Kombinacja norweska19 listopada 2012
Jan Klimko: „Wyniki zespołu nie były zadowalające i zmiana była potrzebna”
Tuż przed startem sezonu, na kombinacyjnej stronie FISu, przyszła pora na omówienie sytuacji w polskiej kadrze narodowej w kombinacji norweskiej. Trzeba przyznać koordynatorowi FISu ds. mediów, że już sam tytuł mówiący o "rozpoczęciu długoterminowego rozwoju" może osłabić co wrażliwszych czytelników. Dokładnie to samo słyszeliśmy w 2007 roku, tylko wtedy takie głosy były akurat zupełnie normalne.Po przebrnięciu przez tytuł możemy zająć się resztą tekstu. Możemy przeczytać, że Jan Klimko rozpoczął swoją trenerska działalność w Polsce sześć lat temu i zaczynał oczywiście od biegów narciarskich. Po roku przejął polską kadra juniorów, a po kolejnym roku wylądował już w kadrze seniorskiej. Po zeszłym sezonie Słowak został poproszony o poprowadzenie kombinatorów. „Wyniki zespołu nie były zadowalające i zmiana była potrzebna. Ostatni raz byłem zaangażowany w kombinacje norweską w 1995 roku na mistrzostwach Świata w Thunder Bay ze słowacką drużyna narodową. Objęcie tego stanowiska jest więc dla mnie dużym wyzwaniem. Moim celem jest zbudowanie solidnego zespołu, który może walczyć o punkty w Pucharze Świata, Mistrzostwach Świata i na Igrzyskach Olimpijskich. Nasza drużyna składa się z bardzo młodych zawodników, którzy mają wiele lat ciężkiego treningu przed sobą, ale wierzę, że możemy osiągnąć nasze cele" - wyjaśnia obecny szkoleniowiec
Jan Klimko może liczyć na wsparcie trzech innych osób w swojej drużynie. Jego asystentem jest Jakub Michalczuk, który w dużej mierze odpowiedzialny jest za trening skokowy. Z tej prostej przyczyny, że Jan Klimko przez ostatnie lata nie miał wiele wspólnego ze skakaniem na nartach.
Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o Krystiana Gryczuka, którego po zdobyciu Mistrzostwa Czech, upodobał sobie organizator FISowskiej strony. „Krystian jest utalentowanym zawodnikiem. Latem znacznie się poprawił, zwłaszcza w skokach. On trenuje indywidualnie ze swoim szkoleniowcem. Tego lata zrobił kilka dobrych wyścigów. Mój pogląd jest jasny - Polskę reprezentować będą najlepsi sportowcy - niezależnie czy są w kadrze czy też nie. Jeśli Krystian będzie pokazywał podobne wyniki zimą, to drzwi do kadry stoją dla niego otworem" - komentuje Klimko.
W tym sezonie Polacy skupiać się będą na Pucharze Kontynentalnym. „To młody zespół, a niektórzy z chłopaków są jeszcze bez doświadczenia międzynarodowego. Są jednak bardzo ambitni. Są tam silni skoczkowie jak na przykład Adam Cieślar i Paweł Słowiok, ale pracujemy dobrze jako zespół i rezultaty zaczną to pokazywać. Nasz zespół składa się z pięciu juniorów i trzech seniorów, więc głównym celem w sezonie będą Mistrzostwa Świata Juniorów w Libercu" – kontynuuje główny szkoleniowiec.
Na koniec zapytano Jana Klimko o stosunkowo małą liczbę zawodników uprawiających kombinację w Polsce. Oczywiście ma to niewiele wspólnego z prawdą, bo jeśli chodzi o liczbę zawodników, to z pewnością nie plasujemy się w dolnych rejonach takiego wirtualnego rankingu. „My jesteśmy szczęśliwi, bo zainteresowanie kombinacja norweską rośnie. Kiedy pomyślę o 1980 roku, to w Czechosłowacji było nas tylko siedmiu i się nie poddawaliśmy. Trenowaliśmy ciężko i osiągaliśmy wyniki, które motywowały przyszłe pokolenia. Mam nadzieje, że tak będzie w Polsce" – zakończył trener.
Konrad Rakowski


