Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Kombinacja norweska6 listopada 2012

Prezes Tajner w olimpijskiej formie

undefinedOstatnio na łamach skipola przedstawiłem kilka archiwalnych, ale bardzo ciekawych w obecnej sytuacji, wypowiedzi prezesa Apoloniusza Tajnera dotyczących kombinacji norweskiej. Nie spodziewałem się, że tak szybko będę musiał powrócić do tego tematu. Niestety prezes po raz kolejny wymierzył bolesny cios kibicom i zawodnikom.

Na początek jednak opinia prezesa na temat biegów narciarskich. Apoloniusz Tajner w rozmowie z portalem eurosport.onet.pl podkreśla, że wierzy w kadrę polskich biegaczek narciarskich, która zdaniem prezesa powinna walczyć o miejsce medalowe podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi. „Stawiamy na grupę biegaczek, u których jest naprawdę spory potencjał. Nie boję się o tym mówić, ale przy współudziale Justyny Kowalczyk, jest nawet szansa na walkę o medal w sztafecie na zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi w 2014 roku. Tej grupie również nic nie brakuje, choć ma ona mniejsze fundusze niż sama Justyna Kowalczyk. To jednak w niczym nie przeszkadza, bo wszystko czego potrzebują, mają zapewnione. Zmiana trenera spowodowała zwiększenie motywacji, wróciła też dobra atmosfera. Dziewczyny wierzą też w efekty ciężkiej pracy, jaką wykonują pod okiem byłego szkoleniowca Petry Majdać" - komentuje prezes. Trzymamy za słowo.

Przejdźmy jednak do meritum. Redaktor Onetu o dziwo na wstępie pytania o dwubój zimowy trochę zbił z pantałyku prezesa, gdyż przypomniał mu, że w 2009 obiecywał sukcesy w kombinacji norweskiej. Apoloniusz Tajner jednak zupełnie niewzruszony powiedział, że on nie wie, dlaczego wyniki są dalej bardzo słabe. „W kombinacji norweskiej może startuje najmniej zawodników, ale tam rywalizacja jest na wysokim poziomie. Moim zdaniem można tu pokusić się o dobre wyniki, ale nie wiem dlaczego na razie się to nie udaje. Przecież w EYOF-ach nasi zawodnicy zaskoczyli wszystkich i wydawało się, że wszystko pójdzie w dobrą stronę i zaczną się rozwijać. Tymczasem stało się inaczej. Nie może coś jednak zaskoczyć" - skomentował prezes. I jak tu teraz odnieść się do takiej wypowiedzi... Prezes nie wie w czym tkwi problem, liczy że kombinacja sama się rozwinie i oczywiście dalej wierzy w dobre wyniki. Tylko sama wiara nie wystarczy i na pewno wszystkim by było miło jakby podjęto jakieś konkretne kroki, które pozwolą kombinacji norweskiej się rozwinąć. A wystarczyło chociażby przyjrzeć się Mateuszowi Wantulokowi. Trenując poza kadrą zdobył medale Mistrzostw Polski. Na kolejny sezon został włączony do kadry i startował delikatnie mówiąc słabo. Oczywiście został wyrzucony z kadry i trenując poza teamem znów zdobył medal Mistrzostw Polski. Wszyscy choć trochę interesujący się polską kombinacją widzieli, że starsi kadrowicze od sezonu 10/11 startują dużo poniżej swoich możliwości. Dziś mamy prawie rok 2013, a drastycznych zmian w sztabie jak nie było tak nie ma. Samo to raczej nic nie zaskoczy... Oczywiście można się tłumaczyć, że w innych krajach jest dużo więcej zawodników, ale taka hipoteza to po prostu kłastwo. Poza Niemcami, Norwegią czy Austrią liczba zawodników i dzieci uprawiających dwubój ziomowy jest porównywalna, a często mniejsza od tej w naszym kraju. Przy zachowaniu obecnej tendencji po wpisaniu w google za pięć lat hasła "kombinacja norweska Polska", google poinformują nas, że nie ma takiego hasła i wyświetlą wyniki dla frazy "czarna dziura".

Konrad Rakowski
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (2)

  • soad2012-11-07 16:51:04
    może by pomogło stworzenie warunków do treningu latem?
    skocznie są! a gdzie trasa nartorolkowa? wyczynowej brak!!!!!!!!!!!
    wstyd
    6 lat chlubić się Justyną a trasy nie stworzyć?
    wielki wstyd!!!!!!!!!!!!!!!!
  • markos markowski2012-11-08 11:26:37
    Nie doceniasz prezesa, jak mówi to mówi ;). A że w kombinacji nie chce zaskoczyć ? Winne jest te tajemnicze "coś" ;)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.