Biegi: świat2 grudnia 2012
Petter Northug: "To było piekło"

Niesamowity ból mu doskwierał, wyczerpanie, odruchy wymiotne. Nawet na szczycie Alpe Cermis tak długo nie leżał i wówczas wstał o własnych siłach. Tak portal langrenn.com opisuje katusze jakie zwycięzca Ruka Triple, Petter Northug przeżywał po przybiegnięciu na metę dzisiejszego biegu pościgowego.
Petter, który ledwo zdołał obronić pozycję lidera dzisiejszych zmagań, natychmiast po przekroczeniu linii mety upadł na ziemię. Norweg bardzo długo nie podnosił się z mroźnego śniegu. Przy wstawaniu pomagał mu sztab szkoleniowy reprezentacji Krainy Wikingów.
Pół godziny po zakończeniu zawodów w Ruka, podczas konferencji prasowej, sam zainteresowany wypowiedział się w kwestii swojego stanu: "To uczucie jest bardzo trudne do opisania. To boli. Na ostatnich dwóch okrążeniach, ból jest taki, że wpada się w trans. Odczuwa się bóle oraz zawroty głowy. To nie jest ani korzystne ani zdrowe, a uczucie nie jest przyjemne. Z tym będą musiały się mierzyć także moje dzieci" - skomentował, zarazem wybiegając lekko w przyszłość
"Miałem nadzieję, że walka o zwycięstwo będzie łatwiejsza. Wierzyłem, że byłem w lepszej formie, muszę być w lepszej aby nie dopuścić do takiej sytuacji. To było piekło! Byłem tak bardzo zmęczony i obolały. Nigdy nie walczyłem tak ciężko o zwycięstwo" - dodał Petter, który poświęci od ośmiu do dziewięciu dni na regenerację
Przypomnijmy, że walecznego Wikinga ujrzymy dopiero podczas cyklu Tour de Ski, który jest głównym celem wojownika.
Piotr Walkowiak
Udostępnij
Komentarze (1)
- markos markowski2012-12-03 13:31:06Myślisz że z niego taki sadysta i tak żle życzyłby swoim dzieciom ? ;)
Norweg powiedział że "jego dzieci powinny tego uniknąć"(odpuścić to sobie).


