FIS news,Cottrer,Szwedzi i nie tylko..
- Szczegóły
- Utworzono: czwartek, 09, luty 2012 21:40
FIS – news 9 lutyPietro Piller Cottrer wraca go gry!
27 listopada ubiegłego roku pojawił się po raz ostatni na starcie Pucharu Świata. Od tego czasu startował tylko w kraju lub zawodach OPA. Jednakże już podczas najbliższych startów w Nowym Mieście weteran włoskich biegów narciarskich Pietro Piller Cottrer (na zdjęciu ze srebrnym medalem Igrzysk w Vancouver) pojawi się w kadrze Italii. „Pracowałem bardzo ciężko, czuję się dobrze i nadszedł wreszcie czas aby sprawdzić w jakiej jestem formie. Chciałem to zrobić już w Rybińsku, wciąż czułem konsekwencje grypy żołądkowej” wyznaje mistrz świata z 2005 roku na łamach www.skitime.it.
Pomimo tego, iż mocniejszą stroną włoskiego wyjadacza tras narciarskich jest styl dowolny, popularny Pietro nie składa broni przed biegiem na 30km stylem klasycznym. „To nie jest start indywidualny i wierzę, że brak rytmu startowego nie uwidoczni się tak bardzo podczas biegu ze startu wspólnego. Zależy mi na tym aby pobiec w sztafecie. Czy będzie to pierwsza czy druga drużyna – nieważne. Cholernie mi zależy na samym starcie w sztafecie”. Jak widać motywacji włoskiemu weteranowi tras nie brakuje. Swoja drogą ciekawe jak poradzi sobie 38-letni zawodnik po tak długiej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi. Przypominamy, że w zawodach zapowiedziały swój udział wszystkie najmocniejsze ekipy więc łatwo nie będzie.
A z samym Pietro Piller Cottrerem prędko się pewnie nie pożegnamy. Jak sam mówi: „Chce pozostać w biegach narciarskich jako aktywny sportowiec tak długo jak tylko się da. Póki co cieszę się z narodzin trzeciego dziecka”.
Trzeba przyznać, że takie powroty tylko dodają smaczku rywalizacji w zawodach Pucharu Świata. Pietro Piller Cottrerowi życzymy zdrowia, które pozwoli mu biegać co najmniej tak długo jak Harri Kirvesniemi (ostatni występ w wieku 43lat). Chociaż może nieco inaczej: życzymy tyle zdrowia aby wystarczyło nie tylko na bieganie na wysokim poziomie przez najbliższe klika lat ale również na zakończenie udanej kariery z nieco mniejszym hukiem niż zrobił to słynny fiński biegacz.
Szwedzi zbroją się na Nowe Miasto
Zespół Szwecji w pełnym składzie stanie na linii startu w zawodach biegowych zaliczanych do klasyfikacji Pucharu Świata, które odbędą się w przyszły wekend w Nowym Mieście. Hellner i spółka, którzy nie wzięli udziału w zawodach w Rybińsku czekają z niecierpliwością na bieg stylem klasycznym na 30 km ze startem masowym w Nowym Mieście.
"Nie mogę się doczekać tego weekendu i jestem bardzo zmotywowany do startu na 30km stylem klasycznym, która odbędzie się w sobotę. To będzie prawdziwe wyzwanie i na pewno będzie to dla mnie wielką frajdą", napisał Johan Olsson na swojej stronie internetowej. Olsson zdobył dwa srebrne medale w mistrzostwach Szwecji pod koniec stycznia, dwa razy przegrał z Marcusem Hellnerem.
Szwedzki zespół będzie reprezentowany przez sześciu mężczyzn i sześć kobiet. Wśród sław które zobaczymy w zawodach w Nowym Mieście można wymienić: Johana Olssona, Marcusa Hellnera, Daniela Richardssona, Calle Halfvarssona Jensa Erikssona i Andersa Södergerna.
Szwedzi wydają się być zmotywowani. Northug jak najbardziej do pokonania, a dla Szwedów większej motywacji nie trzeba. Czytając powyższe newsy nasuwa się jednak pewna myśl. Jesteśmy w okolicach szczytu sezonu. Rywalizacja w Pucharze Świata (kobiecym) jest wyjątkowo emocjonująca. To właśnie w tym krótkim okresie biegi narciarskie są obiektem zainteresowania nie tylko pasjonatów ale szerszej publiczności. A sytuacja wygląda następująco: Czesi są zaraz po mistrzostwach kraju (patrz nasz wczorajszy news). Szwedzi tak samo. O norweskich mistrzostwach słyszeli chyba wszyscy z powodu kiepskiego startu Marit Bjoergen. U nas Mistrzostwa Polski Seniorów odbędą się pod sam koniec marca. Kilka dni później Wisła Kraków rozegra mecz z Legią Warszawa, który znając nasze realia rozstrzygnie o zdobyciu tytułu. Można więc powiedzieć, że nasze mistrzostwa też odbędą się w szczycie sezonu… piłkarskiego.
/źródło: fis-ski.com/