Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat9 stycznia 2008

Tak chcą Norwegowie..

Jeżeli plan wejdzie w życie, to Tomaszowi Sikorze już nigdy nie rozsypią się naboje. Norwescy działacze biathlonowi chcą, żeby zawodnicy zamienili konwencjonalne karabiny na lasery. Dzięki temu będzie można organizować zawody w miastach. Trener reprezentacji Norwegii twierdzi, że to uatrakcyjni konkurencję. "Używając karabinów laserowych kibice mogą znajdować się bliżej, a biathlonowe biegi będą mogły być rozgrywane na ulicach miast, podobnie jak sprint narciarski. Jest to bardzo widowiskowy sport i można podwyższyć jego atrakcyjność właśnie poprzez zbliżenie do kibica, który będzie lepiej widział strzelanie i będzie mógł być bliżej zawodnika" - mówi PAP Kjell Hovda. A co z charakterystycznym odgłosem wystrzału? "Można go przekazywać przez głośniki. Najważniejsze jest jednak to, że kibice będą się mogli znajdować bliżej strzelnicy i lepiej obserwować trafienia zawodników. W przyszłości chcielibyśmy, aby niektóre strzelania odbywały się nawet z odległości zaledwie 10 metrów, a to umożliwia elektronika" - dodaje Hovda. Pomysł ma jednak wielu przeciwników. Przede wszystkim producentów broni i amunicji. "Przeciwni są również sami zawodnicy, ponieważ dla nich będzie to duże przestawienie po wielu latach treningów z tradycyjną bronią. Sport zna jednak wiele rewolucyjnych zmian, jak plecowy styl Dicka Fosbury'ego w skoku wzwyż, czy przejście w skokach narciarskich na styl V. Przecież jeszcze w latach 80-tych strzelaliśmy do baloników, albo talerzy. Protesty były też w sezonie 1978/79 kiedy biathloniści zmieniali rozmiar amunicji" – sugerujetrener Norwegów. FOTO:AFP / OLIVER LANG

Autor:

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.