Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: Polska21 listopada 2012

Kombinezony Norwegów?Polacy trzy kroki do przodu!

Kombinezon w biegach narciarskich?Parę dni temu ruszyła medialna lawina spowodowana upowszechnieniem informacji o nowych rewelacyjnych kombinezonach Norweżek. Dyskusje fachwców, opinie ekspertów itd.Gdyby nie autor artykułu z przed lat :  http://skipol.pl/blog/2680-w-czym-po-medal pominąłbym ten temat.JEDNAK NIE!
To temat właśnie dla skipol-a.Jeżeli ktoś pomyśli, że to reklama- bardzo proszę (choć błądzi), skipol zamierza jednak wspierać polskie innowacyjne firmy!Mamy ich tak mało ,a jeszcze mniej o nich wiemy.
/Kuba Cieślar/

Oddaję głos fachowcom:

Pozwolę sobie, w imieniu firmy, na komentarz do pewnego artykułu tudzież sytuacji która miała miejsce całkiem niedawno. Mianowicie chodzi o majtki, inaczej, o ten oto artykuł http://eurosport.onet.pl/wiadomosci/zygmunt-trzeba-doprowadzic-do-tego-by-kowalczyk-mi,1,5308680,wiadomosc.html

Żeby przedstawić sytuację w odpowiedni sposób, w miarę dogłębnie i dokładnie, najpierw sporządzę mały rys historyczny.

Rok 2007 – Firma Berdax wraz z ekipą Polskich skoczków narciarskich wzięła udział w badaniach w tunelu aerodynamicznym w instytucie lotnictwa. Przy okazji badań nad kombinezonami skokowymi, zostało przetestowane kilka innych nowinek technicznych z całego świata. Nie tylko tych „łapiących” opór powietrza, ale i tych w których opór powinien być jak najmniejszy. Mimo, że badania przyniosły efekt jedynie w procesie produkcji garniturów skokowych, to główni konstruktorzy zostali „zaopatrzeni” w wiedzę dającą efekty w kolejnych latach.

W roku 2008 do firmy trafił unikalny kombinezon Didiera Cuche, do którego dostęp miała jedynie firma która go wyprodukowała, sam Didier i na dosłownie jeden dzień Berdax. Sam krój nie był nowinką, nowinką było to, że materiał z którego został uszyty nie był „śliski” co w tamtym czasie było niesamowitą nowością.

Przed sezonem 2009/2010 firma zaopatrzyła się w materiał (i tutaj proszę skupić całą swoją uwagę, wrócić wzrokiem na datę i ponownie mocno zaangażować swoje szare komórki) super lekki o powierzchni PIŁKI GOLFOWEJ oraz materiał z włóknem węglowym.

W tym samym sezonie, chwilę po tym jak z materiału zostały uszyte pierwsze kombinezony, ruszyły szeroko zakrojone testy.
Najciekawsze wyniki otrzymaliśmy od Niemieckich dwuboistów, pobawili się w „przebieralnie” na trasie i testowali zachowanie kombinezonów na zjazdach. Mierzyli czas zjazdu, oraz jak to się robiło przy testowaniu nart – długość poślizgu jaką można było uzyskać po zmianie kombinezonu.
Czas przeciętnego zjazdu skrócił się o 0,8 sekundy, a na jeździe „w dal”, przy której zmiana nart dawała około 50cm więcej zmiana kombinezonu dała 8 cm. Natomiast przy długich zjazdach różnica między klasycznym kombinezonem a nowym zwiększała się do ponad metra.

W jesieni 2009 roku powstała unikalna seria kombinezonów z „piłki golfowej” która trafiła do Polskiego Związku Narciarskiego wraz z szerokim przedstawieniem czym ten kombinezon różni się od innych.
Odzew? żaden.
Co było dziwne, bo Niemcy, pozwolili sobie wykupić całą linię, co więcej, poprosili nas o dyskrecje i wyłączność to tego typu produktu. W takich kombinezonach biegali tylko Szwedzi i Niemcy.

Zakończę etap przedstawiania historii. Rys historyczny był po to, aby przez przedstawienie faktów, mój komentarz nabrał więcej autentyczności. I mam nadzieje, że tak się właśnie stało.

Niech stanie się komentarz:

„To są jakieś bzdury! Dobra zawodniczka może biegać nawet w majtkach.”
A ja powiem na to „najnowsze narty i smary to jakieś bzdury! Dobra zawodniczka może biegać nawet na drewnianych” albo „ dietetyka to jakieś bzdury! Dobra zawodniczka może biegać na kiełbasie.”
Tego typu poglądy, sprawiają, że sportowcy cały czas narzekają na słaby sprzęt.
Wróćmy do testów z 2009 roku.
 Otóż, wyniki o których wspomniałem wyżej nasuwają człowiekowi myśli liczenia ile to sekund na 10km łyżwą, ile to miejsc do przodu. W telewizji słyszymy, że smarowanie było słabe, a który serwismen doprowadzi do takiej przewagi względem poprzednich wyników? Któremu udaje się uzyskać chociaż 5 cm? Nie jest to takie proste, jest to wielka sztuka za którą ceni się testerów i serwismenów a tutaj dostajemy to za darmo, metry za darmo, sekundy za darmo, miejsca za darmo.


Oj przepraszam nie za darmo, za mądrość. Dlaczego w Polsce jest tak, że każda nowinka odkryta przez naszych rodaków jest krytykowana bo „Norwegowie mają inne”? kładłem się po podłodze ze śmiechu, słuchając jak komentatorzy reagują na „tejpy” naklejane na policzki zawodniczek z pasją tłumacząc że Justyna ma różowy a Marit niebieski bo ma inne właściwości. A największym specjalistą jest „były mistrz świata”. Nikomu nie chcę ubliżać, ale czasy w których ktoś biegający na nartach wie o nich wszystko ,dawno się skończyły. Teraz są specjaliści nawet od głupich skarpet i wiedzą o nich wszystko a oporność na wiedzę przekazywaną przez specjalistów staje się problemem społecznym.

Berdax stworzył kombinezon Power (http://tatrareh.blogspot.com/2012/09/power.html) i czekam na dzień, w którym ktoś zrobi wielkie „halo” z tego, że Amerykanie mają takie kombinezony i że są pierwszymi którzy coś takiego uszyli. W tym przypadku jednak, reakcja skoczków w tym Kamila była natychmiastowa i to właśnie oni uzurpują sobie prawo do nowinek w tej kwestii. I należy podkreślić to, że zawodnicy i młody sztab szkoleniowy z zaciekawieniem słuchali co może sprawić zwyczajny kombinezon pod kombinezon. Brawo!

Podsumuję.
Paweł Zygmunt ma 100% rację i niewątpliwą wiedzę. Zwolennicy odmiennego poglądu również rację mają – kombinezon sam nie pobiegnie. Ale krytykowanie Norwegów i ich badań nie znając się kompletnie na temacie jest co najmniej nie potrzebne.


Świat ucieka z techniką, ostatnio byłem na szkoleniu firmy która dopasowywała Majce Włoszczowskiej rower za pomocą elektromiografii powierzchownej. A producent przyznaje, że taką samą zasadą dostosowywane są narty i dokładnie miejsce wiązań. Po tym mogę powiedzieć tak jak połowa naszego narodu, bo Polakiem bezsprzecznie jestem:

„ To są jakieś bzdury! Prawdziwa zawodniczka może jeździć na rowerze z lidla.”

Pozdrawiam

Jakub Szostak
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (3)

  • Komentator2012-11-22 11:28:10
    Jeżeli chodzi o te wasze ubranka to ja nie widze problemu.Skoro Berdax tak bardzo chce zeby polacy i min Justyna biegala w ich ubrankach to niech zasponsoruje kadre i podaruje jej ubranka i zapewniam Was ze oni beda w tym biegac ale jesli wyzej wymieniona firma czeka az PZN zechce zamawiac u nich ubranka to niech zapomni.Kadra dostaje w ramach sponsoringu ubrabnka za darmo i dlatego kadrowicze biegaja w takich a nie innych strojach.Kuba(SZ.)jak chcecie zeby nasi biegali w Waszych strojach to podarujcie im je a napewno bedzie to lepsze reklama i sparwdzenie ,,towaru"niz przechwalanie sie na skipolu ze my mamy takie a nie inne technologie.
    Pozdrawiam.Komentator
  • Kuba Sz2012-11-22 16:19:38
    "ale jesli wyzej wymieniona firma czeka az PZN zechce zamawiac u nich ubranka to niech zapomni" tak mówiono 10 lat temu o skokowych i 3 lata temu o alpejskich :) i nikomu nic nie musieliśmy "sponsorować". A sprawdzali lepsi od Polaków ;) Druga sprawa, sponsoring 20 kombiezonów sprowadzonych z chin mają równowartość ceny materiału na 4 od nas :) (mówię o tych o których wspomniałem w artykule). Trzecia od której powinienem zacząć: artykuł jest KOMENTARZEM zaistniałej sytuacji ;) Więc jesli komentarz nie dotyczy się artykułu z onet.pl nie ma sensu tracić czasu i szargać nerwy ;)
    Pozdrawiam "odważnego" anonima ;)
  • Kuba Cieślar-skipol2012-11-22 17:16:09
    Myślę, że podyskutować będzie można po drugim artykule o kombinezonach, który ukaże się w najbliższym czasie.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.