Kombinacja norweska1 grudnia 2012
Moan wściekły na Niemców, Klemetsen na jury!
Magnus Moan był bardzo poirytowany stratą koszulki lidera po dzisiejszym konkursie Pucharu Świata w Kuusamo. Szczególne pretensje ma do trójki Niemców: Tino Edelmanna, Wolfganga Boesla i Johannesa Rydzeka, którzy wieźli się na jego plecach i dwukrotnie został przez nich podcięty. Norweg nie składa broni i mówi, że odbierze Francuzowi koszulkę lidera.„Niemcy cały czas siedzieli mi na plecach, deptali po nartach, a dopiero na ostatnim podbiegu zechcieli wyjść na prowadzenie. Trzeba zachować odstęp od osoby biegnącej przed tobą. Wcześniej nie mogli tego zrobić? Wiem, że dziś nie mogłem być wyżej niż piętnasty, ale to i to są cenne punkty Pucharu Świata. Nie który z nich mnie podciął, ale to nie ma teraz znaczenia. Jason nie może czuć się bezpiecznie w żółtej koszulce, bo ja będę miał ją z powrotem. Wiem co robiłem źle i jest to łatwa rzecz do naprawy" - odgraża się zdenerwowany Magnus Moan.
Podobnie zdenerwowany był Haavard Klemetsen. „Jury myśli tylko o rozrywce. Belka powinna zostać obniżona przed najlepszymi skoczkami, tym bardziej, iż widzieliśmy że zawodnicy skakali coraz dalej" - karci jury doświadczony Norweg.
Dużo bardziej zadowolony był jego kolega Magnus Krog, który wywalczył drugie miejsce. Norweg był zadziwiony postawą Francuza. „Uwielbiam tutajeszą skocznie i trasy biegowe. Jestem pod wrażeniem występu Jasona. Świetnie skoczył i samotnie wykonał dobrą pracę na trasie. Oczywiście jestem szczęśliwy z mojego drugiegiego miejsca, ale jestem bardzo zaskoczony tym jak zaprezentował się Jason. Spodziewałem się, że duża grupa go jednak dogoni" - mówił po biegu Magnus Krog.
Dużo bardziej szczęśliwi byli Francuzi, którzy wspólnie stanęli dziś na podium. „To był po prostu idealny dzień. Skok był dla mnie świetna zabawą. Wylądowałem prawie na 140 metrze. Byłem trochę zaniepokojny na początku wyścigu, bo było bardzo zimno i warunki były trudne, ale musiałem utrzymywać własne tempo. Po trzech okrążeniach wiedziałem już że mogę to zrobić" - mówi Jason Lamy Chappuis. „To dla mnie bardzo dobry dzień, bo to moje pierwsze indywidualne podium. Czekałem na to od dawna, więc to bardzo szczególny dzień. Kocham Kuusamo, to dobre miejsce dla mnie i dzisiejsze warunki czyli mróz i śnieg, to też mój żywioł" - komentuje Lacroix.
Po raz kolejny świętują także Słoweńcy, którzy zadomowili się w trzydziestce Pucharu Świata. „Marjan wbrew pozorom nie oddał dobrego skoku. Gdyby nie popełnił sporego błędu, to biegłby razem z Lamy Chappuisem. Postanowił nie uciekać za wszelką cenę przed grupą pościgową i to pozwoliło mu na końcu skutecznie zafiniszować. Dziesiąte miejsce to fenomenalny wynik. Mitja też po dobrym biegu przesunął się na 25. miejsce. Jestesmy bardzo zaodowleni z dzieiejszych wyników" - komentuje trener Primoz Triplat.
Joergen Graabak czuł się bardzo osłabiony i nie chciał ryzykować startu na tak dużym mrozie. Po konsultacji z trenerem odpuścił więc sobotnie zawody.
Pojawiła się już LISTA STARTOWA do jutrzejszego sprintu drużynowego, także zapraszamy do TYPOWANIA.
Magnus Moan nie jest chory, ale nie czuje się w pełni sił i nie chce ryzykować startu w sprincie drużynowym. Norweski szybkobiegacz wraca więc już jutro do Trondheim.
Konrad Rakowski Źródło: nrk.no


