Biathlon: Sztafety norweskie najlepsze w Oberhofie, słaby występ polskich drużyn [WYNIKI]

Norweskie sztafety były bezkonkurencyjne w zawodach biathlonowego Pucharu Świata, który odbył się w norweskim Oberhofie. Słabo zaprezentowały się polskie drużyny, kobiety zajęły 13. miejsce, natomiast katastrofalnie zaprezentowali się mężczyźni, którzy skończyli rywalizację dopiero na 22. pozycji.
Wśród kobiet na dystansie 4x6 km najlepsze okazały się Norweżki, które wystąpiły w składzie Synnoeve Solemdal, Ingrid Landmark Tandrevold, Marte Olsbu oraz Tiril Eckhoff. Nie biegały karnych rund, dobierały 11 razy i wygrały z czasem 1:14:11.6. Na kolejnym miejscach uplasowały się Szwedki (0+10, +21.1) oraz Francuzki (0+12, +33.1).
Świetnie sztafetę Polek rozpoczęła Monika Hojnisz-Staręga, która dzięki tylko jednemu dobieraniu utrzymywała się w ścisłej czołówce i swoją zmianę zakończyła na 4. pozycji. Poziomu swojej koleżanki nie utrzymały Kamila Żuk (1+5), Kinga Zbylut (1+5) oraz Magdalena Gwizdoń (1+4). Wszystkie solidarnie pudłowały, dlatego Polki z bilansem na strzelnicy 3+15 i 4:42.5 minuty straty zajęły dopiero 13. miejsce.
Mimo nieobecności braci Boe, dwóch najlepszych biegaczy w obecnym sezonie, także męska reprezentacja Norwegii odniosła zwycięstwo. Sztafeta w składzie Lars Helge Birkeland, Erlend Bjoentegaard, Johannes Dale oraz Vetle Sjaastad Christiansen zwyciężyła z bilansem 2+8 oraz czasem 1:19:32.3. Zaledwie 4,4 sekundy stracili do zwycięzców Francuzi (2+6), a miejsce trzecie zajęli Niemcy (+48.2).
Katastrofą zakończył się występ reprezentacji Polski. Zaczął Łukasz Szczurek (1+6), następnie fatalnie na strzelnicy spisał się Grzegorz Guzik (3+6), tylko nieco lepszy był Andrzej Nędza-Kubiniec (1+3). Pozytywnie na tle kolegów zaprezentował się tylko 22-letni Marcin Szwajnos (0+2), ale ogólny bilans Polaków na strzelnicy to 5+17, 7:23.0 minuty straty, 22. miejsce.
Jarek Bałabuch


