POLSKA SZTAFETA RAZ JESZCZE.

Sztafeta kobiet 4x5km (biegi narciarskie) na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver raz jeszcze.Emocje już opadły, Polki powtórzyły wynik z Liberca, pokazały, że z Polską sztafetą muszą się liczyć najlepsze.To, że Justyna Kowalczyk zdemolowała rywalki na swojej drugiej zmianie stylem klasycznym nie ulega wątpliwości.Jej przewaga nad drugą Włoszką Marianną Longa wyniosła 29,1 sekundy.Trzeci czas osiągnęła Finka Virpi Kuitunen ,która miała ambitny plan dotrzymania kroku naszej mistrzyni, skończyło się na planie i łącznie 42 sekundowej stracie.46,2 sekundy straciła kolejna gwiazda biegów Therese Johaug.Takiej przewagi jak Polka, nie miała Marit Bjoergen.Tylko 7,9 sekundy straciła do niej Niemka Claudia Nystad, a Aino Kaisa Saarinen straciła sekund trzynaście.Czwarty czas zmiany to piękna niespodzianka czyli Sylwia Jaśkowiec, która zanotowała 35,5 sekundy straty, pozostawiając za sobą min.Sabinę Valbusę, Idę Ingemarsdotter czy Natalię Korostelewą.Bardzo dobry bieg Sylwii.Pozostałym zawodniczkom także nie możemy nic zarzucić.Kola Marek biegnąca na wystrzał plan miała prosty, nie zostać za dużo za czołówką.38 sekund i 10 pozycja nadal dawały szansę na dobrą lokatę.Najtrudniejsze zadanie spadło na najmniej doświadczoną w naszym teamie Paulinę Maciuszek.Paulina, w odróżnieniu od Marek i Jaśkowiec, dopiero drugi sezon trenuje z trenerem Wiesławem Cempą, tym samym jest drugi sezon w „światowym bieganiu”.Paula startując na swoją zmianę na pierwszej pozycji czuła na sobie oddech goniących ją, bardzie doświadczonych i nie mo co ukrywać lepszych zawodniczek.Poradziła sobie świetnie…Wiemy już co przeżywał tata Pauliny, Józef Łuszczek oglądający bieg w studio TVP, ale co przeżywała mama Michalina Maciuszek, oglądając bieg w Szklarskiej Porębie (jej klub KS Wierchy Rabka startuje w Biegu na Igrzyska) możemy sobie tylko wyobrazić.Cała sztafeta wykonała świetną pracę, szóste miejsce na Igrzyskach Olimpijskich to dobra pozycja wyjściowa, chociażby przed przyszłorocznymi MŚ w Oslo.To także luksus spokojnej pracy dla grupy trenera Cempy.Widać wyraźnie efekty pracy trenera Cempy, dziewczyny z roku na rok czynią postępy i myślę , że jeszcze w tym sezonie sprawią nam niespodziankę.Tylko proszę nie zabierajmy im serwis menów, nie obcinajmy budżetu (vide długa z konieczności świąteczna przerwa) , tej grupie należy stworzyć dobre warunki, a jestem spokojny o kolejne 2-3 Polki w 30-tce klasyfikacji generalnej PŚ.


