Koniec nie zawsze jest .......końcem!

Nawiązując do tytułu tego artykułu, który na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się zupełnie absurdalny, chciałabym odkryć zawarty w nim sens. Jak wiadomo w życiu jeśli coś się kończy, oznacza to zazwyczaj, że już tego nie ma. Ale istnieją pewne życiowe płaszczyzny, w których ta zasada ulega zupełnej transformacji. Tak właśnie dzieje się w sporcie. Ogólnie wiadomo, że już wkrótce, a dokładniej po trwających teraz Mistrzostwach Polski, nasze biegaczki z polskiej reprezentacji świętować będą zakończenie sezonu zimowego. Czy to zakończenie oznacza koniec? Otóż właśnie nie! Zakończenie sezonu dla sportowca jest bowiem jedynie umowną granicą, w której mieści się okres przygotowania do startów oraz okres brania udziału z zawodach. Nazwałam tą granicę "umowną", gdyż tak naprawdę niczego ona nie kończy, ani nie przerywa. Jest jedynie punktem odniesienia dla każdego sportowca, który dzięki tym granicom może oceniać z roku na rok swoje postępy. Tak więc zakończenie sezonu dla naszych kadrowiczek oznaczać będzie jedynie rozpoczęcie nowego sezonu, który podobnie jak każdy poprzedni wypełniony będzie treningami, wielkim wysiłkiem i przygotowaniami do kolejnych startów. Najbliższy okres będzie jednak miał w sobie coś wyjątkowego dla naszych dziewczyn. Tym wyjątkowym "czymś" będzie świadomość, że cały zbliżający się rok, nasze reprezentantki będą przygotowywały się z myślą o najważniejszych dla każdego sportowca zawodach-o Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver! Igrzyska są imprezą sportową niesamowicie wyjątkową dla każdego sportowca. Są marzeniem i bajką dla wszystkich, którzy potrafią poświęcać całe swoje życie dla konkretnej dyscypliny. Nasze dziewczyny: Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec, Kornelia Marek i Paulina Maciuszek oraz Martyna Galewicz właśnie to robią! Rezygnują z wszelkich przyjemności życia odnajdując przyjemność w sporcie i wysiłku. Przez większą część roku nie widzą się praktycznie wcale ze swoimi rodzinami będąc cały czas na wyjazdach i zgrupowaniach sportowych. Czy za takie poświęcenia nie zasługują na zaszczyt wzięcia udziału w Igrzyskach? Owszem. Każde poświęcenie przynosi w swoim czasie konkretne rezultaty. Nasze dziewczyny udowodniły już niejednokrotnie, że należy im się udział w tych Igrzyskach. A my czekając z niecierpliwością na kolejne wieści o naszych reprezentantkach, będziemy trzymać kciuki, by nigdy nie zabrakło im woli do walki.


