Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wyniki: kombinacja świat2 grudnia 2012

Austriacy nie oddali pierwszego miejsca, świetny bieg Słoweńców!

Austriacy w składzie Bernhard Gruber i Mario Stecher wygrali pierwszy w tym sezonie sprint drużynowy rozgrywany w Kuusamo. Drugie miejsce zajęli Haavard Klemetsen i Mikko Kokslien, a trzecie Sebastien Lacroix i Jason Lamy Chappuis. Lider Pucharu Świata na finiszowych metrach musiał uznać biegową wyższość Mikko Koksliena. Fantastycznie po raz kolejny zaprezentowali się Słoweńcy, którzy zakończyli zawody na czwartym miejscu.

Po skokach prowadzili Mario Stecher (134m) i Bernhard Gruber (126m). Szczególną sensacją jest świetny skok pierwszego z nich. Drugie miejsce zajmowali Haavard Klemetsen (132m) i Mikko Kokslien (118,5m) i tracili 28 sekund. Trzecią lokatę okupowali bracia Watabe. Młodszy skoczył 124m, a starszy 123,5m. Japończycy tracili 36 sekund. Różnice jak na team sprint były bardzo duże. Można ironicznie powiedzieć, że dzięki trudnym warunkom na skoczni, po raz pierwszy skoczkowie mieli jakiekolwiek szansę walki w tym formacie, bo różnice były bardzo duże. Lacroix i Lamy Chappuis tracili już 51 sekund. Pierwszą szóstkę zamykali Kammerlander/Denifl i Herola/Ryynaenen. Największą radość po skoku manifestował nie kto inny jak Taylor Fletcher. Amerykanin skoczył 114 metrów. Jego starszy brak półtora metra dalej i dzięki temu Amerykanie mogą podjąć rękawice w biegu, plasują się na dziewiątej lokacie po skokach. Fatalnie spisali się Niemcy, którzy zajmowali 10. i 13. miejsce. Dopiero na 14. Miejscu plasowała się pierwsza drużyna Norwegii w składzie Krog/Schmid. Plasujący się na 20. miejscu Runggaldier i Bauer tracili 4 minuty i 34 sekundy.

PEŁNE WYNIKI PO SKOKACH

W biegu Austriacy prowadzili od początku do końca i pewnie zwyciężyli. Co prawda pod koniec rywale zaczęli niwelować starty, ale Stecher i Gruber mieli na tyle bezpieczną przewagę, że bez problemów obronili pierwsze miejsce. O drugie miejsce, na finiszowej prostej walczyli Mikko Kokslien i Jason Lamy Chappuis. Wygrał ten pierwszy, ale z pewnością wiązało się to też z tym, że trójkolorowi bardzo długo musieli gonić Norwegów i Japończyków, żeby włączyć się do walki o podium. Genialny występ odnotowali Słoweńcy. Wydawało się, że po słabym skoku Oranica nic nie zwojują, a udało im się w biegu awansować o cztery lokaty i otarli się o podium. I pomyśleć że w 2010 roku nasi zawodnicy przegrali z nimi w czteroosobowej drużynówce o niecałą minutę... Po trzech latach sytuacja trochę się zmieniła. Pierwszą piątkę zamknęli bracia Watabe. W biegu przeszarżowali bracia Fletcherowi, którzy początkowo błyskawicznie niwelowali starty, ale w drugiej połowie dystansu bardzo osłabli i skończyli zawody na dziewiątym miejscu.

PEŁNE WYNIKI ZAWODÓW

Konrad Rakowski
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.