Kombinacja norweska21 grudnia 2012
Kombinacyjna krucjata Wiesława Dygonia i Krystiana Gryczuka

Sezon w kombinacji narciarskiej już zawitał tej zimy. Pierwsze starty zaliczyli już zawodnicy, którzy rywalizują w Pucharze Świata, Pucharze Kontynentalnym, a teraz przyszedł czas na polskie zawody, które zarazem będą pełniły funkcję oficjalnej eliminacji i wyłonią polskich zimowych dwuboistów, którzy wystąpią w zawodach kontynentalnych, które odbędą się w Wiśle. Podczas gdy kadry spędzają godziny na lodowcach, trasach Europy czy ostatnio w Stanach Zjednoczonych, to w małej mieścinie Lubawka do pierwszych szusów przygotowuje się właśnie poza kadrowicz, Krystian Gryczuk pod wodzą trenera Wiesława Dygonia.
Wraz z drużyną Luks-Ski Lubawka, w której skład wchodzą: Krystian Gryczuk, trener Wiesław Dygoń oraz tata zawodnika, Mirosław Gryczuk, wybraliśmy się do pobliskiego, czeskiego Harrachova, zarówno na treningi na skoczni jak i na trasach biegowych. Godzina 12:00, czas wyruszać. Przejeżdżając przez Jakuszyce, wstąpiliśmy do dobrze zaopatrzonego sklepu Tomasza Kałużnego, który pomaga Krystianowi. Skocznie w mieście znanym z organizacji Pucharów Świata w skokach narciarskich, otwierają o 14:00. W środę szkolenia odbywał tutaj nie tylko team z Lubawki, lecz juniorska kadra Czech w kombinacji norweskiej oraz młode czeskie skoczkinie (jak to brzmi?) narciarskie. Raptem zaprezentowały się dwie, które prężnie idą w ślady swojej starszej koleżanki, Michaeli Dolezelovej, która startuje w Pucharze Świata w damskich skokach(oby wiodło im się lepiej). Kombinowali natomiast wszyscy juniorzy z wyjątkiem Tomasa Portyka. Bacznie śledziłem próby naszych sąsiadów na czele z Tomasem Vancurą z gniazda trenerskiego. Na skoczni o punkcie konstrukcyjnym k-90, skoki Czechów nie pałały optymizmem, choć zapewne spory wpływ na ten fakt miały niekorzystne warunki atmosferyczne. Czesi zgodnie nie doskakiwali do 90. metra, a Gryczuk? W każdej swojej próbie dorzucał im po 5-6 metrów. Z każdym skokiem było znacznie lepiej. Słuchając pilnie wskazówek Wiesława Dygonia, reprezentant Lubawki fruwał coraz dalej. Po serii skoków do kombinacji nadszedł czas na drugą jej część, czyli bieg. Nieopodal skoczni zlokalizowane są trasy biegowe, na których pierwsze szlify oddawali bodajże czescy juniorzy D w biegach narciarskich. Oczywiście nie mierzyli się oni z Krystianem, który widać, że jest w przysłowiowym "gazie".
Trening można śmiało zaliczyć do udanych. U Krystiana nastąpił spory progres jeśli chodzi o formę biegową, a i skokowa poszła do góry. Muszę przyznać, że trener Wiesław Dygoń wykonuje ogromną pracę. Człowiek, który kocha to co robi, poświęca się swojej pasji z całego serca, ma istotny cel i chce go osiągnąć. Po wielu ciężkich próbach, przeciwnościach losu, często braku wsparcia finansowego, Wiesław Dygoń pokazuje, że można zdziałać wiele, nie odbywając kosztownych wyjazdów, chociażby na lodowiec zlokalizowany w Ramsau am Dachstein. Ambitny trener, a zarazem bardzo doświadczony fachowiec miał już kilka propozycji aby wraz ze swoim podopiecznym dokooptować do czeskiej drużyny juniorskiej, czy niemieckiego klubu w Klingenthal, mimo to team póki co chce startować w barwach Polski by udowodnić wiele, tym, którzy nadal mają klapki na oczach i skreślają kombinację norweską, a także tym, którzy uparcie twierdzą, że Dolny Śląsk nie ma nic wspólnego z narciarstwem klasycznym.
Trening Krystiana na skoczni w Harrachovie K-90:
Kliknij, żeby wczytać film z YouTube
Kliknij, żeby wczytać film z YouTubePiotr Walkowiak
Udostępnij
Komentarze (21)
- staszek skiza2012-12-21 15:40:34Gryczuk do kadry, Dygoń na trenera!
Trenerem biegów Michoń z Bodzkiem jako asystentem, albo odwrotnie i cała władza w ręce Dolnego Śląska! - władek2012-12-21 19:03:31pokazali najsłabszych czechów a potem krystianka haha. Wiesiek trenerem? ta chyba niepełnosprawnych. ciekawe czemu akurat portyka nie było?
- gumiok2012-12-21 19:25:26dej se pokój...;/
- Konrad Rakowski2012-12-21 19:29:40Vancura to niby słaby skoczek? Skakanie na jego poziomie, to już jest dobry wynik, bo w Alpen Cupie w tej specjalności był w ścisłej czołówce, a na pewno biega gorzej od Gryczyka. Portyka nie było bo zapewne jest już prowadzony programem seniorów. Sablatura chciał go wystawić w Pucharze Świata, ale nie miał jeszcze punktów kontynentalna, więc nie mógł. Można się domyślać, że zobaczymy go w Wiśle, bo kiedyś te punkty musi złapać. A co do niepełnosprawnych, to właśnie do takiego poziomu prowadzi naszą kombinację JM. Kiedyś Słowiok był w TOP 3 juniorów z 92 (lepszy zdecydowanie był tylko Wendel) i młodszych, a już w tym sezonie 15 zawodników z tych roczników jest od niego wyżej w PŚ i PK, w tym tacy młodzi jak Welde, Herola czy Lange. To chyba nie wymaga komentarza.
- zur5552012-12-21 19:49:42Czyżby i juz na ten portal Michalczuk i spółka ludzi do propagandy znaleźli? Władek cechuje się tym samym co kilku użytkowników cechowało się na kombinacjanorweska.dbv.pl czyli chamstwem i obrona kadry lub krytykowaniu pozostałych...
- władek2012-12-21 20:10:23wszystko sie wyjasni na zawodach. juz zescie pisali w tamty roku ze co to za chłopak co to za talent a nic nie pokazał. A co moge jeszcze dodac to to ze dzwigacie krystianowi poprzeczke, a jak chłopak słabo postartuje to co wtedy nie zal wam go bedzie i nie wstyd jeszcze przes takie pisanie to może chłopak psichicznie nie wytrzymac jak mu cos nie wyjdzie a niby jest super zawodnikiem bo wy go w takim swietle stawiacie. Nigdy nie widziałem zeby jakiegos zawodnika przed sezonem robiono mistrzem,
- Konrad Rakowski2012-12-21 20:21:47Ja z nikogo nie robię mistrza przed sezonem. Pod tym newsem podpisał się Piotrek, który był na treningu z trenerem Dygoniem i Krystianem. Taki sobie tytuł i relację wymyślił - jego prawo. Podpisuje się pod tym własnym nazwiskiem. Ja nie widzę tu nic niestosownego, choć zgadzam się, że jakieś mocniejsze artykuły powinno się pisać po pierwszych zimowych startach.
A co do wcześniejszych obietnic, to Gryczuk cały czas robi postępy i w żaden sposób zimą nie zawiódł. Dopóki każda następna zima będzie lepsze od poprzedniej, to będzie zasługiwał na pochwały. Tak jak już pisałem 100 razy - czy wszelacy przeciwnicy Dyonia nie mają większych problemów? Może lepiej się zastanowić gdzie są wszyscy zawodnicy, których Cieślar i Słowiok pokonywali w 2010 roku, a gdzie Polacy. Może by pasowało rozwiązać ten problem, a nie kopać pod sobą krajowe dołki?
Poza tym Gryczuk trenuje w takich warunkach jak opisał Piotrek i warto zawsze o tym pamiętać i warto też pisać o ludziach, którzy starają się mu pomóc jak Kałużny. Tyle. - władek2012-12-21 20:59:13kazdy kto dostawał sie do kadry nie miał super warunków. A co gadacie na przód o cieślarowi i słowiokowi? cieślar jeszcze nie startował a słowik ze startu na start coraz lepiej i kupczak juz w pierwszym konkursie zapunktował a gdzie tam do konca sezonu. Wy tez najerzdzacie na trenera klimka a sie czepiacie na nas ze jedziemy po wiesku.
- Konrad Rakowski2012-12-21 22:14:08Na skipol.pl na ten moment nie ukazało się nic złego o Janie Klimko. Każdy może mieć własne zdanie na temat powołania go na szkoleniowca głównej kadry, ale trenera się rozlicza po wynikach i trzeba poczekać z osądami. Źle pisaliśmy tylko o Michalczuku, ale tutaj nie ma się co rozwodzić. Jakby miał honor to po poprzednim sezonie by się podał do dymisji i tyle w tym temacie.
Wracając do Cieślara i Słowioka to nie chodzi tylko o ten sezon, gdzie Cieślar nie startuje, a o dwa poprzednie. Gdzie jest teraz Faisst z którym walczyli w 2009 roku na EYOFie. Gdzie są Fletcher, Rydzek, Riessle, Jelenko, Y.Watabe, Seidl, Storlien, Piho i wielu innych z którymi walczyli i wielu pokonywali na MŚJ 2010. Czy Twoim zdaniem na prawdę trzecia dziesiątka kontynentalna odzwierciedla możliwości Słowioka? - władek2012-12-21 23:03:47a kto napisał ze Jan Klimko co mówił wczesniej to tylko bajki. ja tak napisałem ja?
- władek2012-12-21 23:05:07a kto napisał ze Jan Klimko co mówił wczesniej to tylko bajki. no kto to napisał jak niby to nie wy?
- władek2012-12-21 23:11:43Jak widać, opowieści trenera Jana Klimko o rzekomo dobrej dyspozycji reprezentantów Polski i nieodstawaniu Szczepana Kupczaka na skoczni od zawodników startujących w Pucharze Świata możemy włożyć między bajki. No chyba, że trener Klimko mówił o Samuelu Coście, który czterokrotnie (na cztery próby) nie przebrnął kwalifikacji do konkursów Pucharu Świata. tu jest cała wypowiedz wasza
- Konrad Rakowski2012-12-21 23:27:34Ok. Zgadza się. To napisał Jedrek podczas mojej nieobecności i mi to umknęło. W żaden sposób nie jest to jednak personalne czepianie się trenera Klimko, ale stwierdzenie, że jednak nie jest tak dobrze jeśli chodzi o skoki.
Ja nie mogę narzucać reszcie redaktorów, żeby udawali, że jest dobrze, jeśli tak nie jest. Każdy z redaktorów ma prawo do własnego zdania, dopóki nikogo nie obraża. Jeśli Twoim zdaniem polska kombinacja rozwija się w dobrym kierunku i obecne wyniki oddają nasz potencjał, to także to zdanie szanuje... - Wujek Paweł2012-12-22 00:09:34Czuć tutaj kadrową zawiść, a może wysłannicy trenera Jakuba atakują niczym na starym dbv. Ilość komentarzy pod tym artykułem chyba rekordowa jeśli chodzi o skipol-a
- Porucznik Tchemakhov2012-12-22 00:21:48błędy ortograficzne sadzi jeden za drugim, który to z kadrowiczów Klimki ma dysleksję lub jest ćwierćinteligentem?
- zur5552012-12-22 00:31:46Wladek to jest ktoś od sztabu trenerskiego, albo jakiś prowokator.
- Medina2012-12-22 00:33:59Towarzyszu Tchemakhov zgadzam się w stu procentach, teraz polska kombinacja jest bardziej kontrowersyjna niż biegi na skipol-u. Prawda jest taka, że Gryczuk będzie zawsze "ciśnięty" przez 1-2 osoby, podobnie jak to miało miejsce w sprawie letnich startów. Dygoń na trenera! Skiza też ma rację, Bodzek i Michoń i można coś zbudować!
- władek2012-12-22 08:13:10ta wiesiek na trenera? zapytałbym sie go podstawowej zeczy o skokach i by nie wiedział taksamo widac na tej imitacji na zdj co robi krystianowi( stopa wisi noga nie napieta góra scisnieta ramionami a to sa podstawowe błedy )
- Emil Dudzik2012-12-22 09:26:45Ja się na kwestiach technicznych skoków nie znam, mogę jedynie oceniać wyniki. Ale skoro trener Dygoń popełnia tyle błędów to jakim sposobem Krystian robi takie postępy na skoczni, i jeszcze podczas ostatniego sprawdzianu w zawodach jaki był rozgrywany Krystian pokonał kadrowiczów od 5 do 15 metrów?
- Konrad Rakowski2012-12-22 12:57:39Więc wniosek jest taki, że kadra ma najlepszego w kraju fachowca od skoków, czyli Jakuba Michalczuka i jeśli przeżyli koniec świata to przeżyją dalsze treningi z tym szkoleniowcem.
Dalej nie rozumiem o co Ci się tak na prawdę rozchodzi. Czy dla Ciebie nie jest dziwne, że w PŚ punktują Welde, Herola czy Faisst a w PK w ścisłej czołówce jest Lange z rocznika 95? Czy to, że z roku na rok tracimy do każdego (nawet do Estończyków) coraz więcej, to jest powód do chwalenia? Na razie nikt Jana Klimko personalnie nie krytykuje (Jedrek odniósł się tylko do jego wypowiedzi), ale po MŚ i MŚJ będzie już można ocenić pierwszy sezon. Zaś Gryczuk cały czas robi postępy i wcale nie musi wygrywać w Polsce - najważniejsze, żeby się nie cofał. - M_B2012-12-22 13:37:58O właśnie....... Estończycy są tutaj idealnym przykładem. Warunków raczej nadzwyczajnych do uprawiania tej dyscypliny nie mają, a i tak punkty pucharu świata zdobyli w tym sezonie już dwaj : Kail i Han Hendrick Piho, w przeciągu ostatnich lat jeszcze Nurmsalu raz punktował w Pucharze Świata (inauguracja 2010/2011).... a u nas przez ten czas jedynym zawodnikiem, który zdobywał jakiekolwiek punkty PŚ był Tomasz Pochwała.......
Zresztą gadanie o rozkręcaniu się naszych w USA jest śmiechem przez łzy. W takich zawodach to nasi najlepsi kombinatorzy (Bo przecież takimi powinni być Słowiok i Kupczak, już Wantuloka pozakadrowicza pomijam) powinni punktować w każdym konkursie i to minimum w 2 dziesiątce, a Słowiok to powinien nawet obowiązkowo być w 1 dziesiątcę ( na podium może nie, bo jednak tacy zawodnicy jak Lukas Runggladier czy Todd Lodwick to nie są anonimy, choć w formie też najwyższej to oni nie są).
Co do Cieślara to to że nie startował i tak niczego nie tłumaczy, podpieranie się jednym zawodnikiem, akurat najlepszym polakiem w poprzednim sezonie, który w ostatnim konkursie Pucharu Świata nie dość że jak na siebie słabo skoczył (35 bodaj po skokach, nie chcę mi się sprawdzać), to jeszcze miał najgorszy czas biegu z całej stawki tam startującej, to tylko wystawia laurkę Michalczukowi, a Klimko zobaczymy jak sobie poradzi, bieg Słowioka jeszcze fatalny nie był w tym USA, choć daleki od ideału, a skoki jego to była jedna wielka porażka, jak zresztą całej kadry tam startującej, Kupczak skaczący na poziomie zawodników Pucharu Świata rzekomo powinien tam być na czołowych pozycjach po biegach jak jest taki świetny (no pierwsza 10-tka, a nawet 5-tka), a najwyżej po skokach był tam.... 18-sty.......


