Kombinacja norweska25 października 2012
Todd Lodwick: „Nie mogę kontrolować tego co zdarzy się jutro”
Na FISowskiej stronie poświęconej kombinacji norweskiej pojawił się wywiad z weteranem zimowego dwuboju i najstarszym zawodnikiem startującym w Pucharze Świata. Todd Lodwick, bo o nim mowa, ani myśli o zakończeniu kariery, choć zastrzega, że w jego wieku ciężko planować zbyt daleko do przodu.„Czuje się świetnie w tym momencie. Pracuje teraz bardzo ciężko i z niecieprliwością oczekuję na ostatnie tygodnie treningu i pierwsze opady śniegu. Chciałbym kontynuować starty na moim poziomie, a oczywiście głównym celem są Mistrzostwa Świata w Val di Fiemme" - komentuje Amerykanin. Todd Lodwick wyjaśnił też, dlaczego nie brał udziału w środkowoeuropejskich konkursach Letniego Grand Prix. „Jestem dumnym ojcem dwójki dzieci, więc chciałem z nimi spędzić jak najwięcej czasu. Dobrze się też bawiłem podczas polowań. Udało mi się upolować z łuku antylopę, łosia i niedźwiedzia. Prawdziwe ekologiczne mięso!" - pochwalił się Lodwick. Nie mogło także zabraknąć pytania o koniec kariery, bowiem znakomity amerykański kombinator za niespełna miesiąc skończy 36-lat. „Jestem starym gościem z mnóstwem energii. Nie mogę kontrolować tego, co zdarzy się jutro. Nadal mam wielkie cele i chce być jednym z najlepszych! Do tej grupy mogę się dostać robiąc to co robie teraz. Tak więc do zobaczenia w Soczi!" - zakończył Todd Lodwick.
Tymczasem młodsi koledzy Todda Lodwicka dobrze bawili się podczas letnich zgrupowań. Taylor Fletcher paradował w stroju Kapitana Ameryki, a wynikało to z tajemniczego zakładu zawartego z Billem Demongiem.
Konrad Rakowski


