Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: Polska24 marca 2021

Lukas Bauer myśli o odejściu z stanowiska trenera kadry. To zła wiadomość dla naszych biegów narciarskich

bauer

Lukas Bauer, czeski medalista Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata oraz zdobywca kryształowej kuli za zwycięstwo w Pucharze Świata w biegach narciarskich mówi nieoficjalnie o rezygnacji z prowadzenia naszej męskiej kadry. I to jest zła wiadomość!

 

Po drugim dniu Mistrzostw Polski Seniorów rozgrywanych w Zakopanem (niedziela 21 marca) Lukas Bauer poinformował zawodników że bierze pod uwagę rezygnację z dalszej pracy z kadrą.

W poniedziałek poinformował także sekretarza generalnego PZN Jana Winkla, że poważnie bierze pod uwagę rezygnację z kontraktu, który przypomnijmy miał trwać do sezonu olimpijskiego czyli jeszcze rok.

Polskie media podchwyciły temat, onet, sportsinwinter, tvpsport itd, itp. Wszyscy są zgodni, ze rezygnacja Czecha ze stanowiska trenera byłaby niekorzystna dla naszych biegów.

 

Brakuje mi tylko jednego ważkiego pytania. Dlaczego Czech chce zrezygnować? Z informacji do których dotarłem wynika jasno, że Bauer nie ma w "zapasie" nowej pracy, że warunki stworzone mu przez PZN są więcej niż zadawalające. Mało tego, trener twierdzi, że nasza kadra jest w europejskiej czołówce (sic!) jeżeli chodzi o system i możliwości przygotowań do sezonu. W takim razie dlaczego chce odejśc?

 

Problem, moim zdaniem tkwi w zawodnikach i ich podejściu do treningu. Jeżeli mówi się "a" i decyduje na współpracę z trenerem to trzeba powiedzieć "b" i w pełni, powtórzę w pełni mu zaufać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której zawodnicy są mądrzejsi od trenera, czy też mają inne, swoje pomysły na trening. Nie twierdzę w 100% że tak jest, ale jak pokazuje historia paru innych byłych trenerów takie sytuacje już w naszym biegowo narciarskim światku miały miejsce. Zresztą przypomnijmy sobie sprawę odejścia innego trenera naszej kadry A Miroslava Petraska.

 

Problem w trenerami męskiej kadry ma już parę lat, nazwiska zmieniały się jak w kalejdoskopie, a postępu jakoś zbyt wielkiego nie widać. PZN zatrudniał złych trenerów? W czym tak naprawdę tkwi problem?

Jeżeli nie w trenerach to może w zawodnikach? Może brakuje profesjonalnego podejścia do wykonywanej przez nich pracy? Może , może i może, tych pytań są dziesiątki.

W obecnej sytuacji nie bez winy jest także Polski Związek Narciarski, który kilkukrotnie uległ zawodnikom jeżeli chodzi o szef trenera kadry. Czy tak powinno to działać, wątpię. Jeżeli zawodnik decyduję się na reprezentowanie kraju to bierze na siebie wynikające z tego obowiązki, trochę jak w pracy, mam swoje do zrobienia bo jeżeli nawalę to mnie z pracy wyleją. W kadrze męskiej nie było jeszcze przypadku, żeby jakiegoś zawodnika "zwolniono" za brak wyników czy nie wykonywanie poleceń/planów trenera. Może taka sytuacja powinna mieć miejsce? Może brakuje jasno postawionych wymagań takich jak polepszenia FIS punktów, zajęcia określonych miejsc w zawodach Pucharu Świata/Mistrzostw Świata, takiego zwykłego posezonowego podsumowania/rozliczenia z pracy.

Nic z tych rzeczy, u nas regularnie wymienia się trenerów, dając w pewien sposób zawodnikom alibi, nowy trener, nowe plany, trzeba czasu na aklimatyzację. Z wyników nie rozlicza nikt.

 

Wiem, że za to co napiszę poniżej spłynie fala hejtu, ale co tam niech się dzieje.

Jeżeli Lukas Bauer podtrzyma swoją, nieoficjalną na razie dymisję, to co dalej? Przyjdzie nowy trener, który za pomocą czarodziejskiej różdżki nagle wprowadzi naszych kadrowiczów do regularnych punktowanych miejsc w Pucharze Świata?  Nie!

Będzie jak w ostatnich latach, najpierw optymizm, potem szukanie dziury w całym. Dlatego:

 

Jeżeli Lukas Bauer podtrzyma swoją decyzję to rozwiążmy męską kadrę A i budujmy od nowa. Ale to już zupełnie inna historia.

 

Kuba Cieślar

 foto:idnes.cz

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (12)

  • Popieram2021-03-24 13:22:05
    Ja w propozycji pójdę dalej rozwiążmy wszystkie kadry, niech zawodnicy trenują w klubach, niech każdy ma podobne warunki do treningu i sprzętu i w grudniu tak jak tu na forum ktoś proponował zróbmy MP i na podstawie twardych wyników powołajmy kadry A,B może i C na poszczególnych poziomach od seniora/ki do juniora/ki
  • Uzdrowiciel2021-03-24 19:03:53
    Chciałbym wyrazić swoją opinie. Wszystko jak i w sporcie i biznesie można zbudować, ale najpierw trzeba mieć z czego i trzeba chcieć ! Wrócę do przeszłości 40 lat temu na MP seniorów (samych seniorów, nie młodzików ) biegało co najmniej 60 na MP JUNIORÓW co najmniej 80 na Ogólnopolskiej spartakiadzie młodzieży która w tamtych latach się odbywała startowało 100 zawodników i jeszcze w tamtych czasach ciężko było zbudować zespół który będzie w czołówce światowej oprócz Józefa Łuszczka. A co dzieje się dzisiaj na MP Seniorów startuje 60 zawodników z tego 30 zawodników zagranicznych a 30 Polaków, wśród nich nawet dzieci w wieku 15 lat. Co stało się w ciągu tych 40 lat trzeba sobie zadać to pytanie, dlaczego tak jest, od 30 lat żyjemy w pełnej demokracji jest więcej pieniędzy na przygotowania dla sportowców ale nikomu widocznie nie chciało się zaplanować żeby więcej dzieci zaczęło trenować biegi narciarskie przecież normalną sprawą jest ze trzeba sobie wyznaczać cele czy o tym decydenci zapomnieli. Ile chcemy mieć na MP Młodzików startujących, drugie pytanie co musimy zrobić żeby ich było tyle ile chcemy ile zaplanowaliśmy to są takie proste rzeczy które trzeba zaplanować i wykonać, rozłożyć to na lata. Wystarczy zmotywować wszystkich trenerów zawodników i pokazać im tą drogę i zadać im pytanie co musimy zrobić aby w waszych szeregach było więcej biegaczy na pewno trenerzy z klubów będę znali odpowiedź na to pytanie. Problem pewnie tkwi w tym że od kilkunastu lat Polski Związek Narciarski wozi się na plecach skoczków i Justyny i nie zadaje sobie tych prostych pytań jeszcze raz napisze ile chcemy zawodników zeby startowało w MP ? i druga najważniejsza rzecz co musimy zrobić i wtedy w końcu z całej masy zawodników pojawią się nowe talenty. W jutrzejszym dniu napisze jak uzdrowić polskich biegaczy narciarskich. Zapamiętajcie państwo że ryba zawsze psuje się od głowy a w tym momencie to już śmierdzi na cała Polskę zmarnowane 3 dekady
  • Komisarz2021-03-24 22:44:48
    Informuję, że w związku z brakiem postępu w polskich biegach narciarskich, z dniem 25.03.2021 r. rozwiązuję Polski Związek Narciarski i wszystkie kadry, łącznie ze skokami. Do czasu wyboru nowych władz będę pełnił funkcję Komisarza. Wszelkie sprawy, zapytania i pisma proszę kierować do tymczasowej siedziby Komisarza PZN-u w Kościelisku.
  • MARCIN2021-03-25 00:46:28
    Bardzo rzadko komentuję. Tu zrobię wyjątek. W 2004 roku jako junior młodszy startowałem na zawodach w Czechach. Lukas Bauer wygrał. Fart chciał, że biegłem przed nim. Oczywiście dogonił mnie. Chciałem złapać się za nim choć chwilę. Gdy nie wyszło, a jak miało? Była próba pobiec podobnym rytmem, choć swoim tempem. Technika, rytm biegu, tempo absolutnie nieosiągalne dla mnie wtedy, a może i na wieki wieków. LATA ŚWIETLNE. Wtedy dałbym wiele, aby móc pracować z takim zawodowcem.
    Wniosek? Koniecznie zatrzymać trenera i dać mu władzę absolutną.
    Z lekką ironią? Trener mimo wieku, zabrał chłopaków na wspólny trening i ma obawy o wynik w Pekinie. Może jest jeszcze okazja zmienić obywatelstwo i wystawić Lukasa jako zawodnika?
  • Uzdrowiciel2021-03-25 19:40:41
    Uwaga tu uzdrowiciel przekladam uzdrowienia na jutro dziś muszę jeszcze przemyśleć.
  • Adam Sosna2021-03-26 09:33:41
    Prawdziwe nieszczęście nastąpi po odejściu z biegów Justyny Kowalczyk i Aleksandra Wierietielnego o co stara się prezes AT od wielu lat. Znalazł narzędzie w osobie obecnego trenera kadry. Talenty w osobach Izy Moniki i Karoliny zostaną zmarnowane.
  • do p.Sosny2021-03-26 11:12:47
    Panie Sosna, z tego co mi wiadomo, p.Wierietielny nie pracuje na umowie z PZN od początku kończącego się sezonu, więc nie wiem o jakim odejściu Pan mówi. To, że na własną rękę wspomaga niektóre zawodniczki, to jego decyzja i wybór i gospodaruje swoim czasem, jak chce. Jak nie cierpię AT, tak uważam, że tym razem on nic nie znalazł. To Kowalczyk i Wierietielny sami mu zaproponowali trenera Bajcicaka. Więc to ich decyzja, wybór i konsekwencje. Patrząc na wyniki innych zawodniczek na świecie w wieku Izy, Moniki i Karoliny można przypuszczać, że jest wielu tak dobrych trenerów, jak trener Wierietielny czy Kowalczyk. A jak dobry jest trener Bajcicak pokaże czas.
  • Karol2021-04-16 16:25:10
    PZN osiągnął dno w momencie, gdy nawet nie pożegnał zawodnika , który zapewnił mu chwałę przez kilkanaście lat. Co więcej nie zatrudniał go [mowa o Kowalczyk] na żadnej umowie, właściwie w poniżający sposób kazał mu motywować pracę z zawodnikami, mimo że właśnie najmłodsze zawodniczki trenowane przez Kowalczyk miały sukcesy na MŚJ. Na całym świecie narody z szacunkiem odnoszą się do mistrzów olimpijskich ,świata i zdobywców najwyższych trofeów sportowych , tylko nie PZN, tajner i jego klika
  • kra kra kra2021-03-27 07:54:00
    no i wykrakałeś panie Sosna
  • ej Sosna2021-03-26 09:50:18
    to Pan Aleksander nie odszedł z kadry i biegów?
  • ej Sosna2021-03-26 09:51:27
    tu inny problem był w tekście ? daruj sobie dygresje.
  • Nauczyciel2021-03-26 23:36:13
    Sosny, Uzdrowiciele i inne wynalazki na tym forum, natychmiast brać się za nauczanie zdalne bo macie duże zaległości. Zrozumiano?

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.