziła się słaba forma Niemców (Edelmann, Riessle). Fakt, że biegli całe 20 km sami, ale na skoczni też byli słabi. A co do skoku Kircheisena, to skakał w zupełnie innych warunkach, choć 83 metrów to nie usprawiedliwia.
Za to świetnie pokazali się Amerykanie. Pod koniec bardzo życzyłem im wygranej (wcześniej byłem nieco sceptyczny). Nie wiem, jak długo startować będą Demong i Lodwick, a to była ogromna szansa na złoty medal... - Konrad Rakowski2013-02-24 17:26:25Amerykanie "planowo" mają zbiorowo kończyć karierę po IO w Soczi. Choć wiadomo, że jakieś choroby mogą to przyspieszyć, a dobre wyniki opóźnić. Lodwick i tak chyba przy mega farcie do wiatru wydusił maksimum swoich możliwości i nie wydaje się, aby jeszcze był w stanie indywidualnie walczyć z czołówką. Następców poza Fletcherami nie widać więc miejsce na Igrzyska mają pewne;) Skoro nie ma Polaków, to ich medal cieszy mnie najbardziej:)
- doktor2013-02-24 16:27:47No i Lamy chappuis z 2 złotem :) Wielką formę złapał zwłaszcza biegową . Bieg był świetny trzymał w napięciu do ostatnich metrów :)
- Konrad Rakowski2013-02-24 16:52:08Brawo Amerykanie;) W Soczi o medal będzie im chyba jeszcze ciężej, ale weterani Lodwick i Demong dołożyli kolejny krążek do swojej bogatej kolekcji i pierwszy drużynowy z MŚ;) Wreszcie, bo im się należało!
Włochom jednak brakło tych punktów na skoczni. Musieliby ruszać z pozycji Amerykanów, ale ładnie powalczyli i prawie dopadli Niemców.
Super zawody, a zapomniałem sobie nagrać;) - Daerdin2013-02-24 17:14:18Jakby ktoś chciał zobaczyć końcówkę biegu: http://www.eurosport.fr/combine-nordique/championnats-du-monde/2012-2013/mondiaux-de-combine-la-france-championne-du-monde-par-equipes_sto3637789/story.shtml
Piorunujący finisz. Nie sądziłem, że Francuz zdoła dogonić Norwega. Wielkie gratulacje dla całej trójki, fenomenalny bieg. Szkoda, że nie mogłem oglądać biegu, bo zapewne był świetny. - Konrad Rakowski2013-02-24 17:29:32Ehhh... Po francuskim komentarzu widać jak oni żyją tą kombinacją, ale trudno się dziwić. Piękna końcówka biegu.
No i jak już wrzuciłeś stronkę Eurosportu (szkoda, że nie polską, której nie ma...), to wypada podziękować komentatorom, że zwrócili uwagę na wyliczenia Jedrka i Rafała. Jak widać były one bliskie prawdy;) - ant2013-02-24 17:32:02Aleeeż pokaz mocy Jasona! Brawo! Cztery złote medale to na prawdę realny wariant, bo w team sprincie z Lacroix też będą w gronie faworytów. To by było coś.
- Szamot2013-02-24 19:53:16A ja mam takie pytanie, czy nie uważacie, że końcówka na żywo powinna być pokazywana z innej kamery np. z boku? Od przodu niestety trudno jest ocenić kto wygrał przy tak minimalnych różnicach (dotyczy to zarówno oczywiście biegów do kombinacji jak i "zwykłych" biegów) co moim zdaniem trochę zabiera szansę emocjonowaniem się końcówką.
- Konrad Rakowski2013-02-25 10:02:11Zależy jak na to patrzeć;) Przy tej kamerze finiszowanie cały czas wydaje się na styku, mimo że z boku widać by było większe różnice, więc emocje wzrastają;) No ale mówiąc serio powinna być tradycyjna kamera z boku.
- Jan2013-02-25 19:59:52Jak się można było spodziewać, Niemcy byli (są) wściekli po wczorajszych zawodach. Weinbuch posunął się nawet do tego, w czym do tej pory mistrzami zdawali się być Polacy, czyli do węszenia spisku :-) "Dyrektorem zawodów jest Norweg [Ottesen], delegatem technicznym Norweg [Sween], zielone światło zapala Norweg [Grave]. Ale nikogo to nie obchodzi."
Sam Grave wydaje się być w dobrym humorze: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=MVcyv7J2Z08 - Moira2013-02-26 00:24:50Ja rozumiem ze Niemcy sa sfrustrowani, ale po tym co pokazali w biegu to nie maja za bardzo o co miec pretensji... tak to bywa, ze zdecydowani faworyci pozostaja takimi jedynie na papierze. Life is brutal ;)
Bardzo chetnie z kolei na podium widzialabym Austrie, z tym ze zdjelabym z niego nie Amerykanow za ktorych mocno trzmalam kciuki, a Norwegow... ale mozliwe ze to tylko moja niechec do Moana przeklada sie na reszte druzyny ;P


