Nowa norweska propozycja, w Pucharze Świata nie kadry, a zawodowe teamy!

Wprawdzie sezon ogórkowy jeszcze nie rozkręcił się na dobre, a już mamy kolejną norweską propozycję mającą zwiększyć popularność biegów narciarskich na świecie. O co chodzi? W skrócie o rezygnacji z kadr narodowych i zastąpienie ich zawodowymi teamami na wzór Visma Ski Classic czy kolarskich tourów.
Czyli najpierw pomysł na likwidację stylu klasycznego ( więcej TUTAJ ) teraz pro teamy.
W rozmowie z norweskim portalem Adresseavisen, szef firmy Uno-X Vegar Kulset zaproponował rewolucyjną zmianę w rozgrywaniu zawodów Pucharu Świata w biegach narciarskich. Norweg ni mniej ni więcej proponuje rezygnację z wystawiania w zawodach o Kryształową Kulę teamów narodowych na rzecz podobnie jak chociażby w kolarstwie teamów zawodowych. Pomysł Kulseta popiera min. Johannes Klaebo, jednak tutaj należy dodać, że firma Uno-X jest jednym z głownych sponsorów młodego Norwega.
Kulset przekonuje, że zamiana kadr narodowych na rzecz pro teamów biegom narciarskim wyjdzie na dobre, a także pomoże w rozwoju dyscypliny w krajach, gdzie biegi nie są tak popularne jak w Skandynawii.
Zwraca także uwagę na fakt, że jego propozycja pozwoli na podniesieniu poziomu w krajach biegowej drugiej i trzeciej ligi, jako przykład wskazując kolarstwo szosowe. Szef Uno-X zauważa, że dzięki zawodowym ekipom kolarskim Norwegowie zaczęli odnosić coraz większę sukcesy w ściganiu się na szosie. Zawodnicy mają dzięki temu lepszą szansę na rozwój oraz zapewnione środki finansowe na trening i mówiąc potocznie życie.
Utalentowany biegacz narciarski z kraju, w którym biegi narciarskie nie są topową dyscypliną będzie miał zdecydowanie lepsze warunki treningowe w pro teamie, jednocześnie ma szansę na zwiększenie popularności biegów w swoim kraju - mówi Kulset.
Dodaje, że powinno się jednocześnie wprowadzić regułę, że w konkretnym teamie muszą być zawodnicy conajmniej z dwóch krajów.
Dalej zauważa, wracamy do kolarstwa, że na przykład Tour de France do 1963 był rozgrywany dla teamów narodowych.
Kulset i Klaebo uważają, że skierowanie biegów narciarskich w kierunku pro teamów zwiększy popularność biegów narciarskich na świecie i pomoże w rozwoju naszej dyscypliny.
Teraz oddajmy głos opozycji ;)
Petter S. Skinstad, ekspert pracujący dla norweskiej telewizji TV2 nie rozumie tego pomysłu i uważa, że w żaden sposób nie pomoże dyscyplinie. Jako jeden z argumentów mówi o klasyfikacji FIS-punktów, czyli najbardziej miarodajnej wartości oceniającej faktyczną "siłę" zawodnika -
Jeżeli jako punkt wyjścia weźmiemy FIS-punkty to w pierwszej setce conajmniej połowa zawodników zarówno w sprintach jak i na dystansach legitymuje się norweskim lub rosyjskim paszportem. Jeżeli do pro teamów bierzemy najlepszych to gdzie tu miejsce dla tych "rozwijających się" - zauważa
Dalej stwierdza, że porównanie biegów narciarskich z kolarstwem nie jest do końca trafione, w kolarstwie jest zdecydowanie więcej dużych prestiżowych imprez, jest także więcej klasyfikacji jak górska, czasowa, sprinterska, młodzieżowa itd. Skinstad uważa, że w biegach czołowe miejsca są zarezerwowane dla kilku, kilkunastu zawodników i na niespodzianki raczej nie liczy. Twierdzi także, że w biegi to jednak sport bardziej indywidualny niż kolarstwo szosowe.
-/-
Tyle z norweskich mediów, teraz parę zdań komentarza.
Pomysł może i ogórkowy, jednak niesie w sobie jakiś pomysł na zmiany. Załózmy, że rewolucja wchodzi w życie i zamieniamy kadry na pro teamy. Dodajmy, że dwunarodowe. Jeżeli do jakiegoś z pro teamów trafia na przykład nasz kadrowicz to dla niego jest to prawdziwe otwarcie na świat, inne podejście do treningu i pewnie inne metody, inna mentalność i w ogóle ( wiem, że skrót) wszystko inne. Rozwój gwarantowany!
Zapytacie skąd ta pewność, że gwarantowany. Tutaj posłużę się moim ulubionym przykładem dotyczącym Brytyjczyków. Otóż paręnaście lat temu miała miejsce w Zakopanem przezabawna sytuacja. Mieszkający wtedy w Anglii były polski zawodnik Marek Pasterny przywiózł do Zakopanego swojego młodego podpopiecznego i chciał wystartować w zawodach Pucharu Polski. Wtedy usłyszał, że to poważne zawody dla poważnych zawodników, a nie dla amatorów. Cóż w Zakopanem się nie udało, paręnaście dni później wygrał Bieg Piastów w juniorskiej kategorii. Potem podjął studia w Norwegii i dalej biegał na nartach. W tym sezonie pięciokrotnie zajął miejsce w TOP 10 zawodów Pucharu Świata. To oczywiście Andrew Musgrave. Dodajmy do tego Andrew Younga ( w tym sezonie dwukrotnie na podium sprintów Pucharu Świata) czy Jamesa Clugnet ( wygrana i 3 miejsce w zawodach FIS w Austrii) i mamy receptę na sukces. Młodzi brytyjczycy studiują w Anglii i trenują w norweskich klubach. Pomogło, pomogło!
Jestem pewien, że innym zawodnikom z innych krajów też by pomogło, a pensje ( w końcu w pro teamach się płaci) pozwoliłyby na godne życie. Tylko czy dla Polaków znalazło by się miejsce.
Tutaj jestem pełen wątpliowści. W Visma Ski Classic najbardziej elitarnym cyklu w amatorskich, podkreślam amatorskich biegach narciarskich mieliśmy dwójkę naszych zawodników. Paweł Klisz i Jan Antolec przeszli do teamu firmowanego przez Łukasza Bauera bezpośrednio po zakończeniu przygody z kadrą narodową. Efekt dwóch lat startów to kilka punkcików zdobytych w Jizerskej Padesatce. Wynika z tego, że o naszych kadrowiczów ewentualne pro teamy bić się raczej nie będą...
Kuba Cieślar
p.s bardzo jestem ciekaw waszych opinii
Udostępnij
Komentarze (5)
- Tańcowały dwa Michały2021-05-07 12:34:34Nie mam sił już na te głupie pomysły. Mam ochotę tylko przeklinać, a nie przedstawiać racjonalne argumenty. Ku..a m.ć, no ja pier...le !!!
- a ja tak myślę2021-05-11 10:12:41Pomysł jak pomysł. Nasze biegi są w czarnej d...e nie dlatego, że w PŚ startują kadry narodowe albo będą pro teamy, one są w tej czarnej części ciała ponieważ naszych trenerów i działaczy interesuje tu i teraz. Mam zdrowego dzieciaka to wycisnę jak cytrynę zapakuje mięśniami na siłowni i może do pseudo kadry wsadzę. Mam sukces, mam punkty, mam efekty pracy. Tak wasze efekty pracy widać gołym okiem w PŚ. Te wybitności przez partaczy wyhodowane pokazują potem wasz warsztat trenerski - 70 -80 miejsca.
Jeśli nie zmieni się filozofia uprawiania tej dyscypliny sportu, to nic na lepsze nie drgnie. Gdzie powinni pracować najlepsi specjaliści, trenerzy fizjoterapeuci? Na jakim szczeblu kariery zawodnika? Większość z was odpowie w kadrze. G...o prawda oni powinni szkolić najmłodszych a przy okazji przygotowywać na stażach odpowiednio wyselekcjonowaną nową kadrę trenerską. Obecnie jak jest? byle instruktor może uczyć młode dzieci techniki, powielając swoje błędy - bo co? bo parę lat sam pobiegał? Ludzie bez podstaw praw rozwojowych, fizjologii, anatomii, psychologii i wreszcie z kiepskim warsztatem merytorycznym szykują nasze przyszłe kadry. Jaki sens ma zatem pytanie: kadry narodowe czy pro teamy - co lepsze dla Polskich Biegów Narciarskich? Przy zachowaniu sytuacji, którą w dużym uproszczeniu przedstawiłem - nie ma to najmniejszego znaczenia - nic się nie zmieni. Będziemy mieli jak dotychczas samorodki - rodzynki zawodnicze i trenerskie. I co gorsza z każdego pokolenia - rocznika zawodników, stracimy perełki pominięte, niedocenione, niewyłowione. Tak samo z ambitnymi trenerami, którzy widzą szeroko i daleko a nie tylko własny czubek nosa na tu i teraz. - a ja też myślę do a ja tak myślę2021-05-11 12:56:00Chyba w życiu Ci nie wyszło, w zawodzie trenera też nie możesz się wykazać, ale.... za to na forum pouczyłeś wszystkich jak ma wyglądać rozwój biegów narciarskich w Polsce
- XXX2021-05-11 13:36:56ale ten ktoś powyżej napisał prawdę. Uraziło czy co? Biegi narciarskie w Polsce to nawet do szarej czy czarnej d...y mają daleko.
- a ja tak myślę do a ja też myślę2021-05-12 10:40:07W życiu dzięki Bogu mi wyszło i jak na razie wychodzi - nikogo nie pouczałem, nie jestem do tego uprawniony ani specjalnej ochoty nie mam. Redaktor Kuba zapytał w tekście co o tym myślimy to napisałem własne spostrzeżenia oparte na 10 latach obserwacji tzw środowiska. Myślę, że nie odbierasz mi prawa do własnego zdania? Chętnie poznam Twoje - bo jak na razie to tylko mnie skrytykowałeś i próbowałeś obrazić.


