monika

Jest brązową medalistką Mistrzostw Świata z 2013 roku, multimedalistką z Mistrzostw Europy, Uniwersjady, Mistrzostw Świata Juniorów i Mistrzostw Polski. Jej osiągnięcia można by było wymieniać godzinami! Skromna i bardzo pracowita zawodniczka Kadry Narodowej i klubu AZS AWF Katowice. Monika Hojnisz w rozmowie ze Skipolem opowiada o przygotowaniach do sezonu. Zapraszam do lektury!

 

Na początku chciałabym Ci pogratulować kolejnych medali Mistrzostw Polski. Zawody w Dusznikach po raz pierwszy odbywały się na nartorolkach po modernizacji obiektu. Można było odczuć większą różnicę między „starym” a „nowym” obiektem?

Z pewnością coraz bardziej daje się odczuć, że Duszniki Arena staje się obiektem wysokiej klasy. Modernizacja stadionu, nowy i szerszy most, oświetlenie trasy – to wszystko wystarcza nam na zorganizowanie zgrupowania w dobrych warunkach, no i Mistrzostw Polski wieczorową porą, tak jak to miało miejsce w minioną sobotę :)

 

Czy starty na nartorolkach są dla Ciebie dużym odzwierciedleniem tego, jakiej dyspozycji można spodziewać się w zimie? Czy raczej nie przykładasz do tego większej wagi?

Uwielbiam biegać i trenować na nartorolkach, jednak letnie starty traktuje trochę z dystansem. Bardziej jako sprawdzenie obecnej dyspozycji i porównanie z innymi zawodniczkami na obecny moment. Wynika to też z tego, że nie każdy ma narty Domrachewej :)

 

Podium MP po biegu pościgowym

 

 

Ten sezon przygotowawczy na pewno różni się od wcześniejszych za sprawą nowego trenera. Mogłabyś zdradzić czy duże zmiany zaszły w twoich przygotowaniach do sezonu zimowego?

Pierwsza i największa zmianą jest sama zmiana. Tak to odczuwam na dzień dzisiejszy, bez względu na to, co przyniesie zimaJ. Na pewno póki, co jest dużo objętości i godzin treningowych. Praca nad techniką biegu, na strzelnicy, a przede wszystkim dużo strzelania w grupie i na presji! Dziś wiem, że to jest ważny element mojego przygotowania. Bo możesz być znakomitym strzelcem „ sam sobie”, a wystarczy trochę emocji i presji ze strony rywali i już strzał jest niecelny, a nogi drżą jakbyś pierwszy raz strzelał.

 

Zadowolona jesteś ze współpracy z trenerem Torgensenem?

Na chwilę obecną bardzo. Zwłaszcza jego mentalność i podejście mnie kupiło :) (Haha). Młody, wyrozumiały człowiek z doświadczeniem i poczuciem humoru! 

 

 

 

 Przez kilka lat byłaś najmłodszą zawodniczką w kadrze narodowej, jednak od paru sezonów trenują już z wami młodsze dziewczyny, Kamila i Kinga.  Możesz powiedzieć jak wygląda wasza relacja, między wami bardziej doświadczonymi zawodniczkami, a dziewczynami, które dopiero zaczynają rywalizować na najważniejszych światowych imprezach?

 

Niestety czas leci nieubłaganie :P. Jesteśmy na dobrej relacji koleżeńskiej, a jeśli chodzi o kwestie sportowe to myślę, że nie ma nic lepszego jak trenowanie z doświadczonymi zawodniczkami, branie z nich przykładu i podpatrywanie ich dobrych stron. Wiem to, bo też tak zaczynałam.

 

Przed tobą pewnie jeden z ważniejszych sezonów w karierze. Sezon Olimpijski. Czy twoje nastawienie różni się jakoś od tego sprzed czterech lat, kiedy debiutowałaś na imprezie tej rangi?  

 

Racja, najważniejszy :).  Różni się na pewno tym, że już nie będę debiutantką i wiem jak wspaniałym wydarzeniem są Igrzyska Olimpijskie. Z pewnością moje oczekiwania będą większe, ale być może większy stres będzie temu towarzyszył!

 

Co teraz planuje kadra narodowa na resztę sezonu przygotowawczego?

 

Na dzień dzisiejszy mamy plany zgrupowań, więc nic poza tym nie jestem w stanie powiedzieć.

Kolejne zgrupowanie odbędzie się w austriackim Obertilliach, na co się cieszę, bo uwielbiam to miejsce!.  Mam nadzieje, że i pogoda dopisze, bo to jeden z podstawowych warunków udanego i dobrze przepracowanego obozu. :)

 

Czego Ci życzyć przed tym sezonem? :)

Zdrowia, zero kontuzji i mało stresu :) 

 

Tego właśnie Ci życzę i dziękuję za udzielenie wywiadu! 

 

zdjecia: profil FB zawodniczki

Natalia Surdyka